Serie A: Adamajtis najlepiej punktującym w swojej drużynie. Cucine Lube kontynuuje zwycięską...

Serie A: Adamajtis najlepiej punktującym w swojej drużynie. Cucine Lube kontynuuje zwycięską passę

770
0
PODZIEL SIĘ

Cztery kolejki pozostały do finiszu fazy zasadniczej włoskiej Serie A. Zakończona w czwartek dziewiąta runda nie przyniosła zaskoczeń, a punkty między siebie podzieliły tylko dwie drużyny. Na uwagę zasługuje występ polskiego atakującego, Pawła Adamajtisa, który zdobył dla swojej ekipy czternaście punktów.

 

Starcie Gi Group Monzy i Azimut Modeny to najbardziej zacięte spotkanie tej kolejki. Żadna z ekip nie chciała oddać zwycięstwa drugiej aż do tie-breaka. Ostatecznie dwa punkty pojechały do Modeny, która wygrała piątego seta. To spotkanie mogła wygrać Gi Group Monza, która prowadziła już 2:1, ale ostatecznie niepewny czwarty set przypadł w udziale ekipie Modeny. We wszystkich elementach statystycznych obydwie drużyny prezentowały się na zbliżonym poziomie. W miejscowej ekipie najwięcej punktów wywalczył Christian Fromm, który zdobył 24 punkty przy 49% skuteczności w ataku. Najwięcej „oczek” dla Azimut Modeny wywalczył Luca Vettori – 24, punktując z 46% skutecznością.

 

Gi Group Monza – Azimut Modena 2:3 (25:23, 13:25, 25:22, 26:28, 10:15)

MVP: Luca Vettori

 

 

 

Sir Safety Conad Perugia szybko i łatwo rozprawiła się z Exprivią Molfetta. W żadnym z trzech setów gospodarzom nie udało się przebić przez granicę 20 „oczek”. Sir Safety Conad Perugia tym samym umocniła się na trzecim miejscu w tabeli. Exprivia Molfetta natomiast zajmuje obecnie dalekie 11. miejsce. Miejscowi zdobyli zaledwie 3 punkty zagrywką i 2 blokiem przy kolejno 8 i 6 po stronie rywala. Najwięcej „oczek” dla gości zdobywali kolejno Aleksandar Atanasijević (15), Ivan Zaytsev (13) oraz Marko Podraščanin (10). W Exprivii Molfetta liderem był Giulio Sabbi, który dopisał do dorobku drużyny dziesięć punktów.

 

Exprivia Molfetta – Sir Safety Conad Perugia 0:3 (20:25, 16:25, 17:25)

MVP: Ivan Zaytsev

 

 

 

Wicelider tabeli, Diatec Trentino i tym razem nie miał problemów z wygraną. Tym razem z podopiecznymi Angelo Lorenzettiego nie poradzili sobie zawodnicy Calzedonii Verona. Mecz zakończył się w trzech partiach, ale początek nie wskazywał na takie zakończenie. Pierwszy set trwał ponad 40 minut i zakończył się bardzo wysokim wynikiem 35:33 na korzyść gospodarzy. Diatec Trentino było bezkonkurencyjne w bloku, deklasując rywali zdobywając tym elementem 17 „oczek” przy zaledwie pięciu Calzedonii Verona. Goście lepiej spisywali się również w przyjęciu, notując 59% skuteczności przy 32% podopiecznych Nikoli Grbicia. Niekwestionowanym liderem Diatec Trentino był Jan Stokr, który zdobył dziewiętnaście „oczek” przy 48% skuteczności. W Calzedonii Verona najwięcej punktów wywalczyli Mitar Djurić (11) oraz Uroš Kovačević (10).

 

Diatec Trentino – Calzedonia Verona 3:0 (35:33, 25:16, 25:22)

MVP: Jan Stokr

 

 

 

Dziewiątą kolejkę zakończyło starcie Top Volley Latiny z Biosi Indexą Sorą, która wygrała tylko jednego seta. Dwie pierwsze odsłony to bezapelacyjny triumf gości. W kolejnej rywale postanowili powalczyć bardziej i doprowadzili do gry na przewagi, która skończyła się wynikiem 29:27 dla Biosi Indexa Sora. W ostatniej partii gospodarze nie mieli już jednak prawa głosu i pokonani zeszli z parkietu, zdobywając zaledwie 13 punktów. Biosi Indexa Sora zanotowała lepszy wynik procentowy tylko w przyjęciu (48%), pozostałe zdecydowanie należały do zwycięskiej drużyny. Liderem miejscowej ekipy był Radzivon Miskevich, który wywalczył 21 punktów. W Top Volley Latinie najwięcej „oczek” do dorobku zespołu dołożył Alessandro Fei – 20.

 

Biosi Indexa Sora – Top Volley Latina 1:3 (22:25, 18:25, 29:27, 13:25)

MVP: Alessandro Fei

 

 

 

Cucine Lube Civitanova nie daje żadnych szans rywalom już od kilkunastu tygodni. Nie inaczej było tym razem i Bunge Ravenna wróciła do siebie bez zdobyczy punktowej. Dwa pierwsze sety pokazały wyraźnie różnicę, którą widać także w tabeli – Cucine Lube pozostaje niezmiennie na szczycie, a Bunge Ravenna zajmuje obecnie dziewiąte miejsce. Niemniej jednak w ostatnim podejściu przyjezdna ekipa zerwała się do walki i przegrała nieznacznie w walce na przewagi. Cucine Lube Civitanova brylowała w tym spotkaniu w bloku, gdzie zdobyła 14 „oczek” przy zaledwie 5 po stronie gości. Wyraźną różnicę na korzyść gospodarzy było widać również w ataku, gdzie zanotowali 54%. Po trzynaście punktów dla Cucine Lube Civitanovy zdobyli Osmany Juantorena i Denis Kaliberda. W Bunge Ravennie najwięcej „oczek” zdobył Maarten Van Garderen – 10.

 

Cucine Luba Civitanova – Bunge Ravenna 3:0 (25:15, 25:16, 26:24)

MVP: Micah Christenson

 

 

 

Kioene Padova, mimo jednego oddanego seta, nie oddała żadnych punktów Revivre Milano. To kolejne spotkanie w tej kolejce, które zaczęło się od bardzo zaciętej walki – w pierwszym secie Revivre Milano uległo dopiero przy wyniku 30:32. Przyjezdni zrewanżowali się w kolejnej odsłonie, wygrywając 25:22. Pozostałe partie należały już w całości do gospodarzy. Na zwycięstwo Kioene Padovy na pewno ogromny wpływ miał blok, który przysporzył drużynie 14 punktów. Nie gorzej było w zagrywce, którą siatkarze punktowali 9 razy. Paweł Adamajtis zdobył dla swojej drużyny najwięcej punktów -14, notując przy tym 38% skuteczności.

 

Kioene Padova – Revivre Milano 3:1 (32:30, 22:25, 25:19, 25:20)

MVP: Stephen Maar

 

 

 

Dziewiątą kolejkę zakończył w czwartek mecz LPR Piacenzy i Tonno Callipo Calabria Vibo Valentiny. Czterosetowe spotkanie szczęśliwsze okazało się dla gospodarzy. Jedynie w drugim secie siatkarzom Tonno Callipo Calabria Vibo Valentiny udało się osiągnąć przewagę wcześniej. Ekipy podzieliły się dwoma ważnymi elementami, blokiem i zagrywką. W tym pierwszym lepsi byli gracze LPR Piacenzy, a w drugim – Tonno Callipo Calabria Vibo Valentiny. Najwięcej punktów dla przyjezdnych zdobył Filip Rejlek – 18, natomiast po przeciwnej stronie najskuteczniejszy był Fernando Hernandez Ramos, który wywalczył dwadzieścia „oczek”.

 

LPR Piacenza – Tonno Callipo Calabria Vibo Valentina 3:1 (25:20, 24:26, 25:19, 25:21)

MVP: Simone Parodi

 

 

 

Źródło: legavolley.it/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY