Słoweńcy rozpoczęli przygotowania. W sparingach z Iranem remis

Słoweńcy rozpoczęli przygotowania. W sparingach z Iranem remis

246
0
PODZIEL SIĘ

W weekend 14-15 maja reprezentacja Słowenii rozpoczęła przygotowania do kwalifikacji do mistrzostw świata oraz Ligi Światowej. Kadra Slobodana Kovaca rozegrała dwa sparingi z reprezentacją Iranu, która również przygotowuję się do rozgrywek międzynarodowych. W dwumeczu był remis 1:1, a oba spotkania kończył tie-break.

 

Dwa razy tie-break 

 

W pierwszym meczu w Lublanie odbyło się bardzo ciekawe starcie. Pierwszą partię tego spotkania pewnie wygrali Słoweńcy, którzy pozwolili przeciwnikom zdobyć jedynie osiemnaście punktów. Dwie kolejne partie to już zdecydowanie trudniejsza przeprawa, a zespół Iranu prezentował się o wiele lepiej. Ostatecznie to goście zwyciężyli obie partie (25:22, 25:21). W czwartek partii podopieczni Igora Kolakovicia nie potrafili utrzymać koncentracji i ostatecznie polegli z kretesem (13:25). Zawodnicy ze Słowenii nie pozostawili złudzeń w tie-breaku i wygrali tego seta (15:12) oraz całe spotkanie 3:2.

 

W drużynie Słowenii najlepiej wypadł Toncek Štern, który zdobył 12 oczek. Niewiele mniej, bo 11 wywalczył Tine Urnaut. W ekipie Iranu to Mitjaba Mirzajanpour był postacią wiodącą z dorobkiem 17 punktów. Drugim najlepiej punktującym był Milan Ebadiporu, który osiągnął liczbę ośmiu „oczek”.

 

Słowenia – Iran 3:2 (25:18, 22:25, 21:25, 25:13, 15:12)

 

 

 

W drugim pojedynku ponownie oglądaliśmy wyrównane spotkanie. Tym razem dwie pierwsze partie padły łupem gospodarzy, którzy zwyciężyli je do 23. Na tym skończyła się dominacja miejscowych. Irańczycy wzięli sprawy w swoje ręce. W trzeciej odsłonie to oni przechylili zwycięską szalę na swoją korzyść i wygrali 25:23. W czwartym secie nie pozostawili rywalom cienia szansy na wygraną i pozwolili im zdobyć tylko 14 „oczek”. W tie-breaku to goście wytrzymali wojnę nerwów i zakończyli piątego seta przy stanie 15:8.

 

W tym spotkaniu to Klemen Cebulj był wiodącą postacią wśród gospodarzy i zdobył jedenaście punktów. Wysoko punktowali również Alen Pajenk oraz Jan Kozamernik. Obaj zdobyli dziesięć „oczek”. W ekipie gości ponownie najlepszy był Milad Ebadipour, który zgromadził osiemnaście punktów w swoim dorobku. Dzielnie kroku dotrzymywał mu Mohammad Mousavi zdobywając tylko cztery punkty mniej (14).

 

Słowenia – Iran 2:3 (25:23, 25:23, 23:25, 14:25, 8:15)

 

 

 

Źródło: odbojka.si/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY