PlusLiga: Stal Nysa pokonuje Jastrzębski Węgiel za trzy punkty

PlusLiga: Stal Nysa pokonuje Jastrzębski Węgiel za trzy punkty

4
0
PODZIEL SIĘ

Jastrzębski Węgiel, w meczu dwudziestej kolejki, musiał uznać wyższość zawodników plusligowego beniaminka – Stali Nysa. Jastrzębianie wygrali pierwszego seta, jednak w kolejnych odsłonach to podopieczni Krzysztofa Stelmacha narzucali swój rytm gry, a w wyrównanym czwartym secie utrzymali koncentrację i pokonali wicelidera tabeli. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Łukasz Łapszyński.

 

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany ciosów (1:1), a kilka chwil później na lewym skrzydle kontratak skończył Bartosz Bućko (3:1). W kolejnych akcjach gospodarze utrzymywali zaliczkę, choć skutecznie kiwał Tomasz Fornal (3:5). Zespoły kolejne punkty zdobywały po przedłużonych akcjach, a Mohamed Al Hachdadi punktował z pola zagrywki (5:6), który również doprowadził do wyrównania wyniku (7:7). O czas dla swojego zespołu poprosił Krzysztof Stelmach, jednak po powrocie na boisko piłkę w boisku umieścił Rafał Szymura (9:7). Serię przyjezdnych przerwał Łukasz Łapszyński (8:10), a po chwili zatrzymany został Jurij Gladyr (9:10). W kolejnych fragmentach zespoły toczyły wyrównany bój, a cierpliwa gra oraz atak Wassima Ben Tary przyniosła gospodarzom remis (12:12). Ręki na prawym skrzydle nie zwalniał Mohamed Al Hachdadi (14:14), natomiast po kolejnych punktowych blokach przyjezdnych o kolejną przerwę poprosił szkoleniowiec beniaminka (17:15). Jednak czas nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, ponieważ jastrzębianie narzucali rytm gry i wykorzystując swoje szanse powiększali prowadzenie (20:16). Tak wypracowanej przewagi zawodnicy Jastrzębskiego Węgla nie wypuścili z rąk i pewnie zapisali na swoim koncie premierową odsłonę (25:18).

 

 

Seta lepiej rozpoczęli gospodarze (2:0), jednak również jastrzębianie nie zwalniali ręki (2:3). Kilka chwil później zespół Stali Nysa zatrzymał atak Mohameda Al Hachdadi (5:2), ale po chwili ze środka siatki odpowiedział Michał Szalacha (3:5). W kolejnych fragmentach drużyny ponownie toczyły wyrównane i długie akcje, choć na prowadzeniu pozostawali gospodarze (8:4). Na prawym skrzydle po raz kolejny zameldował się Bartosz Bućko (11:7), natomiast po drugiej stronie siatki ręki nie zwalniał Rafał Szymura (8:11). Choć jastrzębianie zaczęli niwelować straty (10:12), to kilka chwil później z pola zagrywki punktował Wassim Ben Tara (14:10). Na rosnącą przewagę rywali zareagował szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla (16:10), lecz po raz kolejny punktował Łukasz Łapszyński (18:11). Dobry fragment gry gospodarzy przerwał Tomasz Fornal (12:18). W końcówce jastrzębianie próbowali jeszcze nawiązać walkę, jednak przewaga okazała się za duża (22:15), ponieważ tak wypracowanej przewagi gospodarze z rąk już nie wypuścili i doprowadzili do wyrównania wyniku całego meczu (25:18).

 

 

Trzeciego seta od mocnego ataku rozpoczął Mohamed Al Hachdadi (1:0), a w kolejnych akcjach ponownie drużyny nawiązały wyrównany bój (3:3). Pewnym atakiem ze środka siatki popisał się Moustapha M’Baye (5:4), a kilka chwil później zawodnicy Stali Nysa ponownie zaczęli budować zaliczkę (8:5). Z lewego skrzydła po raz kolejny punktował Tomasz Fornal (6:9). Choć gra toczyła się punkt za punkt, to ponownie kontrolę nad przebiegiem gry utrzymali gospodarze, którzy zatrzymali dwukrotnie zatrzymali Mohameda Al Hachdadiego (12:8). O kolejną przerwę w tym meczu poprosił trener Jastrzębskiego Węgla, a po powrocie na plac gry z pola zagrywki kolejne punkty zdobywał Tomasz Fornal (10:14). Jednak podopieczni Krzysztofa Stelmacha nie zwalniali tempa, a po ataku Wassima Ben Tary prowadzili już sześcioma punktami (16:10). W kolejnych fragmentach jastrzębianie oddawali kolejne punkty błędami własnymi, natomiast zawodnicy plusligowego beniaminka wykorzystywali swoje szanse na kolejne „oczka” (19:12). W końcówce ręce rywali obijał jeszcze Mohamed Al Hachdadi (15:21), a z szóstej strefy punktował Rafał Szymura (17:22). Jednak kilka chwil później Wassim Ben Tara dał swojej drużynie piłkę setową (24:18), natomiast w kolejnej akcji seta zakończył Łukasz Łapszyński (25:18).

 

 

Czwartą odsłonę ponownie rozpoczęła wymiana punktów (1:1), a kilka chwil później Tomasz Fornal wyprowadził swój zespół na trzypunktową zaliczkę (4:1). Po krótkiej przerwie z szóstej strefy punktował Łukasz Łapszyński (2:4), a wyższość bloku rywali musiał uznać Rafał Szymura (3:4). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, dodatkowo dzięki cierpliwej grze Stal Nysa doprowadziła do remisu (8:8). Ponownie raz po raz na tablicy wyników pojawiał się remis (13:13), a po raz kolejny z prawego skrzydła punktował Mohamed Al Hachdadi (15:13). Po drugiej stronie siatki ręki w atku nie zwalniał Mariusz Schamlewski (16:17), który kilka chwil później dołożył punkt z pola serwisowego i doprowadził do remisu (18:18). W emocjonującej końcówce obie drużyny nie traciły koncentracji wykorzystując swoje szanse na kolejne punktowe akcje (20:20). Mohamed Al Hachdadi po raz kolejny umieścił piłkę w boisku rywali (23:22), lecz kilka chwil później piłkę w out posłał Tomasz Fornal (24:23). O czas poprosił jeszcze Luke Reynolds, ale po powrocie na plac gry seta oraz cały mecz zakończył Łukasz Łapszyński (25:23).

 

Stal Nysa – Jastrzębski Węgiel 3:1 (18:25; 25:18; 25:18; 25:23)

MVP: Łukasz Łapszyński

 

Składy zespołów

 

Stal Nysa: Moustapha M’Baye, Marcin Komenda, Bartosz Bućko, Wassim Ben Tara, Łukasz Łapszyński, Mariusz Schamlewski, Michał Ruciak (libero) oraz Kamil Dembiec (libero), Patryk Szczurek, Michał Filip

 

Jastrzębski Węgiel: Mohamed Al Hachdadi, Eemi Tervaportti, Jurij Gladyr, Michał Szalacha, Rafał Szymura, Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak (libero) oraz Lukas Kampa, Jakub Bucki, Łukasz Wiśniewski

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY