Rafał Buszek: „Oczekuję, że będę pomagał drużynie i dzięki temu drużyna będzie...

Rafał Buszek: „Oczekuję, że będę pomagał drużynie i dzięki temu drużyna będzie wygrywała”

60
0
PODZIEL SIĘ

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w weekend wzięła udział w Memoriale Zdzisława Ambroziaka, gdzie nie wystąpiła w najmocniejszym składzie. Kędzierzynianie dopiero na kilka dni przed startem ligi będą trenować w komplecie, a już 23 września zagrają o Superpuchar. „Do rozpoczęcia sezonu został nam tydzień” – mówi Rafał Buszek.

 

Zmiany koleją rzeczy

 

Na czele kędzierzyńskiego zespołu od tego sezonu stoi trener Andrea Gardini, który przejął drużynę mistrzów Polski i chce kontynuować z nią zwycięską passę. Poprzedni szkoleniowiec drużyny z Opolszczyzny również był Włochem, ale ich styl pracy jest inny, co można zauważyć na pierwszy rzut oka. Decydujące jednak będzie zachowanie w sytuacjach krtycznych. „Na pewno są różnice między nimi, ale dopiero niedawno przyjechaliśmy do klubu i ta współpraca jest dosyć krótka. Więcej zobaczymy jak przyjdą te ważniejsze spotkania i wtedy będzie można porównać tych dwóch trenerów” – ocenił Rafał Buszek. Andrea Gardini to jednak nie jedyna nowa twarz w zespole. Klub z Kędzierzyna-Koźla po odejściu kilku czołowych graczy musiał uzupełnić luki. W miejsce siatkarzy, którzy pożegnali się z drużyną, zakontraktowano kilku obiecujących siatkarzy, którzy powoli zgrywają się z kolegami. „Każdy wnosi coś pozytywnego do zespołu. Ja nie pamiętam takiego sezonu, żeby wszyscy zawodnicy zostali. Zawsze to jest na takiej zasadzie, że ktoś odchodzi, ktoś przychodzi w jego miejsce. Najważniejsze jest to, żeby drużyna grała podobnie i żeby nie spaść z tego najwyższego poziomu” – dodał przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

 

 

Przeszkód nie brakuje

 

Kędzierzyński klub jest cały czas na etapie treningów i na razie skupia się przede wszystkim na poprawie swojej gry przed startem sezonu. Przygotowania są jednak zakłócane przez nieobecność kilku graczy, którzy z różnych powodów nie brali udziału w pierwszym etapie pracy. Mimo że kędzierzynianie są już po kilku sparingach, trudno jest ocenić ich poziom przygotowania do startu sezonu. „Mamy dużo kontuzji i nie możemy grać najmocniejszym składem, dlatego nasza gra nie wygląda tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. To też troszeczkę utrudnia trening, bo trener nie może skorzystać ze wszystkich zawodników. Mam nadzieję, że do startu ligi, a najlepiej do Superpucharu, to wszystko już będzie wyglądało dużo lepiej” – wyjaśnił przyjmujący drużyny mistrza Polski.

 

 

Dać z siebie wszystko

 

Trener Andrea Gardini w nadchodzącym sezonie będzie miał pełne ręce pracy. Presja na kędzierzynianach jest bardzo wysoka, podobnie jak oczekiwania. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle walczyć będzie nie tylko o obronę mistrzostwa kraju, ale również Pucharu Polski, a także w Lidze Mistrzów oraz Klubowych Mistrzostwach Świata. „Trener na pewno oczekuje od nas, żebyśmy dawali z siebie wszystko i grali jak najlepiej. Tak naprawdę we wszystkich rozgrywkach, w których bierzemy udział, będziemy chcieli zajść jak najdalej” – skomentował oczekiwania ze strony szkoleniowca Rafał Buszek. Przyjmujący nie ukrywa również, że ma swoje marzenia związane z nadchodzącymi rozgrywkami. „Oczekuję dobrej postawy oraz że będę pomagał drużynie i dzięki temu będzie wygrywała”.

 

 

Czas na walkę o pierwsze trofeum

 

Już w najbliższą sobotę na ekipę ZAKSY Kędzierzyn-Koźle czeka pierwszy pojedynek o wysoką stawkę. Mistrzowie Polski udadzą się do Bełchatowa, gdzie zagrają o Superpuchar Polski z PGE Skrą Bełchatów. Dla drużyny sezon zaczyna się więc w sobotę, bo już tydzień później zagrają pierwszy mecz ligowy. „To już będzie dla nas bardzo ważne spotkanie i na pewno będziemy chcieli zdobyć to trofeum. Można powiedzieć, że do rozpoczęcia sezonu zostało nam niewiele ponad tydzień” – mówi o nadchodzącym starciu z bełchatowianami Rafał Buszek.

 

 

 

Z Rafałem Buszkiem rozmawiała Marta Chlebicka

BRAK KOMENTARZY