Wojciech Sobala: „Zawiodły nas momenty przestoju”

Wojciech Sobala: „Zawiodły nas momenty przestoju”

13
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze GKS-u Katowice we wtorek nie zdołali pokonać ONICO Warszawa. Chociaż zwyciężyli w pierwszym secie, a następnie nawiązali walkę na początku drugiej odsłony, stracili inicjatywę, nie wywożąc ze stolicy żadnych punktów. „Zawiodły nas przestoje. Było ich za dużo” – mówił po meczu na warszawskim Torwarze Wojciech Sobala.

 

Dobre niekorzystnego początki

 

Pojedynek na warszawskim Torwarze rozpoczął się po myśli siatkarzy z Katowic, którzy już po pierwszych akcjach wypracowali sobie bezpieczną przewagę. Chociaż gospodarze odrobili straty, katowiczanie nie pozwalali im na przejęcie inicjatywy. Jednak nie zdołali powstrzymać warszawian w kolejnych partiach. Na pewno zawiodły nas momenty przestoju. Było ich za dużo, nie potrafiliśmy zrobić przejścia przy zagrywkach niektórych zawodników i myślę, że to było kluczowe” – mówił po meczu Wojciech Sobala, dodając, że jednak nie tylko zagrywka okazała się kluczowa, chociaż to ona była bardzo ważna. „Chyba zagrywka nas rozbiła. W trzecim secie mieliśmy taki moment, że przyjmowaliśmy zagrywkę, ale nie potrafiliśmy skończyć ataków, więc też ciężko jednoznacznie powiedzieć co zaważyło” – powiedział Wojciech Sobala. Środkowy katowickiego zespołu w tym pojedynku pojawił się na zmianie w pierwszej i trzeciej partii, a także rozegrał czwartego seta. Do dorobku drużyny dołożył 3 punkty, posyłając dwa asy serwisowe, a także skończył jeden atak, co dało mu 50% skuteczności w tym elemencie.

 

O przebiegu meczu na Torwarze przeczytasz TUTAJ

 

 

Mobilizacja podstawą

 

Siatkarze z Katowic przystępowali do tego pojedynku podbudowani zwycięstwem nad ekipą Stoczni Szczecin. Udowodnili zatem, że mobilizują się na przeciwników wyżej notowanych, co często przynosi im wymierne efekty. Dobry poziom katowiczan widać było również podczas meczu w Stolicy i nawiązali z przeciwnikami równą walkę. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o poziom, jesteśmy na równi z ONICO Warszawa. Jakby nie patrzeć, pierwszy set nam wyszedł. Kolejne już nam nie wyszły” – przyznał siatkarz.

 

Teraz przed katowiczanami pojedynek z drużyną MKS-u Będzin, zaś ostatnie mecze pierwszej rundy fazy zasadniczej rozegrają kolejno z PGE Skrą Bełchatów, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębskim Węglem. Wszystkie te drużyny w tabeli znajdują się wyżej, a ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest niepokonana po dziesięciu spotkaniach. „Wydaje mi się, że większą presję ma ten zespół wyżej notowany, bo on musi wygrać z nami, a my możemy urwać jakieś punkty. Liczymy na to, że uda nam się pourywać punkty i pozostaje tylko czekać” – zakończył Wojciech Sobala.

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY