Wiara czyni cuda – czyli kanadyjski sukces

Wiara czyni cuda – czyli kanadyjski sukces

582
0
PODZIEL SIĘ

Liga Światowa 2013 to źródło niespodzianek, do których zaliczyć można m.in. brak reprezentacji Polski w Final Six, finał gładko wygrany przez Rosjan i – ku zdziwieniu wielu – zwycięstwo Kanady w grupie C oraz jej awans do turnieju w Mar del Plata. Co o ostatnich wydarzeniach myśli trener Kanadyjczyków Glenn Hoag?

 

Początkowo był pełen wątpliwości odnośnie nowej formuły tych komercyjnych rozgrywek. Jego filozofia siatkówki niewiele różni się od tej wyznawanej przez większość trenerów – uczysz się więcej, grając z najlepszymi. Ci najlepsi trafili jednak do, powiedzmy otwarcie, grupy śmierci, w skład której wchodziły m.in. zespoły z Rosji, Brazylii czy Polski.

 

Po zakończeniu turnieju okazało się, że był on ciekawym wyzwaniem, dającym wiele informacji na temat zawodników, którzy, grając z zespołami na podobnym poziomie, musieli walczyć do ostatniej piłki. Każdy mecz był meczem o wszystko, a wskazanie ewidentnego faworyta graniczyło z cudem. Do końca nie było wiadomo, kto wyjdzie z grupy: Holandia czy Kanada. Ostatecznie udało się tym drugim. Trener Hoag twierdzi jednak, że obie drużyny są mniej więcej na tym samym etapie rozwoju, wciąż szukają własnej, skutecznej gry.

 

Po awansie reprezentacja Kanady nie miała łatwiej, bowiem trafiła do grupy razem z mistrzem i wicemistrzem zeszłorocznych Igrzysk Olimpijskich. Tym zespołom ciężko się przeciwstawić, zwłaszcza gdy główna siła Kanady  – Gavin Schmitt – nie gra na miarę swoich możliwości. Ale udało się. Mimo fatalnej gry i wyniku 0:2 dla przeciwników,  ograli Rosjan, wywołując jednocześnie niemałe poruszenie wśród kibiców. Z Brazylią nie poszło tak łatwo. Glenn Hoag podkreśla, że są stosunkowo młodym zespołem, który do niedawna bał się rywalizacji z czołówką siatkarską. Nastawienie powoli się zmienia, ale w takich spotkaniach nie można popełniać niewymuszonych błędów. O tym Kanadyjczycy zapominali za często.

 

Drużyna Kanady pod wodzą Glenna Hoaga  buduje się od mniej więcej 6lat. W tym czasie nie tylko stworzyli zgrany zespół, lecz także sprawili, że Kanada (jako kraj) zaczęła większą uwagę zwracać na ten niesamowity sport. Trener wierzy w swoich podopiecznych, cieszy go każdy sukces i zapowiada, że będą doskonalić swoją grę, zwłaszcza w ataku.

 

Wydaje się, że drużyna z Kanady w przyszłości chce trochę namieszać.

 

 

 

Źródło: http://www.sportowefakty.pl

 

 

 

 

                                                                                         
  Iza Sykut

 

 

 

 

BRAK KOMENTARZY