Wilfredo Leon: „Jesteśmy gotowi, ale możemy nadal nad wszystkim pracować”

Wilfredo Leon: „Jesteśmy gotowi, ale możemy nadal nad wszystkim pracować”

14
0
PODZIEL SIĘ

Podczas sobotniego meczu sparingowego z Holendrami w szeregach reprezentacji Polski zadebiutował Wilfredo Leon. Kubańczykowi z polskim paszportem zakończył się okres karencji nałożonej przez FIVB i mógł pokazać się polskiej publiczności w Opolu. Ponadto Leon zagra w polskich barwach podczas kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich. 

 

Pierwszy raz na biało-czerwono

 

Wilfredo Leon w sobotę miał pierwszą okazję, żeby pokazać się kibicom w barwach reprezentacji Polski, zakończyła się bowiem karencja nałożona na zawodnika przez FIVB. Siatkarz wybiegł na boisko podczas meczu sparingowego z Holendrami, który jest przygotowaniem do turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich. „Było trochę stresu, ale to jest tylko mecz sparingowy, więc nie przesadzajmy. Miałem kilka błędów na zagrywce, w ataku i przyjęciu, ale ogólnie wyglądało to nieźle” – mówił po swoim debiucie w polskiej kadrze Wilfredo Leon. Przyjmujący po raz pierwszy od kilku lat miał możliwość zagrać w meczu reprezentacji, na razie jednak nie odczuwał wielkiego stresu, gdyż było to spotkanie bez wysokiej stawki. „Pierwszy mecz i pierwszy set, to zawsze jest skomplikowane, ale wszystko było okej. Graliśmy nieźle i wygraliśmy, a to jest ważne dla mnie i dla drużyny” – mówił Leon, dodając: „Nie jestem jakoś bardzo zadowolony z tego, jak dzisiaj zagrywałem, ale damy radę i będzie lepiej”. Podczas przedmeczowej prezentacji Wilfredo Leon wybiegł na boisko jako ostatni i został gorąco przywitany przez polskich kibiców, co było dla niego miłą niespodzianką. „Było mi bardzo miło, kibice w hali dostarczyli mi wielkich emocji, bo nie spodziewałem się, że dzisiaj tak to będzie wyglądało” – mówił Leon.

 

 

Wyczekiwany debiut

 

Wilfredo Leon wcześniej występował w reprezentacji Kuby, ale w 2012 roku zdecydował się na grę w klubie poza ojczyzną, co było jednoznaczne ze skreśleniem go z listy reprezentantów kraju. Przyjmujący zaczął ubiegać się więc o możliwość gry dla polskiej kadry, co jednak nie było łatwym procesem, a na oficjalny debiut zawodnika w biało-czerwonych barwach trzeba było poczekać do 27 lipca 2019 roku. „Długo na to czekałem i w końcu to się zakończyło. Po to jest ten sparing, zobaczyliśmy w jakiej jesteśmy formie i cieszymy się, że jest dobra. Wygraliśmy bardzo spokojnie i myślę, że jesteśmy gotowi, ale możemy nadal nad wszystkim pracować” – mówi Leon. Siatkarz wystąpił w dwóch pierwszych setach meczu w Opolu i zdobył dziewięć punktów. Taki plan był jednak od początku ustalony z trenerem. „Od początku wiedziałem, że będę grał w dwóch setach, a później będę miał przerwę” – wyjaśnił przyjmujący. Siatkarz poruszył również kwestię śpiewania hymnu narodowego i zapowiedział, że wykona Mazurka Dąbrowskiego podczas Memoriału Wagnera. „Kiedy grałem w reprezentacji Kuby nie śpiewałem hymnu, nie robię więc tego z szacunku dla Kuby, ale w kadrze Polski będę śpiewał, na razie jednak jeszcze nie jestem na to gotowy. W Opolu niestety nie będę jeszcze śpiewał, ale na Wagnerze już tak” zakończył Wilfredo Leon.

 

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY