Rzeszowianie minimalnie słabsi od podopiecznych Falaski

Rzeszowianie minimalnie słabsi od podopiecznych Falaski

223
0
PODZIEL SIĘ

Podczas drugiego dnia zmagań Międzynarodowego Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna Asseco Resovia Rzeszów zmierzyła się z Gi Group Monzą i okazała się minimalnie słabsza od rywali. W drugim pojedynku siatkarze Lokomotivu Charków w trzech setach rozprawili się z zespołem Zbigniewa Bartmana, UPCN San Juan Volley Club. 

 

Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla zawodników z Rzeszowa (4:1), ale Gi Group Monza szybko wyrównała grę (5:4) i od tego momentu rywalizacja toczyła się punkt za punkt. Asseco Resovia zaczęła jednak tracić punkty (11:13), a następnie Gi Group Monza dopisywała do swojego konta kolejne „oczka” (18:14). Końcówka również należała do siatkarzy z Włoch, którzy wygrali 25:20.

 

Druga odsłona rozpoczęła się od dobrej gry Aleksandra Śliwki (6:2), a dzięki mocnym atakom i skutecznej grze w obronie powiększali zaliczkę nad rywalami (14:6). Gi Group Monza starała się nadrobić część strat po uderzeniach Simona Hirsha, ale nie byli w stanie zbliżyć się do rywali (10:17), którzy zdobyli kolejne „oczka” (21:10). Trener Miguel Falasca zmienił część zawodników, ale nie przyniosło to oczekiwanych efektów i drużyna z Włoch przegrała drugą partię 15:25.

 

Trzeci set w początkowej fazie toczył się wyrównanie, a żaden z zespołów nie był w stanie wyjść na prowadzenie. Gi Group Monza zaczęła budować zaliczkę wykorzystując błędy rzeszowian (13:10) i dopisywała do swojego konta kolejne „oczka”, punktując ze skrzydeł (19:14). Simon Hirsh był nie do zatrzymania w ataku i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo w trzeciej odsłonie (25:21).

 

Czwarta partia rozpoczęła się od wyrównanej gry i żadna z drużyn nie była w stanie zapewnić sobie zaliczki, a na tablicy wyników aż do stanu 17:17 raz po raz pojawiał się remis. Po błędach Gi Group Monzy na prowadzenie wyszła Asseco Resovia Rzeszów (20:17), która dzięki dobrym zagrywkom Jakuba Jarosza utrzymała zaliczkę i doprowadziła do tie-breaka (25:22).

 

Tie-break rozpoczął się od prowadzenia Asseco Resovii Rzeszów (3:0), ale po chwili gra się wyrównała (3:3) i zaczęła toczyć się punkt za punkt. Rzeszowianie ponownie wyszli na prowadzenie (10:8), ale końcówka należała do zawodników Gi Group Monzy, którzy zapewnili sobie wymagane dwa „oczka” zaliczki (15:13).

 

Asseco Resovia Rzeszów – Gi Group Monza 2:3 (20:25, 25:15, 17:25, 25:22, 13:15)

MVP: Simon Hirsch 

 

Składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów: LukasTichacek, Jakub Jarosz, Elvis Krastins, Aleksander Śliwka, Bartłomiej Lemański, Łukasz Perłowski, Mateusz Masłowski (libero) oraz Dominik Depowski, Michał Kędzierski, Jochen Schöps

Gi Group Monza: Donovan Dzavoronok, Rocco Barone, Simon Hirsh, Jake Langlois, Thomas Beretta, Alessandro Blasi, Marco Rizzo (libero) oraz Marcin Karakuła, Michal Finger, Jernej Terpin,

 

 

Spotkanie pomiędzy UPCN San Juan Volley Club a Lokomotivem Charków zakończyło się w trzech setach zwycięstwem klubu z Ukrainy, ale zdecydowanie nie było jednostronne. W każdej z odsłon zacięta walka toczyła się do ostatniej akcji, a o wyniku decydowały niuanse. W premierowej odsłonie zespół Zbigniewa Bartmana przegrał minimalną różnicą „oczek”. W drugim secie do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była wyrównana końcówka rozgrywana na przewagi, w której więcej koncentracji zachowali gracze z Ukrainy. Trzecia odsłona zakończyła się wygraną zawodników Lokomotivu Charków, którzy jako pierwsi zapewnili sobie wymagane dwa „oczka” zaliczki (25:23).

 

UPCN San Juan Volley Club – Lokomotiv Charków 0:3 (23:25, 25:27, 23:25)

 

Składy zespołów:

UPCN San Juan Volley Club: Nikolay Uchikov, Zbigniew Bartman, Javier Filardi, Pedro Nieves, Serhey Ramos, Maximiliano Cavanna, Sebastian Garrocq (libero) oraz Nicolás Lazo, Ernardo Gomez, Lucas Armesto

Lokomotiv Charków: Kovaliov, Plotnytsky, Gryuk, Drozd, Tomyn, Yeustratov, Kucher (libero)

 

 

 

Źródło: verovolley.it/informacja własna

BRAK KOMENTARZY