Yokohama Grand Slam: Dwie polskie pary grają dalej

Yokohama Grand Slam: Dwie polskie pary grają dalej

456
0
PODZIEL SIĘ

Swój udział w Yokohama Grand Slam na pierwszej rundzie, czyli 17. miejscu zakończyli Piotr Kantor i Bartosz Łosiak. Swoich rywali pokonali Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz oraz Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, którzy zapewnili sobie miejsce w dalszej rywalizacji w japońskim turnieju.

 

Dwa sety i Rosjanie z awansem

 

Mecz z rosyjską parą Semenov/Krasilnikov Piotr Kantor i Bartosz Łosiak rozpoczęli od punktowego bloku, ale przez dość długi okres nie byli w stanie wypracować więcej niż jednopunktowej zaliczki. Po dwóch mocnych atakach to Rosjanie mieli dwa punkty przewagi (7:5), która powiększyła się po nieczystym odbiciu Piotra Kantora (9:6). Błędy własne tylko pogłębiały straty Polaków, którzy na przerwie technicznej tracili do rywali już pięć „oczek” (8:13). Zagrywka Bartosza Łosiaka i bloki Piotra Kantora zbliżyły reprezentantów Polski do Rosjan (11:14), ale duet Semenov/Krasilnikov nie zamierzał łatwo dać odebrać sobie zaliczki (16:11). Biało-czerwoni mieli problemy z kończeniem swoich akcji i pod koniec seta znajdowali się w bardzo niekorzystnej sytuacji (13:19), z której nie potrafili wyjść i ulegli rywalom w pierwszej odsłonie (13:21).

 

Zagrywki Rosjan już na początku zapewniły im prowadzenie (5:1) i o czas poprosili reprezentanci Polski. Biało-czerwoni zbliżyli się do rywali (4:6), ale po blokach w wykonaniu Rosjan, ponownie to oni mieli zaliczkę (8:4). Zagrywka Bartosza Łosiaka zbliżyła Polaków do rywali (7:10), a po chwili w tym elemencie popisał się Piotr Kantor (11:10). Po przerwie technicznej na tablicy wyników pojawił się remis (11:11), ale biało-czerwoni znowu zaczęli popełniać błędy (11:14). Gra reprezentantów falowała i gdy tylko udało im się nawiązać kontakt z rywalami, seriami tracili punkty. Końcówka toczyła się jednak wyrównanie, lecz ostatnie akcje należały do Rosjan, którzy wygrali cały mecz (21:16). Tym samym Piotr Kantor i Bartosz Łosiak kończą turniej w Yokohamie na 17. miejscu.

 

Semenov/Krasilnikov – Kantor/Łosiak 2:1 (21:13, 21:16)

 

 

Po dwóch setach druga runda

 

Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz zajęli trzecie miejsce w grupie D, co pozwoliło im na awans do pierwszej rundy, w której zmierzyli się z rosyjskim duetem Barsouk/Koshkarev.

 

Premierowa odsłona rozpoczęła się lepiej dla pary z Polski, która już na początku seta zdołała zapisać na swoje konto dwa „oczka” (2:0). Prowadzenie zdobyte w pierwszych akcjach, Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz, stopniowo (7:3). Rosjanie popełniali dużo błędów, przez co, musieli odrabiać starty, które wynosiły cztery punkty (4:8). Para Barsouk/Koshkarev tuż przed przerwą techniczną zbliżyła sie do Polaków (9:10), ale na czasie to reprezentanci Polski mieli trzy „oczka” wiecej niż ich rywale (12:9). Po obowiązkowej pauzie w grze polscy zawodnicy ponownie wysunęli się na czteropunktowe prowadzenie (14:10), które cały czas utrzymywali (17:13). Pierwsza partia zakończyła się na korzyść Michała Kądzioły i Jakuba Szałankiewicza, którzy wygrali ją 21:16.

 

Kolejny set rozpoczął się od wyrównanej gry punkt za punkt, a na tablicy wyników, co chwilę widniał remis (3:3, 5:5). Pierwsi dwupunktowe prowadzenie osiągnęli biało-czerwoni (8:6) i w tym momencie Rosjanie zdecydowali się na wzięcie czasu. Po pauzie w grze sytuacja rosyjskiego duetu nie uległa poprawie, a wręcz przeciwnie. Reprezentanci Polski zdołali zwiększyć swoją przewagę do trzech „oczek” (9:6). Para Barsouk/Koshkarev jeszcze przed przerwą techniczną zdołała odrobić część strat i oba duety na odpoczynek zeszły przy stanie 11:10 na korzyść Polaków. Wraz z kolejnymi akcjami siatkarze z Rosji radzili sobie coraz lepiej, doprowadzajac do remisu (12:12). Od tego momentu mogliśmy obserwować grę punkt za punkt. Końcówka tego seta była bardzo emocjonujaca, a set ten grany był na przewagi. Ostatecznie w partii tej triumfowali Polacy (23:21), którzy wygrali całe spotkanie 2:0, dzięki czemu awansowali do drugiej rundy turnieju.

 

Barsouk/Koshkarev – Kądzioła/Szałankiewicz 0:2 (16:21, 21:23)

 

 

Fijałek/Prudel zgodnie z planem 

 

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel spotkanie z parą Emanuel/Ricardo rozpoczęli od trudnej zagrywki, która zapewniła im prowadzenie (3:0). Brazylijczycy mieli problemy z przebiciem się przez ręce polskiego blokującego, w dodatku popełniali błędy i cały czas tracili do rywali przynajmniej dwa „oczka”. Dobra zagrywka Grzegorza Fijałka powiększyła przewagę Polaków (11:5), która stale rosła, Brazylijczycy bowiem nie radzili sobie w przyjęciu (13:5). Na przerwie technicznej reprezentanci Polski mieli miażdżącą zaliczkę (15:6). Serwis Ricardo pozwolił graczom z Ameryki Południowej na odrobienie części strat (10:16) i biało-czerwoni poprosili o czas, po którym Polacy zakończyli seta na swoją korzyść (21:11).

 

Również w drugiej odsłonie Ricardo i Emanuel mieli problemy z przyjęciem, co już na początku skazywało ich na konieczność gonienia wyniku (2:7). Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel sprawiali rywalom ogromne problemy zagrywką, co pozwalało im na dopisywanie do swojego konta kolejnych „oczek”. Brazylijczycy na przerwie technicznej tracili do Polaków trzy punkty (9:12), a chwilę po niej zmniejszyli dystans do dwóch „oczek” (11:13). Po błędzie Grzegorza Fijałka, biało-czerwoni mieli już tylko punkt zaliczki, a akcję później na tablicy wyników pojawił się remis (14:14). Od tego momentu obserwować można było grę punkt za punkt, ale ostatnie akcje należały do zawodników z Polski, którzy zapewnili sobie awans do drugiej rundy.

 

Fijałek/Prudel – Ricardo/Emanuel 2:0 (21:11, 21:19)

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY