Sebastian Pawlik: „Jeśli będziemy serwowali tak jak dzisiaj, możemy pokonać każdego”

Sebastian Pawlik: „Jeśli będziemy serwowali tak jak dzisiaj, możemy pokonać każdego”

598
0
PODZIEL SIĘ

Polscy kadeci na Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Argentynie grają coraz lepiej. Zespół Sebastiana Pawlika jest jak dotąd niepokonany w tych rozgrywkach. Biało-czerwoni najpierw rozprawili się z Bułgarią, następnie z Iranem, a wczoraj pokonali reprezentację Chile 3:0. Dzięki tym zwycięstwom pozostają liderem grupy C.

 

Polacy idą jak burza

 

Polacy do meczu przeciwko zespołowi z Chile przystąpili w bardzo dobrych nastrojach, bo po dwóch zwycięstwach. W starciu z drużyną z Ameryki Południowej to podopieczni Sebastiana Pawlika byli faworytami i nie zawiedli. Biało-czerwoni dość gładko wygrali dwie pierwsze partie 25:14 oraz 25:19.

 

Zobacz przebieg spotkania Polska – Chile

 

Dopiero w trzecim secie zespół z Chile próbował nawiązać walkę z naszą drużyną. Jednak Polacy kontrolowali grę, a trener Sebastian Pawlik dał pograć zmiennikom. Ci odpłacili się szkoleniowcowi za zaufanie i reprezentacja Polski wygrała 3:0. „Zagraliśmy bardzo dobrą siatkówkę, zwłaszcza w serwisie” – powiedział po meczu Jędrzej Gruszczyński. Na podkreślenie tych słów warto dodać, że polski zespół w tym spotkaniu zdobył aż jedenaście asów serwisowych. Jednak już w meczu z Iranem drużyna Sebastiana Pawlika dobrze spisywała się w tym elemencie. Nie dziwi więc zadowolenie naszego trenera: „Cieszymy się, że wygraliśmy, chociaż poziom nie był zbyt wysoki. Jestem zadowolony, bo mogę dać moim rezerwowym zawodnikom chwilę gry na boisku. Jeśli będziemy serwowali tak jak dzisiaj, możemy pokonać każdego. Musimy poprawić obronę, aby stać się jednym z najlepszych zespołów na świecie”. Jędrzej Gruszczyński rónież jest przekonany, że polska reprezentacja jest w stanie zdobyć złoty medal na tych mistrzostwach: „Możemy wygrać ten turniej – tak czuję. Już wcześniej dobrze prezentowaliśmy się przeciwko najlepszym zespołom”.

 

 

Porażki źle wpływają na morale zepsołu

 

Zgoła odmienne nastroje panowały po stronie ekipy z Chile. Siatkarze po porażkach z Bułgarią i Iranem wczoraj doznali kolejnej – z Polską. „Nie wierzyliśmy w siebie przed meczem. Ale po trzecim secie uwierzyliśmy, że możemy zagrać dobrze i stworzyć dobre widowisko. Mamy nadzieję, że Iran pokonując Tajwan pomoże nam dotrzeć do kolejnej rundy” – skomentował Matias Ruiz Vidal, kapitan reprezentacji Chile. Także trener, Ivan Villarreal, uważa, że poprzednie dwie porażki miały znaczący wpływ na postawę jego drużyny: „Te przegrane mecze z Iranem i Bułgarią miały wpływ na moich zawodników, stali się pełni wątpliwości. Brak szacunku jest dobrym sojusznikiem, ale musi połączony z samokontrolą. Ten wiek jest niestabilny, brakuje nam wiedzy, jak stawić czoła takim spotkaniom. Teraz jesteśmy zależni od wyników innych meczów, co nie jest przyjemne”. Jak powiedział szkoleniowiec i jego podopieczny, teraz los Chile nie leży tylko w ich rękach. Jeśli chcą awansować do kolejnej rundy turnieju, muszą także patrzeć na wyniki pozostałych drużyn.

 

 

Źródło: www.fivb.com /opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY