PlusLiga: XVI kolejka za nami! MKS Będzin z drugim zwycięstwem, mistrzowie Polski...

PlusLiga: XVI kolejka za nami! MKS Będzin z drugim zwycięstwem, mistrzowie Polski z porażką

11
0
PODZIEL SIĘ

Za nami XVI kolejka sezonu zasadniczego 2019/2020, którą rozpoczął mecz pomiędzy MKS-em Ślepsk Malow Suwałki a zespołem prowadzonym przez Andree Anastasiego. W tej serii spotkań prowadzony przez Jakuba Bednaruka MKS Będzin odniósł drugie zwycięstwo z rzędu pokonując Jurajskich Rycerzy. Serię spotkań zakończył pięciosetowy pojedynek między mistrzami Polski a Jastrzębskim Węglem.

 

 

 

W pierwszym spotkaniu kolejki MKS Ślepsk Malow Suwałki podejmował zespół Verva Warszawa Orlen Paliwa. Warszawianie od pierwszych piłek narzucili swój rytm gry i pewnie kończyli swoje akcje. Obie drużyny podejmowały ryzyko w polu zagrywki, przyjezdni popełnili piętnaście błędów w tym elemencie – przy siedemnastu zepsutych zagrywkach podopiecznych Andrzeja Kowala. Dodatkowo zawodnicy z Warszawy przyjmowali na poziomie 70% (33% perfekcyjnego przyjęcia), a dla porównania zespół z Suwałk zanotował 49% pozytywnego przyjęcia (19% perfekcyjnego przyjęcia). Również w bloku lepiej prezentowali się podopieczni Andrei Anastasiego i chodź w trzeciej odsłonie plusligowy beniaminek postawił im najtrudniejsze warunki to ostatecznie warszawianie wykazali się doświadczeniem i odnieśli kolejne ligowe zwycięstwo.

 

 

         MKS Ślepsk Malow Suwałki – Verva Warszawa Orlen Paliwa 0:3

                                   (22:25; 21:25; 23:25)

                                    MVP: Igor Grobelny

 

 

Spotkanie w olsztyńskiej hali Urania rozpoczęło się od pewnego zwycięstwa Asseco Resovi Rzeszów, która z przewagą dziewięciu „oczek” pokonała gospodarzy. W kolejnej odsłonie lepsi okazali się zawodnicy Indukpolu AZS-u Olsztyn, a w kolejnych partiach gra miała wyrównany przebieg. Gospodarze zapisali trzy punkty zdobyte z pola zagrywki, natomiast rzeszowianie czterokrotnie punktowali w tym elemencie. Również w elemencie bloku lepsi byli zawodnicy z Rzeszowa, jedenaście punktowych bloków- przy ośmiu rywali. Najlepiej punktującym zawodnikiem po rzeszowskiej stronie siatki był Zbigniew Bartman, który zdobył osiemnaście punktów atakiem. Natomiast wśród gospodarzy ciężar gry na swoje barki wziął Wojciech Żaliński, który w ataku zdobył aż dwadzieścia siedem „oczek”.

 

 

        Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów 1:3

                      (16:25; 25:29; 23:25; 21:25)

                          MVP: Zbigniew Bartman

 

 

Do interesującego starcia doszło w Bydgoszczy, gdzie miejscowy zespół po tie-breaku pokonał drużnę Cerrad Enea Czarni Radom. Bydgoszczanie zanotowali jedenaście punktowych zagrywek oraz dziesięć skutecznych bloków. Natomiast podopieczni Roberta Prygla siedmiokrotnie punktowali z pola serwisowego oraz dziewięć razy zatrzymali rywali. Jednak przewagę BKS Visła Bydgoszcz zyskała również w przyjęciu, gdzie gospodarze przyjmowali z 57% skutecznością- dla porównania radomianie zanotowali 48% pozytywnego przyjęcia. Najlepiej punktującym zawodnikiem wśród gospodarzy był Toncek Stern, który zdobył dwadzieścia cztery punkty, a po stornie gospodarzy ręki nie zwalniał Karol Butryn. Dla bydgoskiego zespołu, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli zwycięstwo nad radomską drużyną może okazać się bardzo cenne.

 

 

         BKS Visła Bydgoszcz – Cerrad Enea Czarni Radom 3:2

                         (25:20; 21:25; 25:23; 22:25; 15:9)

                                MVP: Toncek Stern

 

 

Cuprum Lubin podejmował PGE Skrę Bełchatów, a pomimo prób lubinianie musieli uznać wyższość podopiecznych Michała Mieszko Gogola. Bełchatowianie osiągnęli przewagę w polu zagrywki, gdzie punktowali sześciokrotnie- przy dwóch punktowych zagrywkach lubinian. Natomiast w elemencie bloku minimalnie lepsi byli zawodnicy z Lubina, jednak w pozostałych elementach wyraźnie lepsi byli zawodnicy bełchatowskiej drużyny. Najlepiej punktującymi zawodnikami wśród przyjezdnych byli Dusan Petković oraz Artur Szalpuk, obaj skończyli dwanaście ataków. Natomiast wśród gospodarzy ciężar gry na swoje barki próbował wziąć Damian Domagała, lecz pomimo prób lubinianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali.

 

 

               Cuprum Lubin – PGE Skra Bełchatów 0:3

                           (22:25; 20:25; 19:25)

                            MVP: Grzegorz Łomacz

 

 

Do interesującego spotkania doszło również w Sosnowcu, gdzie MKS Będzin podejmował drużynę Aluron Virtu CMC Zawiercie. Choć spotkanie zakończyło się w trzech setach, to po za premierową odsłoną, zwycięstwo nie przyszło będzinianom łatwo. O losach poszczególnych setów decydowały końcówki, gdzie mniej błędów popełnili podopieczni Jakuba Bednaruka. Wśród podopiecznych Marka Lebedewa ciężar gry na swoje barki próbował wziąć Grzegorz Bociek, który zdobył dla swojej drużyny dwadzieścia punktów. Natomiast wśród będzińskich zawodników najlepiej punktującym był Rafał Faryna. Po za punktowymi zagrywkami, których gospodarze zdobyli osiem- przy czterech gości, pozostałe elementy stały na wyrównanym poziomie.

 

 

           MKS Będzin – Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:0

                                (25:20; 27:25; 31:29)

                                   MVP: Rafał Faryna

 

 

Wyrównane spotkanie mogliśmy obserwować też w Gdańsku, gdzie podopieczni Michała Winiarskiego zmierzyli się z GKS-em Katowice. Ostatecznie po wyrównanej grze w końcówce tie-beraka lepsi okazali się zawodnicy Dariusza Daszkiewicza, którzy w całym meczu popełnili mniej błędów niż rywale. Również w elemencie przyjęcia lepiej prezentowali się przyjezdni, którzy przyjmowali na poziomie 56% (23% perfekcyjnego przyjęcia)- przy 49% pozytywnego przyjęcia Trefla Gdańsk (22% perfekcyjnego). Najlepiej punktującym zawodnikiem wśród GKS-u Katowice był Wiktor Musiał, który dla swojego zespołu zdobył dwadzieścia dwa „oczka”. Natomiast wśród Gdańskich Lwów niekwestionowanym liderem był Bartosz Filipiak, który do dorobku drużyny dołożył dwadzieścia pięć punktów atakiem, trzy zagrywką oraz jeden punkt blokiem.

 

 

                          Trefl Gdańsk – GKS Katowice 2:3

                         (24:26; 21:25; 25:22; 25:29; 19:21)
MVP: Jan Firlej

 

 

Szesnastą kolejkę zakończyło spotkanie pomiędzy Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Jastrzębskim Węglem. Od pierwszych piłek spotkanie miało wyrównany przebieg, a kibice mogli oglądać emocjonujące wymiany. Chodź w przyjęciu lepiej prezentowali się kędzierzynianie, którzy osiągnęli 43% pozytywnego przyjęcia (17% perfekcyjnego)- przy 39% pozytywnego przyjęcia po stronie Jastrzębskiego Węgla. Jednak w pozostałych elementach lepiej prezentowali się jastrzębianie. Po jastrzębskiej stronie siatki najlepiej punktującym zawodnikiem był Dawid Konarski, a wśród kędzierzynian ciężar gry na swoje barki wziął Kamil Semeniuk. Ostatecznie w tie-breaku lepsi okazali się zawodnicy Jastrzębskiego Węgla, tym samym kędzierzynianie odnieśli drugą porażkę z rzędu.

 

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle- Jastrzębski Węgiel 2:3

(22:25; 25:22; 28:26; 18:25; 10:15)

MVP: Tomasz Fornal

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: plusliga.pl/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY