Srećko Lisinac: „Chcemy zdobyć złoto”

Srećko Lisinac: „Chcemy zdobyć złoto”

90
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Serbii ma za sobą dwa spotkania mistrzostw świata i jedną wygraną. W czwartek Serbowie pokonali Kameruńczyków i dopisali do swojego konta komplet punktów, a dzisiaj czeka ich dzień przerwy od rozgrywania meczów. „Będziemy trenować, troszkę regenerować się fizycznie” – mówi Srećko Lisinac.

 

Pierwszy mecz miał znaczenie

 

Reprezentacja Serbii mistrzostwa świata rozpoczęła od spotkania z Amerykanami, które zakończyło się po pięciu setach wygraną graczy z Ameryki Północnej. Serbowie mieli jednak swoje szanse na zakończenie tego pojedynku i zainkasowanie trzech punktów, a wszystko rozstrzygnęło się w polu serwisowym, gdzie mocniejsi byli Amerykanie. „W spotkaniu z Amerykanami, gdybyśmy zagrali lepiej czwartego seta, to na pewno mielibyśmy szansę, a tak, nie wytrzymaliśmy ich zagrywki, która była bardzo dobra w drugiej, czwartej i piątej partii i nie pozwoliła nam wygrać” – powiedział w rozmowie z Czasem Siatkówki Srećko Lisinac. Spotkanie z reprezentacją Kamerunu miało już całkowicie inny przebieg, chociaż w pierwszej partii nie obyło się bez problemów. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Nikolę Grbića po mocnym starcie, w połowie seta stracili koncentrację i o wyniku zadecydowała końcówka grana na przewagi. W kolejnych dwóch odsłonach Serbowie nie mieli już najmniejszych problemów z pokonaniem rywali. „Na początku kontrolowaliśmy grę, ale później już nie szło nam tak dobrze, oni zagrali lepiej, my troszkę nerwowo. Popełniliśmy dużo błędów i oni wrócili do gry. To zespół dość mocny, którego kilku zawodników gra we Francji i nie można im odpuścić, bo kiedy grasz z nimi na luzie, to przegrywasz. Na takim turnieju, grając bez koncentracji nie da się wygrać z nikim. Kiedy złamaliśmy pierwszego seta, to drugiego i trzeciego wygraliśmy bez problemów” – powiedział po meczu z Kamerunem Srećko Lisinac, odnosząc się również do dość niespotykanego składu zespołu w tym spotkaniu: „W trzecim secie zobaczyliśmy, że przy kilku zmianach też nie jesteśmy osłabieni, tak zwani zmiennicy grali jak pierwsza szóstka. Spotkanie zaczęliśmy odwrotnie niż wczoraj, ale graliśmy bardzo dobrze”.

 

 

Chwila przerwy

 

Reprezentacja Serbii po pierwszych dwóch meczach w piątek ma dzień przerwy, który może poświęcić na regenerację i krótki odpoczynek. Na relaks nie będzie jednak zbyt wiele czasu, ponieważ zawodnicy mają zaplanowany trening i przygotowania do kolejnego spotkania, które rozegrają w ramach fazy grupowej. „Za wiele nie odpoczniemy, będziemy trenować, troszkę regenerować się fizycznie, a psychicznie nie będzie większej różnicy, ponieważ czekamy na kolejny mecz” – wyjaśnił Srećko Lisinac. Reprezentacja Serbii nie może pozwolić sobie na więcej błędów, ponieważ nie ukrywa, że przyjechała do Włoch walczyć o najwyższe cele i chce zdobyć złoto. Pierwszym krokiem jednak będzie awans z fazy grupowej. „Ciężko powiedzieć jaki jest cel na fazę grupową, na pewno chcemy zdobyć złoto, ale musimy iść krok po kroku. Nie wszystko zależy od nas, ponieważ jest wiele mocnych zespołów i zawsze jest potrzebne trochę szczęścia i umiejętności. Poprawiliśmy nasz poziom gry od Ligi Narodów i już jest lepiej, ale myślę, że może być jeszcze lepiej. Teraz falujemy, ale jak utrzymamy jeden poziom, to będzie dobrze” – zakończył Srećko Lisinac.

 

 

 

Ze Srećko Lisinacem rozmawiała Izabela Piasecka

BRAK KOMENTARZY