PlusLiga: Rzeszowianie z rewanżem na Chemiku Bydgoszcz

PlusLiga: Rzeszowianie z rewanżem na Chemiku Bydgoszcz

7
0
PODZIEL SIĘ

W ostatniej kolejce gracze Chemika Bydgoszcz podejmowali Asseco Resovię Rzeszów. Siatkarze z Rzeszowa dobrze prezentują się na zakończenie sezonu i ostatnio pokonali takie drużyny jak PGE Skra Bełchatów, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle czy Jastrzębski Węgiel. Z kolei bydgoszczanie już utracili szansę walki o medale, a pozostaje im rywalizacja o jak najlepsze miejsce w tabeli.

 

Mecz rozpoczął się od kontrolowanych i bezpiecznych zagrywek, dobrego przyjęcia  i udanych akcji obu drużyn. Po dobrych dograniach rozgrywający skutecznie gubili blok przeciwnika. Walka toczyła się zatem punkt za punkt (5:5). Okazja na prowadzenie dla zespołu z Bydgoszczy nadarzyła się przy stanie 8:7, lecz atak po antence dał punkt Asseo Resovii Rzeszów i znów mieliśmy remis 8:8. Dobre zagrywki Rafała Buszka dały Asseco Resovii prowadzenie 12:9 i o czas poprosił trener Chemika Bydgoszcz Jakub Bednaruk. Po przerwie Rafał Buszek zaliczył kolejnego asa serwisowego i było już 13:9 dla Asseco Resovii. Błąd w kolejnej zagrywce Rafała Buszka i as serwisowy Michała Szalachy dały  nadzieję zespołowi z Bydgoszczy (11:13). Następne akcje pokazały jednak, że klub z Bydgoszczy łapie zadyszkę i coraz trudniej mu skończyć atak. Asseco Resovia znów grając dobrze w bloku i obronie wyszła na prowadzenie 17:12. Drugi czas wykorzystał trener Bednaruk, ale po wznowieniu gry niewiele się zmienia. Błędy bydgoskiego Chemika w obronie oraz przyjęciu zagrywki dały prowadzenie Asseco Resovii 20:13. W końcówce seta zespół z Bydgoszczy poprawił nieco grę, a as serwisowy Bartosza Filipiaka dały wynik 20:24. Trener Cretu poprosił jeszcze o czas dla swojej drużyny, po którym Mateusz Mika atakiem blok-aut kończy ten set (25:20).

 

Drugą odsłonę meczu obie drużyny rozpoczynają od mocnej zagrywki. Jednakże dobre akcje i gra w obronie bydgoskiego Chemika, przeplatane małymi błędami Asseco Resovii dały prowadzenie gospodarzom 5:3. Niestety błąd przyjęcia zawodnika z Bydgoszczy, skuteczny blok na Bartoszu Filipiaku, atak z kontry Jakuba Jarosza i as serwisowy Kawiki Shoji dały szybkie prowadzenie gości 7:5. Kolejne akcje to seria błędów na zagrywce Asseco Resovii i znów był remis (8:8). Dobre i mocne ataki obu drużyn oraz blok Michała Szalachy dały gospodarzom kolejny remis 11:11. Asseco Resovia zdobyła punkt atakiem, ale decyzja sędziów jest sprawdzana przez trenera Bednaruka. Kamery challengu pokazały, że decyzja sędziów była właściwa i zostaje podtrzymana. W następnych akcjach Morozau zablokował Bartłomieja Lemańskiego, a skutecznie atakował Nikola Kovačević i Chemik Bydgoszcz prowadził już 15:13. w tym czasie o przerwę prosił trener Asseco Resovii Rzeszów. Po czasie złe przyjęcia siatkarzy z Rzeszowa i blok na Mateuszu Mice dały prowadzenie bydgoszczanom 16:13. Gra toczyła się punkt za punkt (19:16), a jako że set dobiega końca, to o czas dla swojej drużyny poprosił trener Cretu. Twarda gra punkt za punkt doprowadza do końca seta (24:21). Asseco Resovia broniła się jeszcze atakiem Mateusza Miki (22:24), a o czas poprosił Jakub Bednaruk aby omówić z swoimi zawodnikami ostatnie akcje tego seta. Po wznowieniu gry Chemik Bydgoszcz w punkt przyjmuje zagrywkę gości, a Bartłomiej Lipiński atakiem kończy seta.

 

Od początku trzeciej odsłony meczu żadna z drużyn nie popełniła większego błędu (3:3) do czasu ataku w aut Jakuba Jarosza (4:3). Blok Kawiki Shoji na Nikola Kovačeviću, as serwisowy Mateusza Miki i kolejne akcje zawodników Asseco Resovii dały prowadzenie 10:7. W tym momencie o czas prosił trener Bednaruk, aby zmobilizować do gry swoich zawodników. Po czasie Asseco Resovia jednak nie złożyła broni, wręcz przeciwnie: Mika skutecznie atakował ze skrzydeł i na tablicy wyników było już 13:8. O drugi czas dla swoich zawodników prosi trener Chemika Bydgoszcz. Po czasie błąd w zagrywce zalicza Buszek (9:13), a następnie po ataku w aut Lemańskiego był wynik 11:14. Asseco Resovia zanotowała małe problemy z atakiem, ale już za drugim razem Buszek atakował skutecznie i rzeszowianie wyszli na prowadzenie (15:11). Bartłomiej Lemański kolejny raz popełnił błąd, tym razem w polu zagrywki (13:16). Goście powrócili do dobrej gry w bloku i ataku (22:15), a ostatnie piłki seta to show Damiana Schulza. Jego punktowy atak oraz dwie zagrywki (w tym as serwisowy) zakończyły seta wynikiem 25:16.

 

Otwarcie jak się okazało ostatniej partii meczu to zabawa siatkówką Asseco Resovii na boisku (5:3). Kolejne akcje bydgoszczanie nie kończący ataku, a na kontrze z kolei dobrze spisywał się Mateusz Mika (4:7). Ponownie swoich szans w ataku nie kończył Bartłomiej Lipiński, a z kolei Rafał Buszek z kontry zdobył już 10 punkt dla swojej drużyny. O czas poprosił trener Bednaruk, jednak nic nie było w stanie zatrzymać dobrze grającego zespołu z Podkarpacia. Dobra gra w ataku Asseco Resovii, as serwisowy Schulza i aut w ataku Michała Szalachy dały  prowadzenie gości 14:7. Schulz nadal dobrze spisywał się w zagrywce z kolei zawodnik Chemika dotknął siatki i gospodarze przegrywali już 7:15. Błąd w zagrywce Chemika Bydgoszcz, as serwisowy Kawiki Shoji oraz nadepnięcie na linię trzeciego metra Jana Lesiuka dało wynik 22:11. Podłamani już zawodnicy z Bydgoszczy nie stawiali oporu, a atak z przesuniętej krótkiej Bartłomieja Lemańskiego zakończył seta (25:15) i cały mecz 1:3.

 

Chemik Bydgoszcz – Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (20:25, 25:22, 16:25, 15:25)

MVP: Damian Schulz

 

 

Składy drużyn:

 

Chemik Bydgoszcz: Michał Szalacha, Bartłomiej Lipiński, Raphael Margarido, Bartosz Filipiak, Nikola Kovačević, Maksim Morozau, Adam Kowalski (libero) oraz Paweł Gryc, Jan Lesiuk, Mateusz Witek, Marcin Karakuła, Mateusz Siwicki

 

Asseco Resovia Rzeszów: Rafał Buszek, Mateusz Mika, David Smith, Bartłomiej Lemański, Kawika Shoji, Jakub Jarosz, Luke Perry (libero) oraz Damian Schulz

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY