Puchar Challenge: Aluron Virtu CMC z awansem do kolejnej rundy

Puchar Challenge: Aluron Virtu CMC z awansem do kolejnej rundy

26
0
PODZIEL SIĘ

Do awansu do 1/8 Aluron Virtu CMC potrzebował dwóch setów. Chodź po dobrym otwarciu, kolejne partie na swoje konto zapisali zawodnicy Hebaru Pazardzik to w czwartym secie podopieczni Marka Lebedewa narzucili swój rytm gry i doprowadzili do tie-breaka oraz ostatecznie wywalczyli awans do kolejnej rundy. W tie-breaku na boisku pojawili się zmiennicy, którzy w dobrym stylu zakończyli spotkanie.

 

 

 

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany punktów między zespołami (1:1), lecz szybko w polu zagrywki zameldował się Mateusz Malinowski (3:1). Kilka chwil później dobre akcje gości spowodowały czas dla wicemistrzów Bułgarii (5:2). Przerwa nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów, a zawiercianie pewnie wykorzystywali swoje szanse (7:3). Zawodnicy Hebaru Pazardzik próbowali kończyć pojedyncze akcje (4:9), lecz kilka chwil później zatrzymany został Aleksandar Ljaftov (11:4). W kolejnych fragmentach Jurajscy Rycerze dobrze spisywali się w polu zagrywki, a atak z przechodzącej piłki skończył Patryk Czarnowski (15:6). Kilka chwil później atakiem z lewego skrzydła popisał się Todor Aleksiev (8:16), a z pola zagrywki punktował Bradley Gunter (10:16; 11:16). Podopieczni Marka Lebedewa nie tracili jednak koncentracji (18:12), a na prawym skrzydle skuteczny był Mateusz Malinowski (20:13). W końcówce kontratak na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął  Aleksandar Ljaftov (15:20). Między zespołami nawiązała się wymiana ciosów (23:17), a swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Bradley Gunter (20:23). Na taki bieg wydarzeń zareagował Mark Lebedew, a po powrocie na plac gry atakował Mateusz Malinowski (24:20). Seta zakończył Nikolay Penchev (25:21).

 

 

Druga odsłona rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia Hebaru Pazardzik (2:0), a po chwili atakował Pieter Verhees (1:2). Jednak w pierwszych fragmentach na prowadzeniu pozostawał zespół gospodarzy (4:1), a wyższość bułgarskiego bloku musiał uznać Alexandre Ferreira (5:2). Między drużynami nawiązała się gra punkt za punkt (6:5), lecz w kilka chwil później ponownie zatrzymany został Alexandre Ferreira (10:7). Na prawym skrzydle zameldował się Mateusz Malinowski (9:11), lecz błędy w polu zagrywki nie ułatwiały zawiercianom gry (13:11). Natomiast kolejne ataki kończył Aleksandar Ljaftov (15:12). W kolejnych akacjach zawodnicy Hebaru Pazardzik nie zwalniali tempa i po kolejnych dobrych akcjach powiększyli zaliczkę do czterech „oczek” (17:13). Na taki bieg wydarzeń zareagował jeszcze Mark Lebedew, lecz po powrocie na plac gry w dalszym ciągu zawiercianie nie potrafili znaleźć rozwiązania na dobrze grających rywali (18:14). W końcówce wicemistrzowie Bułgarii zatrzymali atak Mateusza Malinowskiego (21:16). Chodź zawiercianie jeszcze próbowali wrócić do gry, to nie zdołali odrobić starty (22:18), a kilka chwil później Hebar Pazardzik doprowadził do wyrównania stanu meczu (25:18).

 

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od wymiany ciosów między zespołami (2:2), a sytuacyjną piłkę skończył Patryk Czarnowski (3:2). W pierwszych fragmentach gra toczyła się punkt za punkt, lecz kontratak na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Pieter Verhees (6:4). W odpowiedzi atakował Ventsislav Ragin (5:7), a kilka chwil później bułgarski zespół doprowadził do wyrównania (7:7). W kolejnych akcjach raz po raz na tablicy wyników pojawiał się remis (10:10). Kilka chwil o czas dla swojego zespołu poprosił Mark Lebedew, a po przerwie z pola zagrywki punktował Mateusz Malinowski (12:12). Kilka chwil później zawiercianie zbudowali dwupunktową zaliczkę (16:14), lecz również gospodarze nie zamierzali odpuszczać i jedną z dłuższych akcji skończył Bradley Gunter (16:17). Wyższość bloku rywali musiał uznać Nikolay Penchev (18:17), a po chwili zatrzymany został Pieter Verhees (19:17). W końcówce z drugiej linii atakował jeszcze Marcin Waliński (18:20), lecz dzięki dobrej grze w bloku zawodnicy z Pazardziku utrzymywali zaliczkę (21:18). Kilka chwil później Aleksandar Ljaftov atakował z drugiej linii (24:20), a seta zakończył punktowy blok na Mateuszu Malinowskim (25:20).

 

 

Czwartą partię od dobrego kontrataku rozpoczął Nikolay Penchev (1:0), a kilka chwil później zawiercianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Bradley Gunter musiał uznać wyższość zawierciańskiego bloku, a o czas poprosił opiekun gospodarzy (4:1). Jednak po powrocie na plac gry dobrze w polu zagrywki spisywał się Mateusz Malinowski (6:2). W kolejnych fragmentach zawiercianie nie zwalniali ręki i utrzymywali prowadzenie (10:4). Kilka chwil później bułgarski zespół wykorzystał kontratak (6:11), a zatrzymany został Marcin Waliński (7:11). Między zespołami nawiązała się wyrównana walka, a po kolejnej zagrywce  Aleksandara Ljaftova o czas poprosił Mark Lebedew (10:12). Po powrocie na plac gry atak z drugiej linii skończył Marcin Waliński (13:10). W kolejnych fragmentach gra toczyła się punkt za punkt, lecz na prowadzeniu w dalszym ciągu pozostawali Jurajscy Rycerze  (16:13). Kilka chwil później zawiercianie dołożyli „oczka” blokiem, a kontratak skończył Mateusz Malinowski (20:15). Aleksandar Ljaftov obił blok rywali na lewym skrzydle (16:20), lecz kilka chwil później zatrzymany został Bradley Gunter (22:17). Wicemistrzowie Bułgarii zaczęli jeszcze odrabiać starty (20:22), na co szybko zareagował Mark Lebedew. Po powrocie na plac gry po raz kolejny atak skończył Mateusz Malinowski (23:20), a kilka chwil później seta zakończył Patryk Czarnowski (25:20). Tym samym zawiezienie zameldowali się w 1/8 Pucharu Challenge.

 

 

Tie-break rozpoczął się od wymiany punktów między drużynami (1:1), a w kolejnych akcjach obie drużyny pewnie kończyły swoje akcje przez co można było obserwować emocjonujące wymiany (3:3). Kilka chwil później na prowadzenie wyszli gospodarze (6:3), lecz atak z lewego skrzydła skończył Marcin Waliński (5:6). Między zespołami trwała wyrównana walka, a w polu zagrywki punktował Marcin Kania (8:7). Po zmianie stron kontratak na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Marcin Waliński (10:7).  W końcówce zawiercianie nie zwalniali tempa i z przewagą sześciu punktów wygrali tie-breaka (15:9).

 

 

               Hebar Pazardzik – Aluron Virtu CMC Zawiercie 2:3  

                              (21:25; 25:18; 25:20; 20:25; 9:15)

 

 

Składy zespołów

 

Hebar Pazardzik: Ventsislav Ragin, Todor Aleksiev, Lyubomir Agontsev, Aleksandar Ljaftov, Bradley Gunter, Nikolay Karatev, Dobromir Ivanov (libero) oraz Petar Karakashev (libero),

 

Aluron Virtu CMC Zawiercie: Mateusz Malinowski, Alexandre Ferreira, Pieter Verhees, Nikolay Penchev, Michal Masny, Patryk Czarnowski, Taichiro Koga (libero) oraz Krzysztof Andrzejewski (libero), Arash Dosjanh, Marcin Waliński, Bartosz Gawryszewski, Grzegorz Bociek, Marcin Kania, Wojciech Ferens

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY