Szymon Romać: „Wyjściową pozycję do gry w siatkówkę mamy bardzo dobrą”

Szymon Romać: „Wyjściową pozycję do gry w siatkówkę mamy bardzo dobrą”

10
0
PODZIEL SIĘ

Włodarze LUK Politechniki Lublin po zapowiedziach walki o awans do PlusLigi poczynili solidne kroki transferowe, mające pomóc im w osiągnięciu celu. Jednym z nowych graczy jest Szymon Romać, który w rozmowie z naszym portalem przyznał, że szybko odnalazł się w drużynie: „Miasto jest prosportowe, klub też jest dobrze zorganizowany, wszystko jest na swoim miejscu”.

 

Czas Siatkówki: Jak się Panu grało w tym turnieju i ogólnie jak się Panu gra w Lublinie?

 

Szymon Romać: Bardzo fajnie. Miasto jest prosportowe, klub też widać, że jest dobrze zorganizowany, wszystko jest na swoim miejscu. Wiemy, w którym kierunku mamy podążać i jedyne, co nam pozostaje, to skupić się na pracy i grze w siatkówkę.

 

 

Jak przebiegała aklimatyzacja?

 

Bardzo dobrze, myślę, że nie było z tym problemów. Mieliśmy sporo czasu, żeby się zaaklimatyzować. Przyjechaliśmy, myślę, wszyscy tutaj na spokojnie tydzień, dwa tygodnie przed startem sezonu, żeby móc się zapoznać z miastem i otoczeniem. W klubie ciężko mówić o aklimatyzacji, bo praktycznie wszyscy znamy się spod siatki, także nie było problemu.

 

 

A współpraca z trenerem. To chyba jeden z młodszych szkoleniowców, z którymi miał Pan okazję współpracować.

 

Tak, ale myślę, że tutaj nie wiek jest wyznacznikiem tego, czy ktoś jest dobrym trenerem, czy nie. Maciek (Maciej Kołodziejczyk – przyp. red.) ma bardzo dobry warsztat, widać, że jest ambitny i zaangażowany w grę zespołu i przygotowanie zespołu do gry, więc tak jak mówię, dla mnie nie wiek jest wyznacznikiem tego, czy ktoś jest dobrym trenerem.

 

 

Jak w tym momencie mógłby Pan ocenić wasze przygotowanie do ligi? Gdybyście mieli zacząć już w tym tygodniu.

 

Myślę, że jesteśmy gotowi. Wiadomo, że z czasem będziemy się docierać, bo jest to nowy zespół. Praktycznie połowa klubu została zmieniona w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami. Myślę, że do takiego kompletnego dotarcia potrzeba czasu, ale bazę, wyjściową pozycję do gry w siatkówkę mamy bardzo dobrą, jesteśmy przygotowani, a nad takimi detalami będziemy pracować praktycznie cały sezon.

 

 

Przygotowania w pierwszej lidze i w PlusLidze bardzo się od siebie różnią poziomem, stylem gry?

 

Myślę, że nie. To też oczywiście zależy od trenera, od szkoły trenerskiej, tego, jaki zespół ma cel na dane rozgrywki. Ciężko tutaj porównywać i wrzucać do jednego worka. Myślę, że przygotowania przebiegają bardzo dobrze. Teraz jest właśnie okres taki, żeby dołożyć sobie bardziej i na sali i na siłowni, żeby później w trakcie sezonu być gotowym do gry.

 

 

Już w tym okresie przygotowawczym zespół musi mierzyć się z kontuzją, mam tu na myśli ostatnie wydarzenie, czyli uraz Nevena Majstorovića. Jak wewnątrz zespołu wyglądała ta kontuzja? Jak na to zareagowaliście?

 

Takie rzeczy się zdarzają, to jest sport i to jest ryzyko zawodowe. Może to źle zabrzmi, ale na takie rzeczy zawsze musimy być gotowi, lecz takie rzeczy się zdarzają i będą się zdarzały. Na szczęście ten uraz Nevena nie jest poważny i prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu wróci z nami do treningów.

 

 

 

Z Szymonem Romaciem rozmawiała Marta Chlebicka

BRAK KOMENTARZY