Z Irańczykami nigdy bez nerwów. Fabian Drzyzga: „Jesteśmy drużyną i musimy iść...

Z Irańczykami nigdy bez nerwów. Fabian Drzyzga: „Jesteśmy drużyną i musimy iść za sobą w ogień”

114
0
PODZIEL SIĘ

Mecze z kadrą Iranu nigdy nie są pozbawione emocji zarówno sportowych, jak i pozaboiskowych. Chociaż tym razem pojedynek przebiegał we w miarę spokojnej atmosferze, nie obyło się bez tzw. sytuacji pod siatką, z udziałam Mir Saeida Maroufa i Michała Kubiaka oraz całej reprezentacji Polski. „Cała drużyna zareagowała tak, jak powinna” – mówił po meczu Fabian Drzyzga.

 

Drużyna trzyma się razem

 

Reprezentacja Polski w meczu z kadrą Iranu zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, zwyciężając po trzech setach i zachowując komplet zwycięstw. W ekipie biało-czerwonych dobrze funkcjonowało przyjęcie, co bardzo ułatwiło zadanie Fabianowi Drzyzdze, rozgrywającego polskiej kadry. „Chłopaki przyjmowali dzisiaj super przez całe spotkanie i na pewno łatwiej się gra będąc cały czas w trzech metrach w przeciwieństwie do tego, jak musiał biegać Marouf” – mówił po meczu rozgrywający w rozmowie z Polsatem Sport. Pojedynek z Irańczykami nie mógł jednak przebiec całkowicie bez prowokacji ze strony siatkarzy z Iranu. Mir Saeid Marouflakrani po jednej z akcji spojrzał prowokująco w stronę Michała Kubiaka, który nie pozostał mu dłużny. Michał (Michał Kubiak – przyp.red.) jest stworzony do sytuacji pyskowania, pozytywnych nerwów” – wyjaśnił Fabian Drzyzga. Kapitan biało-czerwonych w swojej reakcji nie był osamotniony, co podkreślił rozgrywający Fabian Drzyzga: Cała drużyna zareagowała tak jak powinna, nie tylko Michał. Jesteśmy drużyną i musimy iść za sobą w ogień”.

 

 

Męczące oczekiwanie

 

Z perspektywy polskiego zespołu najważniejsza jest jednak wygrana w kluczowym dla układu tabeli meczu, który nie należał do łatwych nie tylko ze względu na przeciwnika. Spotkanie z Irańczykami zaczęło się o 20.30, przez co siatkarze musieli na nie czekać cały dzień i utrzymywać bojowe nastroje. „To nie był łatwy mecz, zaczynając od tego, że musieliśmy na niego czekać cały dzień. Wiedząc, jaka jest jego stawka, siedząc w pokoju w hotelu, człowiek się gotuje, bo chce wyjść na to spotkanie, a jeszcze ma przykładowo cztery godziny” – wyjaśnił Fabian Drzyzga. To nie wpłynęło jednak na dyspozycję siatkarzy, którzy po wejściu na boisko poczuli się lżej, a nerwy puściły, pozwalając im na dobrą i równą grę. „Jak się czeka na Portoryko, jest może łatwiej, ale jak się czeka na coś, co jest dość istotne, to człowiek myśli za dużo i to nie jest za dobre w sporcie” – dodał rozgrywający. Teraz biało-czerwoni nie muszą dłużej czekać, kolejny mecz zagrają już we wtorek, a ich przeciwnikiem będzie reprezentacja Bułgarii. Tym starciem polska kadra zakończy fazę grupową mistrzostw świata.

 

 

 

Źródło: www.polsatsport.pl / opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY