Uniwersjada: Biało-czerwoni w ćwierćfinale rozbili kadrę Tajwanu

Uniwersjada: Biało-czerwoni w ćwierćfinale rozbili kadrę Tajwanu

36
0
PODZIEL SIĘ

Nie ma mocnych na polskich siatkarzy. Reprezentacja Polski awansowała do półfinału 30 Letniej Uniwersjady w Neapolu, pokonując w ćwierćfinale kadrę Tajwanu bez straty seta. Polacy od początku kontrolowali przebieg spotkania, a w trzeciej odsłonie rozbili przeciwników, wygrywając z przewagą szesnastu punktów.

 

Spotkanie rozpoczęło się od serwisu  KaoWei-Cheng, a premierowy punkt na swoim koncie zapisała reprezentacja Tajwanu po skutecznym ataku z prawego skrzydła (1:1), lecz szybką odpowiedź posłał Bartosz Filipiak (1:1). Przeciwnik biało-czerwonych objął prowadzenie (3:1), ale as serwisowy Kamila Semeniuka zniwelował straty (3:3). Autowy atak rywala podarował ósme „oczko” reprezentacji Polski, która z pewnym prowadzeniem udała się na pierwszą przerwę techniczną (8:4). Po udanej akcji z prawej strony w wykonaniu Bartosza Filipiaka przewaga Polaków wzrosła do siedmiu punktów (12:5). Podopieczni Pawła Woickiego popełniali znikomą ilość błędów, które skutkowały pojedynczymi punktami przeciwnika, jednak większość akcji skutecznie rozstrzygana była na ich konto. Po niecelnym serwisie Tajwańczyka zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną, na której to wyraźnie górowali Polacy (16:10). Po powrocie na boisko reprezentanci Polski nadal kontrolowali przebieg partii, nie pozwalając przeciwnikowi zbliżyć się z wynikiem. Utrzymywali oni minimalną pięciopunktową przewagę, powiększając ją z czasem do kilku „oczek” więcej. Po atomowej zagrywce Pawła Halaby  szkoleniowiec Tajwanu poprosił o przerwę (20:14). Jan Nowakowski atakiem ze środka zapewnił Polsce piłkę setową (24:16). Polska chwilę później odniosła zdecydowane zwycięstwo w pierwszej partii (25:17).

 

Druga odsłona meczu otwarta została od serwisu Michała Kędzierskiego, a pierwszy punkt zanotowała drużyna z Tajwanu (1:0). Nie musiała ona jednak długo czekać na odpowiedź rywala (1:1). Podwójne odbicie po stronie przeciwnika poskutkowało uzyskaniem komfortu bezpieczeństwa  reprezentacji Polski (3:1). Po chwili jednak po skutecznej zagrywce podopiecznych Branislava Moro padł remis (3:3). Od tego momentu zespoły nawiązały wyrównaną walkę, nie pozwalając sobie na więcej niż jedno „oczko” przewagi. Po sprytnej kiwce Kamila Semeniuka drużyny powędrowały na pierwszą przerwę techniczną, a z minimalną przewagą prowadziła ekipa z Polski (8:7). Po powrocie na boisko powiększyła zaliczkę punktową do dwóch „oczek” (9:7). Biało-czerwoni wzmocnili swoją postawę na boisku i wypracowali sobie trzypunktową przewagę  po solidnym bloku Pawła Halaby oraz Jana Nowakowskiego (14:11). Wtem o chwilę przerwy poprosił trener kadry Tajwanu.  Po powrocie na plac gry ten sam duet powstrzymał atakującego na prawej stronie przeciwnika (15:11), a kolejna skuteczna akcja w polskim zespole zaowocowała pewnym prowadzeniem na przerwie technicznej numer dwa (16:11). Dobra gra w elemencie bloku oraz ataku skutkowała dominacją podopiecznych Pawła Woickiego na parkiecie. Nie wypuszczali oni wysokiej przewagi z rąk i dyktowali swoje warunki gry, podążając do triumfu w drugim secie. Potrójny blok na lewej stronie powiększył dorobek punktowy biało-czerwonych do siedmiu „oczek” (20:13). Kilka minut później Kamil Semeniuk zanotował asa serwisowego, kończąc nim drugiego seta (25:18).

 

Trzecia partia spotkania punktowo otwarta została przez Polskę (1:0), lecz atak z prawego skrzydła w wykonaniu KaoWei-Cheng poskutkował pierwszym punktem na konto Tajwanu (1:1).  Po chwilowym fragmencie wyrównanej gry Bartosz Filipiak atomowym atakiem ze skrzydła wypracował trzypunktową przewagę (5:2). Niecelny atak Tajwańczyka poskutkował prowadzeniem Polaków na pierwszej przerwie technicznej (8:2). W polu serwisowym dobrze spisywał się Patryk Niemiec, który zastąpił na parkiecie Jana Nowakowskiego, wykonując serię dobrych zagrywek. Po chwili do rubryki punktów zdobytych bezpośrednio z zagrywki wpisał się Bartosz Filipiak, który popisał się widowiskom asem serwisowym (11:3). Wobec postawy swojego zespołu obojętnie nie mógł przejść Branislav Moro, który sięgnął po czas. Na niewiele się to jednak zdało, bowiem rozpędzonych podopiecznych Pawła Woickiego nie było w stanie nic zatrzymać. Po kolejnym ataku z powodzeniem ukończonym po stronie biało-czerwonych (15:5) o drugi time-out poprosił szkoleniowiec Tajwanu. Po chwili drużyny powędrowały na drugą przerwę techniczną, na której to pewnie prowadzili zawodnicy z Polski (16:6). Michał Kędzierski dyrygował grą na skrzydłach, których nie byli w stanie zatrzymać Tajwańczycy, dokładając przy tym solidną zagrywkę. Bartłomiej Lemański szybkim zagraniem ze środka wywalczył piłkę meczową dla reprezentacji Polski (24:9). Modne uderzenie Bartosza Filipiaka zamknęło rywalizację w dzisiejszym meczu (25:9).

 

 

Polska – Tajwan 3:0 (25:17, 25:18, 25:9)

 

Składy drużyn:

 

Polska: Jan Nowakowski, Michał Kędzierski, Bartłomiej Lemański, Bartosz Filipiak, Kamil Semeniuk, Paweł Halaba, Mateusz Masłowski (libero) oraz Patryk Niemiec

 

Tajwan: Chi Chen Cheng, Chin Shin Hsiu, Cheng Kao Wei, Hsuan Wu Tsung, Po Ting Sung, Cheng Lin Yu, Yun Liang Zhang (libero) oraz Chang Liu Chia, Hsang Chang Ching, Ting Chen Chien, Chen Su Hou

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY