TJ Sanders: „Są ważniejsze rzeczy niż warunki finansowe”

TJ Sanders: „Są ważniejsze rzeczy niż warunki finansowe”

115
0
PODZIEL SIĘ

Trefl Gdańsk bez większych problemów pokonał siatkarzy Aluronu Virtu Warty Zawiercie, a okazję do krótkiego debiutu w barwach zespołu prowadzonego przez trenera Andreę Anastasiego miał rozgrywający, TJ Sanders. „Na razie miałem z zespołem tylko dwa treningi” – mówił w rozmowie z naszym portalem Kanadyjczyk. 

 

Czas Siatkówki: Ostatnie tygodnie były dla ciebie bardzo intensywne. Nie czujesz się już trochę zmęczony?

 

TJ Sanders: Nie było z tym najgorzej (śmiech). Można powiedzieć, że najbardziej męcząca była sama podróż. Najpierw z Kanady do Gdańska, gdzie nie spędziłem dużo czasu, a teraz za nami długa podróż tutaj, do Zawiercia. Ten etap chyba był najtrudniejszy, ale myślę, że już niedługo będę czuł się zdecydowanie lepiej, bo kolejne spotkanie gramy u siebie.

 

 

Niedawno zakończyły się mistrzostwa strefy NORCECA na których zdobyliście brąz. Ten medal jednak chyba nie do końca zaspokoił waszą ambicję?

 

Nie, trzecie miejsce zdecydowanie mnie nie satysfakcjonuje. Mam na myśli to, że oczywiście chcieliśmy zdobyć mistrzostwo i po to tam pojechaliśmy, taki był cel. Ostatecznie mogliśmy zająć drugie miejsce (śmiech). Niestety jednak na Amerykanów trafiliśmy już w półfinale i pokonanie ich na tym etapie było praktycznie niemożliwe. Nie jesteśmy zadowoleni, ale w tej sytuacji, kiedy Stany Zjednoczone grały naprawdę bardzo dobrą siatkówkę, złapały wysoką formę, musimy się z tym pogodzić. Podczas tego turnieju po prostu byli od nas lepsi i stało się to, co się stało.

 

 

Wywalczyliście jednak kwalifikację do mistrzostw świata.

 

Dokładnie tak, to też jest ważne. Zrobiliśmy to, co do nas należało i było naszym pośrednim, ale nie najważniejszym celem. Niestety Amerykanie nas pokonali i został nam brąz oraz kwalifikacja.

 

 

Teraz czas na nowy rozdział – grę w Gdańsku. Jak po tych pierwszych dniach czujesz się w zespole?

 

Czuję się bardzo dobrze. Myślę, że to jest bardzo uzdolniona drużyna, do której każdy coś wnosi. W ogóle uważam, że to jest jeden z najlepszych klubów w polskiej lidze w tym sezonie. Wydaje mi się, że małą część naszego potencjału pokazaliśmy w dzisiejszym meczu, szczególnie w trudnym momencie trzeciego seta. Śmiało mogę powiedzieć, że jestem podekscytowany i czekam na kolejne spotkania.

 

 

Przytrafił wam się moment przestoju, ale jednak zakończyliście mecz na swoją korzyść w trzech setach. Można powiedzieć, że było łatwo?

 

W tej lidze chyba nigdy nie można spodziewać się łatwych meczów, bo może zdarzyć się dosłownie wszystko (śmiech). Dzisiaj razem z chłopakami zrobiliśmy wszystko, co było potrzebne do tego, żeby wygrać. Jesteśmy silnym zespołem, szczególnie widać to było w bloku i ataku. Wiedzieliśmy, że nasi rywale zagrają swoją grę i będą starali się walczyć, żeby zakończyć mecz na swoją korzyść. Tym bardziej cieszymy się, że wywalczyliśmy tutaj trzy punkty.

 

 

Na boisku spędziłeś tylko chwilę. Ile treningów miałeś do tej pory z drużyną?

 

Na razie miałem z zespołem tylko dwa treningi, bo tego czasu nie było dużo. Przyleciałem do Polski w czwartek, a już w sobotę wyjeżdżaliśmy na mecz, więc za wiele nie mogę powiedzieć (śmiech). Teraz mamy prawie tydzień na przygotowania przed spotkaniem z GKS-em Katowice, więc będzie więcej okazji do potrenowania, złapania kontaktu z chłopakami, poznania ich stylu. Jestem naprawdę podekscytowany.

 

 

Przed sezonem sytuacja w Gdańsku nie była kolorowa, a jednak wszyscy zdecydowali się zostać. To was wzmocniło jako zespół?

 

Wiedziałem jaki mamy zespół i jaki drzemie w nim potencjał i chęć do wygrywania. Razem mamy szansę dokonać czegoś wielkiego i zrobić wiele dobrych rzeczy podczas tego sezonu. Głównie to miało wpływ na moją decyzję, są ważniejsze rzeczy niż warunki finansowe. Byłem również bardzo podekscytowany możliwością powrotu do Polski. Bardzo chciałem zostać, więc mimo problemów ze sponsorem klubu nie miałem wątpliwości, co do podjętej decyzji i nie chciałem jej zmieniać.

 

 

Czyli wasze cele pozostały takie same?

 

Nasze cele na ten sezon się nie zmieniły. Nadal chcemy walczyć o wszystko i zdobywać złote medale, bo na to nas stać.

 

 

 

Z TJ’em Sandersem rozmawiała Olga Król

BRAK KOMENTARZY