Zmiany w rozgrywkach młodzieżowych

Zmiany w rozgrywkach młodzieżowych

516
0
PODZIEL SIĘ

Zaledwie kilkanaście dni temu turniejem w Nowym Tomyślu Mistrzostwami Polski Kadetów zakończyły się tegoroczne rozgrywki o najwyższe krajowe laury w kategoriach młodzieżowych. Medale rozdane, puchary umieszczone na honorowych miejscach w siedzibach klubów. Bocznymi drzwiami wraca jednak dyskusja, która przetoczyła się przez środowisko szkoleniowców związanych z młodzieżową piłką siatkową, dotycząca zmian w regulaminie rozgrywek.

 

Przypomnijmy najważniejsze z nich: zlikwidowano etap 1/8, zastępując go ćwierćfinałami z większą liczbą drużyn (6), z których szansę na awans zyskiwały dwa zespoły. Co więcej, zrezygnowano ze sportowego rozstrzygnięcia o miejsca 1-2. Zamiast niego zakwalifikowane 16 zespołów rozdzielono drogą losowania na cztery składy turniejów półfinałowych.

 

Formuła ta wymusiła sytuację, w której na wszystkich ćwierćfinałowych turniejach spotykały się dwa zespoły z tego samego województwa. I choć rozdzielone były do różnych grup, rozwiązanie i tak budziło wątpliwości niektórych trenerów, zapytujących o sens mierzenia się drużyn, które często parę dni wcześniej dopiero co zakończyły rywalizację w województwach. Zastrzegali oni, że w ten sposób ginie gdzieś idea porównania potencjału siatkarskiego poszczególnych regionów.

 

Więcej jeszcze kontrowersji wzbudziła rezygnacja z walki o złoto w ćwierćfinale. Pomijając zawód najmłodszych siatkarzy i siatkarek (nie ukrywajmy, że możliwość pochwalenia się pierwszym czy kolejnym medalem jest szczególnym czynnikiem motywującym, zwłaszcza w kategoriach młodzika), zdanie się na los, a nie na umiejętności zespołów, stało się przyczyną zakulisowych polemik trenerskich. Zwolennicy nowego systemu tłumaczyli zmianę doświadczeniem z minionych sezonów, w których coraz szerzej spotykano szkodliwą praktykę tzw. ustawiania spotkań. Mianowicie drużyny, znając dalszą drabinkę rozgrywek, niekiedy celowo przegrywały mecze, by nie trafić na silniejszego przeciwnika. Zmiana ma uniemożliwić podobne działania w przyszłości.

 

Tegoroczne rozgrywki dostarczyły przykładów do rozważenia zasadności tego rozwiązania. Już w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski spotykały się ze sobą drużyny o aspiracjach medalowych, z których przynajmniej jedna musiała odpaść w przedbiegach. Niesprawiedliwe? To kwestia kontrowersyjna, czy bowiem bardziej sprawiedliwe byłoby otoczenie ochroną potencjalnych mistrzów, aby zapewnić teoretycznie obfitujący w większe emocje finał?

 

By uczynić rozgrywki na poszczególnych etapach coraz bardziej widowiskowymi (czyli, innymi słowy, uniemożliwić grę o najwyższe lokaty zespołom słabym na rzecz silniejszych), podnosi się kwestię stworzenia swego rodzaju „rankingu” województw. Ranking ów, na podstawie systemu punktowego, miałby zapewniać awans większej liczby zespołów województwom uchodzącym za dysponujące większym potencjałem siatkarskim, podczas gdy z innych województw kwalifikowałyby się nadal dwa czy nawet tylko jeden zespół.

 

Maj dobiega końca, zawodnicy, jak sami przyznają, wracają do szkół, by „wreszcie się trochę pouczyć”. Czy wprowadzone zmiany pozostaną w mocy, gdy po przerwie letniej rozpoczną nowy sezon przygody z siatkówką, czy też system upadnie, przekonają się dopiero za parę miesięcy. Niemniej na temat sportu młodzieżowego w Polsce na pewno warto dyskutować, choćby chodziło tylko o regulaminy.

 

 

 

Autor: Justyna Mleczak

 

Źródło: Informacja własna

 

 

BRAK KOMENTARZY