Rafał Szymura: „To są play-offy, tutaj zaczynamy grać o poważne stawki”

Rafał Szymura: „To są play-offy, tutaj zaczynamy grać o poważne stawki”

16
0
PODZIEL SIĘ

W  pierwszym spotkaniu półfinałowym wicemistrzowie Polski ulegli zawiercianom. Kędzierzynianie wygrali tylko pierwszą partię, natomiast w kolejnych nie zdołali zatrzymać rywali. „Uważaliśmy, że jeśli pierwszy set poszedł gładko, to resztę wygramy bez większych problemów” – mówił Rafał Szymura.

 

Powrót do gry

 

Podczas gdy Aluron Virtu Warta Zawiercie rozgrywała mecze ćwierćfinałowe, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle miała trzytygodniową przerwę od ligowych zmagań. Przerwa pozwoliła wicemistrzom Polski na spokojny trening i zaleczenie drobnych urazów. W tym czasie kędzierzynianie dwukrotnie mierzyli się, w meczach sparingowych z ONICO Warszawa, jak  jednak mówią sami zawodnicy, te mecze miały całkiem inny charakter niż spotkania o przysłowiowe „coś”. „Graliśmy sparingi, więc myślę że nie ma co zwalać wszystkiego na przerwę. Na pewno w jakiś sposób to wybiło nas z rytmu, ale to jest sport. Teraz tak naprawdę zobaczymy jaką jesteśmy drużyną, czy uda nam się wrócić do tej rywalizacji czy nie. Chyba wszyscy w Kędzierzynie chcielibyśmy pojechać w środę do Zawiercia i zagrać jak najlepszą siatkówkę, a potem wrócić na trzeci mecz tutaj” – powiedział Rafał Szymura. Drużyny po przeciwnych stronach siatki spotkały się po raz czwarty w sezonie i jak do tej pory wszystkie mecze kończyły się zwycięstwem podopiecznych Andrei Gardiniego w stosunku 3:1. Play-offy są jednak nowym rozdaniem, gdzie wszystko jest możliwe, dodatkowo zawiercianie są pewnego rodzaju niespodzianką. „To są play-offy, tutaj zaczynamy grać o poważne stawki. Nastawialiśmy się tak jak przed każdym meczem, chcieliśmy pokazać naszą najlepszą siatkówkę. To jednak nie do końca nam się udało, bo po tym pierwszym secie zawiercianie zaczęli grać bardzo dobrze w każdym elemencie od systemu blok-obrona, przez grę w ataku, po mocną zagrywkę” – dodał przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Spotkanie lepiej rozpoczęli kędzierzynianie, którzy od początku narzucili swój rytm gry i kontrolowali przebieg seta. W kolejnych partiach do gry wrócili jednak zawiercianie, a jak mówi Rafał Szymura, gładko wygrana pierwsza partia uśpiła czujność zespołu i potem kędzierzynianie nie zdołali wrócić do gry. „Myślę, że po tym secie nasza skuteczność i psychika trochę usiadła. Uważaliśmy, że jeśli pierwszy set poszedł gładko, to resztę wygramy bez większych problemów, a jednak okazało się inaczej, co potem pokazało boisko” – mówił w rozmowie z nami Rafał Szymura.

 

 

Mało czasu na wyciągnięcie wniosków

 

Czasu na wyciągnięcie wniosków kędzierzynianie nie będą mieć wiele, bowiem już w środę rozegrane zostanie drugie spotkanie półfinałowe. Tym razem mecz odbędzie się w Zawierciu i z pewnością emocje pojawią się również na trybunach. Teraz dla zespołu najważniejsze jest dobre przygotowanie do drugiego spotkania, tak by przedłużyć rywalizację o miejsce w wielkim finale PlusLigi. „Ten mecz jest już historią, teraz mamy jeden dzień wolnego, a od poniedziałku już skupiamy się, żeby zrobić wszystko by ta rywalizacja wróciła do naszej hali. Będziemy chcieli pokazać naszą siatkówkę, bo dzisiaj w pierwszym secie to wyglądało dobrze, ale potrafimy grać jeszcze lepiej. Na pewno to będzie inne spotkanie. Mniejsza hala, mniej kibiców ale atmosfera niesamowita. Postaramy się wygrać i przede wszystkim będziemy chcieli pokazać dobrą siatkówkę” – zakończył Rafał Szymura.

 

 

 

Z Rafałem Szymurą rozmawiała Natalia Gajda

BRAK KOMENTARZY