Puchar Polski: Warszawianie tworzą historię. ONICO Warszawa z biletem do Wrocławia

Puchar Polski: Warszawianie tworzą historię. ONICO Warszawa z biletem do Wrocławia

35
0
PODZIEL SIĘ

Drużyna ONICO Warszawa w ćwierćfinale Pucharu Polski po pięciu partiach pokonała ekipę Jastrzębskiego Węgla. Poza trzecim setem mecz dostarczył kibicom mnóstwa emocji oraz efektownych akcji. Jastrzębianie prowadzili już 2:1, lecz warszawianie po słabszym momencie powrócili do gry w wielkim stylu, doprowadzając do tie-breaka.

 

Mecz rozpoczęli jastrzębianie od zagrywki Jasona DeRocco, a pierwszą akcję na korzyść swojego zespołu zakończył Salvador Hidalgo Oliva (1:0). Stracone „oczko” odrobił Nikola Gjorgiev wybijając piłkę po bloku (1:1), lecz to gracze z Jastrzębia-Zdroju wypracowali sobie dwupunktową przewagę (3:1). Gospodarze nie tracili kontaktu z przeciwnikami, tocząc z nimi zaciętą wymianę ciosów, a na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis. Trzypunktowe prowadzenie warszawskiego zespołu zmusiło trenera Marka Lebedewa do prośby o czas dla swoich graczy (14:11). Po tej interwencji szkoleniowca na prowadzeniu nadal utrzymywali się gospodarze, lecz goście nie składali broni, próbując odrobić stracone punkty. W końcówce siatkarze Jastrzębskiego Węgla doprowadzili do remisu, a na tę sytuację zareagował trener Stephane Antiga (21:21). Atak Salvadora Hidalgo Olivy wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie (22:21), ale warszawianie nie oddawali inicjatywy. Atak Nikoli Gjorgieva po rozegraniu Jana Nowakowskiego dał im piłkę setową, którą natychmiast wykorzystał Antoine Brizard, kończąc seta asem serwisowym (25:23).

 

Druga odsłona pojedynku na Torwarze została zainaugurowana błędem Nikoli Gjorgieva w polu serwisowym, ale atakujący odrobił stracony punkt w kolejnej akcji (1:1). Ponownie jastrzębianie wypracowali sobie na początku dwupunktowe prowadzenie (3:1). Te straty natychmiast odrobili gospodarze, zaś punktowa zagrywka Andrzeja Wrony wyprowadziła ich na prowadzenie (4:3). Kolejny punkt dla warszawian zmusił do reakcji trenera Marka Lebedewa (5:3). Jastrzębianie doprowadzili do remisu (6:6), ale przeciwnicy nie pozwolili im wyjść na prowadzenie. Między zespołami trwała zacięta walka punkt za punkt, w której nie brakowało ciekawych wymian. Zablokowany atak Nikoli Gjorgieva dał jastrzębianom dwupunktową przewagę, a w rezultacie o czas poprosił trener Stephane Antiga (15:13). Po powrocie na boisko skutecznym atakiem popisał się Wojciech Włodarczyk, zaś as serwisowy Antoine Brizarda doprowadził do wyrównania wyniku (15:15). Drużyny nie zwalniały tempa, tocząc ze sobą w dalszym ciągu zaciętą walkę. Punktowy atak Bartosza Kwolka dał warszawskiemu zespołowi pierwszą piłkę setową (24:23), co zmusiło trenera Maka Lebedewa do wykorzystania drugiej przerwy na żądanie. W rezultacie jego drużyna obroniła pierwszego set-balla, a następnie odwróciła sytuację (25:24), rozstrzygając ostatecznie tę odsłonę na swoją korzyść (27:25).

 

Trzeciego seta od trzypunktowego prowadzenia rozpoczęli jastrzębianie (3:0). Potrójny blok Nikoli Gjorgieva, Andrzeja Wrony i Wojciecha Włodarczyka przerwał na moment serię rywali (1:3), lecz ci nie pozwalali na odrabianie strat. Pięciopunktowe prowadzenie przyjezdnych zmusiło trenera Stephane’a Antigę do wykorzystania przerwy dla swoich graczy (6:1). Po wznowieniu gry siatkarze z Jastrzębia-Zdroju powiększali zaliczkę, wykorzystując słabszy moment gry rywali. Taka sytuacja poskutkowała wykorzystaniem w niedługim czasie kolejnej przerwy na żądanie szkoleniowca warszawskiego zespołu (12:4). To nie zdało się na wiele. Goście utrzymywali swoją znaczną przewagę i w konsekwencji pewnie zwyciężyli w trzecim secie (25:16).

 

Czwartego seta zespoły rozpoczęły wymianą punktów (1:1). Błąd Andrzeja Wrony przy ataku wyprowadził jastrzębian na dwupunktowe prowadzenie (4:2), lecz gospodarze szybko odrobili straty, a kolejny skuteczny atak Bartosza Kwolka dał im zaliczkę (5:4). Kolejny punkt dla warszawian zmusił trenera Marka Lebedewa do wykorzystania przerwy na żądanie (6:4). Goście doprowadzili do remisu (7:7) i między zespołami trwała zacięta walka. Kibice ponownie mogli obserwować emocjonujący fragment gry, w którym na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis. Potrójny blok na Salvadorze Hidalgo Olivie dał gospodarzom dwupunktowe prowadzenie (13:11), a błąd Wojciecha Sobali w ataku powiększył je do trzech „oczek” (14:11). Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie pozwalali na zdobycie przez przeciwników większej przewagi, utrzymując z nimi kontakt. Czteropunktowe prowadzenie warszawian w końcowej fazie seta poskutkowało kolejnym czasem na żądanie szkoleniowca jastrzębian (18:14). Chociaż po tej interwencji siatkarze Jastrzębskiego Węgla próbowali jeszcze walczyć, gracze ONICO Warszawa nie wypuszczali z rąk swojego prowadzenia. W rezultacie zakończyli czwartą partię na swoją korzyść (25:19).

 

Tie-break rozpoczął się punktowym blokiem warszawskiej drużyny (1:0). Jastrzębianie natychmiast odrobili stratę, nawiązując z przeciwnikami walkę (1:1), a kibice w dalszym ciągu byli świadkami emocji. Jeszcze przed zmianą stron gospodarze osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (6:4), a kolejna akcja na ich korzyść zmusiła trenera Marka Lebedewa do wykorzystania przerwy na żądanie (7:4). Po zmianie stron jastrzębianie doprowadzili do remisu (9:9), co z kolei poskutkowało czasem na dla trenera Stephane’a Antigi. W końcowym fragmencie meczu zespoły nie zwalniały tempa, walcząc o każdy punkt. Atak Andrzeja Wrony dał warszawianom pierwszą piłkę meczową na wagę awansu do półfinału Pucharu Polski (14:12), której jednak nie wykorzystali. Wykorzystał ją za to Bartosz Kwolek, wybijając piłkę po bloku (15:13).

 

ONICO Warszawa – Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:23, 25:27, 16:25, 25:19, 15:13)

 

MVP: Antoine Brizard

 

Składy drużyn:

 

ONICO Warszawa: Bartosz Kwolek, Antoine Brizard, Andrzej Wrona, Nikola Gjorgiev, Jan Nowakowski, Wojciech Włodarczyk, Damian Wojtaszek (libero) oraz Sharone Vernon-Evans, Guillaume Samica, Jan Firlej

 

Jastrzębski Węgiel: Maciej Muzaj, Grzegorz Kosok, Jason DeRocco, Lukas Kampa, Wojciech Sobala, Salvador Hidalgo Oliva, Karol Gdowski (libero) oraz Rodrigo Quiroga, Damian Boruch, Marcin Ernastowicz

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY