Puchar CEV: Rzeszowianie pewnie zwyciężają w pierwszym meczu 1/4 finału

Puchar CEV: Rzeszowianie pewnie zwyciężają w pierwszym meczu 1/4 finału

175
0
PODZIEL SIĘ

W pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu CEV Asseco Resovia Rzeszów podejmowała ekipę GFC Ajaccio VB. O ile w pierwszym secie grę wyraźnie kontrolowali gospodarze, o tyle w drugiej partii goście postawili im opór. Ostatecznie po trzech setach ze zwycięstwa mogli się cieszyć rzeszowianie, robiąc pierwszy krok w stronę awansu do kolejnej rundy.

 

Mecz rozpoczęli goście od zagrywki Dejana Radica, a pierwszą akcję na korzyść swojego zespołu zakończył ze środka Marcin Możdżonek (1:0). Błąd przyjezdnych wyprowadził rzeszowian na dwupunktowe prowadzenie (2:0), ale rywale szybo powrócili do gry, wyrównując wynik po punktowej zagrywce Ludovica Castarda (2:2). Asseco Resovia szybko odnowiła swoje prowadzenie i to oni prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Po powrocie na boisko powiększali swój dorobek punktowy, choć goście nie składali broni, próbując walczyć o odrobienie strat. Zminimalizowali je do dwóch „oczek” (9:11), ale gospodarze nie tracili czujności. Szybko odrobili swoją wyższą przewagę, prowadząc na drugim czasie technicznym (16:12). W decydującej fazie seta przyjezdni nie przestawali w walce o powrót do gry. Komfort bezpieczeństwa spoczywał jednak po stronie rzeszowian, którzy ostatecznie rozstrzygnęli tę partię na swoją korzyść (25:22).

 

Drugi set został zainaugurowany wymianą uderzeń między drużynami (1:1). Od początku kibice mogli obserwować zaciętą walkę. Goście po zagrywce Timothee Carle’a objęli dwupunktowe prowadzenie (5:3), lecz rzeszowianie nie tracili z nimi kontaktu. Na pierwszej przerwie technicznej w dalszym ciągu jednak na prowadzeniu utrzymywała się ekipa GFC Ajaccio VB (8:5). Po wznowieniu gry utrzymywali swoją przewagę, ale podopieczni trenera Andrzeja Kowala walczyli o odrobienie strat. As serwisowy Aleksandra Śliwki pozwolił gospodarzom na złapanie kontaktu z przeciwnikami (10:11), na co zareagował trener przyjezdnych. Między zespołami trwał wyrównany fragment gry, choć na minimalnym prowadzeniu utrzymywali się goście, prowadząc także na drugim czasie technicznym (16:14). W końcowym fragmencie drugiej odsłony rzeszowianie odrobili straty (16:16), co zapoczątkowało emocjonującą wymianę ciosów. Wyrównaną końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść  rzeszowianie (30:28).

 

Trzeciego seta od czteropunktowego prowadzenia rozpoczęli rzeszowianie (4:0). Na taką sytuację zareagował trener przyjezdnych, prosząc o czas dla swoich graczy. Goście przystąpili do odrabiania strat, lecz na pierwszej przerwie technicznej w dalszym ciągu na prowadzeniu utrzymywali się rzeszowianie (8:6). W dalszej części gry utrzymywali prowadzenie, a skuteczny atak Jochena Schopsa powiększył je do pięciu „oczek” (11:6). Rzeszowianie nie tracili inicjatywy w tym secie, zaś goście zaczęli popełniać błędy. Ostatecznie tę partię, oraz całe spotkanie zakończyli na swoją korzyść gracze z Rzeszowa (25:19).

 

Asseco Resovia Rzeszów – GFC Ajaccio VB 3:0 (25:22, 30:28, 25:19)

 

Składy drużyn:

 

Asseco Resovia Rzeszów: Lukas Tichacek, Jakub Jarosz, Thibault Rossard, Aleksander Śliwka, Marcin Możdżonek, Dawid Dryja, Mateusz Masłowski (libero) oraz Łukasz Perłowski, Jochen Schops, Dominik Depowski, Michał Kędzierski

 

GFC Ajaccio VB: Meliuahel Takaniko, Leonardo Miranda, Brett Dailey, Ludovic Castard, Timothee Carle, Dejan Radic, Jean-Francois Exiga (libero) oraz Jose Luiz Gonzalez, Thibault Bruckert, Florian Lacassie

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY