Przymusowa przerwa Tomasza Fornala

Przymusowa przerwa Tomasza Fornala

2
0
PODZIEL SIĘ

Włodarze Jastrzębskiego Węgla poinformowali dziś o kontuzji stawu skokowego, której nabawił się podczas jednego z treningów. Do urazu doszło jeszcze przed rozpoczęciem kwarantanny, której jastrzębianie musieli się poddać, w związku w wykryciem zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Na razie nie wiadomo jeszcze jak długo potrwa powrót przyjmującego do pełnej sprawności.

 

 

 

Do urazu doszło podczas treningu w Bełchatowie, gdzie miał zostać rozegrany mecz szóstej kolejki, jednak ostatecznie spotkanie zostało przełożone. Podczas treningu przyjmujący, jak okazało się po szczegółowych badaniach, skręcił staw skokowy. „Wyskoczyłem do bloku i spadłem na stopę atakującego. Czuję się dobrze. Do powrotu do pełnej sprawności potrzebuję kilku dni” – mówi Tomasz Fornal. Jednak ze względu na dziesięciodniową kwarantannę, której musiał poddać się cały zespół po tym jak u jednego z zawodników potwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, przyjmujący miał ograniczone możliwości pracy nad powrotem do formy. Co prawda Tomasz Fornal był w stałym kontakcie z fizjoterapeutą Jastrzębskiego Węgla, jednak zajęcia w formie zdalnej nie zastąpią tych „na żywo”. „Fizjoterapia „online” na pewno utrudniła nam sprawę. Po powrocie na halę było już dużo lepiej. Po trzech-czterech dniach zawodnik zaczął trenować z zespołem na boisku” – komentuje Bartosz Celadyn, fizjoterapeuta jastrzębskiego klubu. Choć Tomasz Fornal trenuje już z drużyną to na pewno nie wystąpi w najbliższym meczu przeciwko Treflowi Gdańsk oraz w turnieju kwalifikacyjnym Ligi Mistrzów.

 

 

W sobotę, 24 października, Jastrzębski Węgiel rozegra zaległe spotkanie ósmej kolejki, a rywalami będą Gdańskie Lwy. Dla jastrzębian będzie to pierwszy, po powrocie z kwarantanny, mecz. Jak do tej pory drużyna ze Śląska rozegrała cztery spotkania, a trzy z nich zapisała zwycięsko na swoim koncie.

 

 

 

Źródło: jastrzebskiwegiel.pl/opracowanie własne

 

BRAK KOMENTARZY