Pucharu Polski nie będzie. Kowal: „Musimy wstać i walczyć o lepszą przyszłość”

Pucharu Polski nie będzie. Kowal: „Musimy wstać i walczyć o lepszą przyszłość”

73
0
PODZIEL SIĘ

Asseco Resovia Rzeszów w meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski w trzech setach przegrała z PGE Skrą Bełchatów i zakończyła zmagania w tych rozgrywkach. „Jak zawsze walczymy o najwyższe cele i żadna porażka nie spowoduje, że zwiesimy głowy” – zapowiada szkoleniowiec Andrzej Kowal.

 

Niewykorzystane okazje 

 

Rzeszowianie w każdym z setów meczu w Bełchatowie mieli swoje szanse na zakończenie ich na swoją korzyść. Wiele okazji zostało jednak zaprzepaszczonych przez proste błędy i nieskuteczność w ataku, co wykorzystywała PGE Skra Bełchatów. Szkoleniowiec Asseco Resovii Rzeszów również jest świadomy tego, że jego podopieczni nie do końca wykorzystali swój potencjał i w kluczowych momentach oddawali inicjatywę swoim rywalom. „Byli od nas lepsi i nie ma co tego ukrywać. W pierwszych dwóch partiach mieliśmy swoje szanse, piłki z którymi mogliśmy wszystko zrobić. Niestety to rywale to wykorzystali. W trzeciej odsłonie było widać, że wysoko podnieśli poprzeczkę jeśli chodzi o zagrywkę i utrudnili nam grę. Szkoda, bo w tym secie również mieliśmy dobry początek” – powiedział Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii Rzeszów.

 

 

Walka nic nie dała

 

Rzeszowianie w każdym z setów w pewnym momencie notowali przestoje, które bezlitośnie wykorzystywali bełchatowianie i zdobywali kolejne „oczka”. Zadaniem Andrzeja Kowala jego podopieczni w żadnym momencie tego spotkania się nie poddali i próbowali poprawić swoją sytuację. „Walka nie kończy się do ostatniego punktu, chociaż może tak to wyglądało, ale tak nie jest. Zawsze walczymy, niezależnie od wyniku. Myślę jednak, że ten przestój był kluczowy: zaczęliśmy dobrze, prowadziliśmy 8:3, a później seria rywali i wynik się odwrócił. PGE Skra z tego słynie, że jeśli da się jej złapać rytm, to wychodzi na prowadzenie i utrzymuje je do końca” – skomentował spotkanie Andrzej Kowal.

 

 

Co dalej?

 

Asseco Resovia Rzeszów zakończyła swój udział w  Pucharze Polski i teraz będzie skupiać się na rozgrywkach ligowych, gdzie również nie idzie jej najlepiej. Rzeszowianie plasują się w środkowej części tabeli i powoli oddalają się od fazy play-off, która jest jednym z ich celów. „Jak zawsze walczymy o najwyższe cele i żadna porażka nie spowoduje, że zwiesimy głowy. Przed nami mnóstwo pracy, ale wszystko jest w naszych rękach i wszystko może się odmienić. Boli nas to, ale musimy wstać i walczyć o lepszą przyszłość” – zakończył Andrzej Kowal.

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY