Puchar CEV: Dawid Konarski i Bartosz Kurek blisko finału

Puchar CEV: Dawid Konarski i Bartosz Kurek blisko finału

173
0
PODZIEL SIĘ

W drugim meczu półfinałowym Pucharu CEV zmierzyły się ze sobą Calzedonia Verona i Ziraat Bankasi Ankara. Spotkanie zakończyło się po czterech setach, w których drużyna Bartosza Kurka i Dawida Konarskiego kontrolowała przebieg gry. Dzięki wygranej za trzy punkty turecki klub przybliżył się do wywalczenia awansu do finału rozgrywek.

 

Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęła Calzedonia Verona, która już w pierwszych akcjach zbudowała sobie zaliczkę nad rywalami i konsekwentnie ją powiększała (11:5). Ziraat Bankasi Ankara zaczął jednak odrabiać straty (8:11), ale zespoły cały czas dzieliły trzy „oczka” (10:13). Skrzydłowi klubu z Włoch byli nie do zatrzymania i przy czteropunktowej stracie o czas poprosił szkoleniowiec gości (16:20). Przerwa nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów i drużyna Bartosza Kurka i Dawida Konarskiego wyraźnie przegrała premierową odsłonę (18:25).

 

Druga parta rozpoczęła się po myśli Ziraatu Bankasi Ankara (4:2), ale już po chwili gospodarze dzięki błędom rywali mieli zaliczkę (6:5). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt (8:8), ale dzięki mocnym atakom goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie (12:10), powiększone przez zagrywki Bartosza Kurka (16:12). Calzedonia Verona próbowała odrobić straty w końcówce (16:29), ale nadal musiała walczyć o wynik (21:23). Goście jednak nie stracili koncentracji i wygrali 25:22.

 

Ziraat Bankasi Ankara udanie rozpoczął również trzecią odsłonę (5:3), w której na pierwszej przerwie technicznej prowadził 8:5. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia próbowali nadrobić straty, ale drużyna Bartosza Kurka i Dawida Konarskiego nie pozwalała odebrać sobie prowadzenia (16:12). Dopiero w tym momencie gospodarze poderwali się do walki i zbliżyli się do rywali (14:16), ale nadal nie byli w stanie przejąć kontroli nad przebiegiem tej partii (20:23) i musieli uznać wyższość Ziraatu Bankasi Ankara (21:25).

 

Calzedonia Verona poderwała się do walki w czwartej partii (3:1), ale Ziraat Bankasi Ankara szybko przejął kontrolę (6:4). Gospodarze popełniali proste błędy i ich straty szybko rosły (6:11). Na częściowe zminimalizowanie start pozwoliły zagrywki Mohammadjavada Manavinezhada (9:11), a po chwili siatkarze Nikoli Grbicia mieli już tylko jedno „oczko” straty (13:14). Drużyna Bartosza Kurka i Dawida Konarskiego jednak nie pozwoliła odebrać sobie zaliczki (17:14) i pewnie zdobywała kolejne punkty (20:17). Calzedonia Verona nie potrafiła punktować seriami (19:23) i przegrała również czwartą partię (20:25).

 

Calzedonia Verona – Ziraat Bankasi Ankara 1:3 (25:18, 22:25, 21:25, 20:25)

 

 

Składy zespołów:

Calzedonia Verona: Alen Pajenk, Tonček Štern, Emanuele Birarelli, Stephen Maar, Thomas Jaeschke, Luca Spirito, Nicola Pesaresi (libero)

Ziraat Bankasi Ankara: Ulas Kiyak, Oleg Antonov, Dawid Konarski, Bartosz Kurek, Vahit Savas, Koray Sahin, Volkan Done (libero) oraz Vefa Yilmaz, Enes Atli, Vojin Cacic

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY