PlusLiga: Ślepsk Malow Suwałki wywozi z Rzeszowa komplet punktów

PlusLiga: Ślepsk Malow Suwałki wywozi z Rzeszowa komplet punktów

7
0
PODZIEL SIĘ

W zaległym meczu czwartej kolejki zmagań zespół Ślepska Malow Suwałki pokonał na wyjeździe Asseco Resovię Rzeszów. Rzeszowianie na swoim koncie zapisali jedynie pierwszą partię, zaś w trzech kolejnych kontroli nad grą nie tracili przyjezdni i w rezultacie dopisali do tabeli trzy punkty. Najlepszym graczem spotkania został wybrany Bartłomiej Bołądź.

 

Mecz rozpoczęli goście od zagrywki Marcina Walińskiego. Pierwszy punkt padł łupem siatkarzy z Suwałk, ale rywale momentalnie przystąpili do gry (1:1) i między zespołami od pierwszych piłek nawiązała się zacięta walka (4:4). Rzeszowianie wyszli na czteropunktowe prowadzenie (9:5), a następnie utrzymywali inicjatywę po swojej stronie. Przyjezdni próbowali powrócić do walki, lecz rzeszowianie skutecznie im to uniemożliwiali. Kontrolowali grę, zaś sześciopunktowa różnica na ich korzyść poskutkowała przerwą na żądanie trenera Andrzeja Kowala (12:6). Po niej siatkarze z Suwałk rozpoczęli odrabianie strat, zmniejszyli je do trzech „oczek” (10:13), na co z kolei zareagował szkoleniowiec Alberto Giuliani. Jego podopieczni nie pozwolili przeciwnikom na więcej. Utrzymywali rywali na dystans, choć ci w końcówce jeszcze walczyli (19:21). Gospodarze jednak nie pozwolili sobie na stratę inicjatywy i pierwszą partię zapisali na swoim koncie z przewagą sześciu „oczek” (25:19).

 

Drugi set został zainaugurowany skuteczniej przez rzeszowian, którzy już po pierwszych akcjach wypracowali sobie trzypunktową przewagę (5:2). Utrzymywali inicjatywę po swojej stronie, choć przyjezdni walczyli o odrobienie straconych „oczek”. Złapali z rzeszowianami kontakt (7:8), wyrównali wynik (8:8), zaś w dalszej kolejności przejęli prowadzenie (10:9). Na taki obrót sytuacji zareagował trener Alberto Giuliani, lecz ta interwencja nie wybiła z rytmu przyjezdnych, którzy powiększyli swoją przewagę do czterech „oczek” (13:9). Rzeszowianie przystąpili do obrabiania strat, w końcówce zmniejszyli straty do dwóch „oczek”, na co z kolei zareagował trener Andrzej Kowal (19:21). Ostatecznie drugą partię rozstrzygnęli na swoją korzyść goście (25:23).

 

Trzecią odsłonę od asa serwisowego rozpoczął Marcin Waliński (1:0). Rzeszowianie szybko przystąpili do gry, ale inicjatywę utrzymywali po swojej stronie siatkarze z Suwałk (4:2). Rzeszowianie nie tracili kontaktu z przeciwnikami, próbowali odrobić stracone „oczka”, lecz przyjezdni skutecznie im to uniemożliwiali i kontrolowali grę (7:4). Gospodarze nie zamierzali składać broni. Zdołali odrobić straty (11:11), a kolejne „oczko” na ich korzyść poskutkowało przerwą na żądanie trenera Andrzeja Kowala (12:11). Między zespołami trwała zacięta walka, w której nikt nie wstrzymywał ręki. W końcówce goście wyszli na trzypunktowe prowadzenie (23:20) i ostatecznie trzeciego seta także zapisali na swoim koncie (25:21).

 

Czwartą partie zespoły rozpoczęły wyrównanie (4:4) i przez dłuższy czas nikt nie wstrzymywał ręki (10:10). Przyjezdni wyszli na dwupunktowe prowadzenie (14:12), co poskutkowało przerwą na żądanie trenera rzeszowskiego zespołu, lecz ta nie wybiła z rytmu graczy z Suwałk. Utrzymywali oni kontrolę nad grą i powiększali swój dorobek punktowy (18:14). Rzeszowianie w końcówce jeszcze próbowali odrabiać straty (18:20), ale rywale skutecznie im to uniemożliwiali i ostatecznie przypieczętowali zwycięstwo w całym pojedynku (25:21).

 

 

Asseco Resovia Rzeszów – Ślepsk Malow Suwałki 1:3 (25:19, 23:25, 21:25, 21:25)

MVP: Bartłomiej Bołądź

 

Składy drużyn:

 

Asseco Resovia Rzeszów: Bartłomiej Krulicki, Fabian Drzyzga, Klemen Cebulj, Karol Butryn, Robert Taht, Timo Tammemaa, Michał Potera (libero) oraz Paweł Woicki, Rafał Buszek,

 

Ślepsk Malow Suwałki: Marcin Waliński, Toma Rosseaux, Bartłomiej Bołądź, Cezary Sapiński, Mateusz Sacharewicz, Josua Tuaniga, Paweł Filipowicz (libero), Mateusz Czunkiewicz (libero) oraz Patryk Szwaradzki, Łukasz Rudzewicz, Kevin Klinkenberg, Łukasz Kaczorowski,

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY