PlusLiga: Zawiercianie wracają na zwycięską ścieżkę

PlusLiga: Zawiercianie wracają na zwycięską ścieżkę

43
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze z Zawiercia do spotkania z GKS-em Katowice przystąpili po porażce z radomianami. Podopieczni trenera Marka Lebedewa w starciu z katowiczanami chcieli więc odbudować morale. Sztuka ta udała im się, ponieważ zdołali pokonać gości w czterech odsłonach, a najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Michal Masny.

 

Mecz rozpoczął skutecznym atakiem Marcin Waliński, a po chwili zaatakował Karol Butryn (1:1). Kilka chwil później Grzegorz Bociek dobrą zagrywką dał gospodarzom dwa „oczka” zaliczki (3:1). W katowickiej drużynie kolejne punkty zdobywał Karol Butryn, lecz w dalszym ciągu to gospodarze kontrolowali przebieg gry (5:6). Bartłomiej Krulicki zatrzymał atak Marcina Walińskiego (8:8), ale kilka chwil później zawierciański przyjmujący przełamał ręce blokujących (12:10). Na środku siatki zameldował się Bartosz Gawryszewski, a o czas poprosił trener katowiczan (14:10). Przerwa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a atak skończył Kamil Semeniuk (15:11). Zespół GKS-u Katowice próbował poderwać Tomas Rousseaux (12:15), lecz zawiercianie nie pozwalali rywalom na rozwinięcie skrzydeł (18:12). Atak z prawego skrzydła skończył Grzegorz Bociek (20:13), a kilka akcji później mocnym atakiem popisał się Dominik Depowski (21:16). Bartłomiej Krulicki zdobył punkt bezpośrednio z pola serwisowego (18:21). W końcówce o czas poprosił Mark Lebedew po którym zawiercianie wykazali się cierpliwością i mieli piłkę setową (24:23), lecz po chwili katowiczanie doprowadzili do wyrównania (24:24), a losy seta rozstrzygała gra na końcówki gdzie lepsi okazali się podopieczni Piotra Gruszki (27:25).

 

Drugą odsłonę rozpoczęła mocna wymiana uderzeń po obu stronach siatki (2:2). Wyrównany stan rzeczy nie trwał długo, a zawodnicy GKS-u Katowice szybko odskoczyli rywalom na trzy „oczka” (6:3). Podopieczni Marka Lebedewa nie zamierzali spuszczać głów i powoli odrabiali straty (6:8). Między zespołami toczyła się gra punkt za punkt, lecz w dalszym ciągu na dwupunktowym prowadzeniu pozostawali katowiczanie (11:9). Klika akcji później, dzięki dobrym decyzjom, zawiercianie doprowadzili do wyrównania (14:14). Po dobrej akcji o czas poprosił Piotr Gruszka, ale po powrocie na boisko na prowadzeniu pozostawał zespół gospodarzy (18:16). W końcówce kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany, a na tablicy w wyników pojawił się remis (20:20). Więcej koncentracji zachowali zawodnicy z Zawiercia (23:21), a katowiczanie pomimo szybkiej reakcji trenera ostatecznie musieli uznać wyższość rywali (25:22).

 

Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy skutecznie wykorzystywali błędy własne rywali (3:1), ale już po kilku chwilach zawodnicy z Zawiercia doprowadzili do wyrównania (4:4). Między drużynami nawiązała się wyrównana gra, a na tablicy wyników raz po raz widniał remis (7:7). Dominik Depowski musiał uznać wyższość zawierciańskiego bloku (11:9), a po kilku chwilach atak skończył Marcin Waliński (13:10). Przewaga gospodarzy skutkowała czasem na żądanie Piotra Gruszki, a po powrocie na boisko zatrzymany został Grzegorz Bociek (12:13). Już po kilku chwilach zespół Aluronu Virtu Warty Zawiercie odbudował przewagę (17:14), ale po zagrywce Bartłomieja Krulickiego o czas poprosił Mark Lebedew (17:18). Po powrocie na boisko kolejne „oczka” zarówno w ataku jak i w zagrywce zdobywał Grzegorz Bociek (21:17). W końcówce katowiczanie nie byli w stanie zatrzymać rywali i ostatecznie musieli ich wyższość (25:18).

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia katowiczan (2:0), lecz już po chwili wynik się wyrównał (2:2). Oba zespoły były bardzo zmotywowane, a po obu stronach siatki trwała wymiana uderzeń jednak na prowadzeniu pozostawali podopieczni Piotra Gruszki (5:3). Raz po raz kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany, a wynik ponownie był wyrównany (8:8). W kolejnych akacjach gra toczyła się punkt za punkt, a raz po raz na tablicy wyników widniał remis (17:17). Na prowadzenie wyszła drużyna gospodarzy (18:17), a o czas poprosił opiekun GKS-u Katowice. Po powrocie na plac gry zawiercianie powiększyli prowadzenie do dwóch „oczek” (21:19) i utrzymali je do końca seta wygrywając 25:23 i całe spotkanie 3:1.

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie – GKS Katowice 3:1 (25:27, 25:22, 25:18, 25:23)

 

MVP: Michal Masny

 

 

Składy zespołów:

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Michal Masny, Marcin Waliński, Bartosz Gawryszewski, Grzegorz Bociek, Kamil Semeniuk, Marcin Kania, Taichiro Koga (libero) oraz Łukasz Swodczyk, Arash Dosanjh, Mateusz Malinowski, Michał Żuk

 

GKS Katowice: Maciej Fijałek, Tomas Rousseaux, Bartłomiej Krulicki, Karol Butryn, Dominik Depowski, Emanuel Kohut, Bartosz Mariański (libero) oraz Bartosz Krzysiek, Marcin Komenda, Dawid Woch, Rafał Sobański, Dawid Ogórek (libero)

 

 

*więcej informacji wkrótce

BRAK KOMENTARZY