PlusLiga: Warszawianie lepsi od Trefla Gdańsk

PlusLiga: Warszawianie lepsi od Trefla Gdańsk

26
0
PODZIEL SIĘ

Do ciekawego i wyrównanego starcia doszło w Warszawie, gdzie miejscowa drużyna podejmowała zespół Trefla Gdańsk. Pojedynek ten, mimo iż zakończył się trzysetowym zwycięstwem gospodarzy, nie był jednostronnym widowiskiem, a podopieczni trenera Michała Winiarskiego pokazali się z bardzo dobrej strony.

 

 

Mecz rozpoczęli warszawianie od zagrywki Antoine Brizarda i to oni zdobyli pierwsze „oczko” blokiem (1:0). Stracony punkt skutecznym atakiem odrobił Paweł Halaba (1:1), a następnie gdańszczanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2), zaś punktowa zagrywka Bartosza Filipiaka powiększyła je (5:3). Warszawianie szybko powrócili do walki, lecz przewagę utrzymywali po swojej stronie goście. Gospodarze złapali z nimi kontakt (6:7), a w dalszej kolejności wyrównali wynik (9:9). Kibice byli świadkami walki punkt za punkt, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Minimalną inicjatywę utrzymywali jednak po swojej stronie siatkarze Trefla Gdańsk i dosyć szybko ponownie odskoczyli na dwupunktowe prowadzenie (14:12). Gospodarze nie zamierzali jednak składać broni. Ponownie wyrównali wynik (15:15), zaś punktowy blok wyprowadził ich na prowadzenie, zmuszając do reakcji trenera Michała Winiarskiego (16:15). Po tej interwencji jego podopieczni odzyskali inicjatywę, a przerwę na żądanie wykorzystał szkoleniowiec Andrea Anastasi (19:17). Nie wybiła ona z rytmu gdańszczan, którzy powiększyli swoją przewagę (20:17), co z kolei nie okazało się wystarczające do skutecznego zatrzymania warszawskiego zespołu (22:22), w związku z czym szkoleniowiec przyjezdnych wykorzystał drugą przerwę na żądanie. Ostatecznie inauguracyjną partię zapisali na swoim koncie gospodarze (25:23).

 

Drugiego seta punktową zagrywką zainaugurował Ruben Schott (1:0), ale stracone „oczko” natychmiast odrobił Artur Udrys (1:1). Między zespołami od pierwszych piłek nawiązała się walka. Gdańszczanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2), ale warszawianie nie tracili z nimi kontaktu i walczyli o ponowne doprowadzenie do remisu. Wyrównali wynik (5:5), a w dalszej kolejności atak Bartosza Kwolka wyprowadził ich na prowadzenie (7:6). Powiększyli je do trzech „oczek”(9:6) i utrzymywali inicjatywę po swojej stronie, choć gdańszczanie próbowali odzyskać straty. Gospodarze skutecznie im to uniemożliwiali, utrzymując kontrolę nad grą. Odskoczyli na czteropunktowe prowadzenie (15:11), a na taki obrót sytuacji zareagował trener Michał Winiarski (15:11). Interwencja nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Warszawianie w dalszym ciągu wyraźnie kontrolowali grę, choć w końcówce goście próbowali jeszcze powrócić do walki. Po drugiej przerwie na żądanie swojego szkoleniowca rozpoczęli odrabianie strat i, broniąc trzech piłek setowych, złapali kontakt z rywalami (23:24). Warszawianie po czasie na żądanie trenera Andrei Anastsaiego natychmiast jednak  postawili kropkę nad „i” (25:23).

 

Trzeci set został zainaugurowany wymianą punktów (1:1). Gdańszczanie wyszli na trzypunktowe prowadzenie i utrzymywali rywali na dystans. Ci jednak nie zamierzali składać boni i i walczyli o odzyskanie straconych „oczek”. Skuteczny blok pozwolił im na kontakt punktowy (6:7), ale cały czas  inicjatywę utrzymywali po swojej stronie gdańszczanie. Nie pozwalali sobie odebrać kontroli nad grą i konsekwentnie powiększali swój dorobek punktowy. W końcowej fazie seta skuteczny blok warszawian wyrównał wynik (18:18), a to poskutkowało przerwą na żądanie trenera Michała Winiarskiego.  Po niej kibice w dalszym ciągu byli świadkami gry punkt za punkt, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Ostatecznie zaciętą końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść warszawianie (27:25).

 

Verva Warszawa Orlen Paliwa – Trefl Gdańsk 3:0 (25:23, 25:23, 27:25)

MVP: Piotr Nowakowski

 

Składy drużyn: 

 

Verva Warszawa Orlen Paliwa: Bartosz Kwolek, Antoine Brizard, Andrzej Wrona, Piotr Nowakowski, Kevin Tillie, Artur Udrys, Damian Wojtaszek (libero) oraz Jan Król, Patryk Niemiec, Igor Grobelny

 

Trefl Gdańsk: Bartosz Filipiak, Marcin Janusz, Ruben Schott, Paweł Halaba, Pablo Crer, Wojciech Grzyb, Maciej Olenderek (libero) oraz Łukasz Kozub, Kewin Sasak, Mateusz Janikowski, Szymon Jakubiszak

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY