PlusLiga: Radomianie bronią kompletu punktów w meczu z Warszawianami

PlusLiga: Radomianie bronią kompletu punktów w meczu z Warszawianami

6
0
PODZIEL SIĘ

Cerrad Enea Czarni Radom na swoim boisku podejmowali zawodników z Warszawy, którzy byli faworytami tego pojedynku. Ostatecznie jednak to gospodarze zaprezentowali się lepiej i po czterech setach mogą cieszyć się ze zwycięstwa i kompletu punktów do ligowej tabeli. 

 

Mecz rozpoczął się wyrównanie. VERVA Warszawa ORLEN Paliwa wyszła na boisko z Bartoszem Kwolkiem, który doszedł już do siebie po kontuzji. Pierwszy błąd popełnił Artur Udrys na prawym ataku i Radom wyszedł na pierwsze  dwupunktowe prowadzenie (3:5). Alen Pajenk zanotował na swoim koncie pierwszą kiwkę ze środka, a drużyna Cerrad Enea Czarni Radom powiększała swoją przewagę (8:4). Bartosz Kwolek, który dobrze wszedł w mecz, popełnił pierwszy błąd na zagrywce i posłał piłkę w aut (6:9). Gospodarze na boisko wyszli zdeterminowani na spotkanie z aktualnym liderem tabeli. Andrea Anastasi poprosił o pierwszy czas po kilku nieprzyjętych zagrywkach Karola Butryna (8:14). Pierwszym punktowym blokiem popisał się Piotr Nowakowski (11:16). Po nieudanym ataku na czystej siatce Artura Udrysa, na pozycji zmienił go Jan Król. Michał Kędzierski posłał piłkę w siatkę przy zagrywce, jednak przewaga gospodarzy nadal pozostawała duża (20:13). Michał Ostrowski również zapisał punkt atakiem ze środka i drużyna z Radomia miała już piłkę setową (24:18). Seta zakończył najskuteczniejszy na boisku Karol Butryn (25:19).

 

Druga partia zaczęła się podobnie jak poprzednia. Andrzej Wrona zdobył punkt ze środka i doprowadził do remisu (2:2). Pierwszy raz od długiego czasu drużyna gości wyszła na prowadzenie po dobrej wystawie Antoine Brizarda i ataku z lewego skrzydła Kevina Tillie (4:2). Ekipa Anastasiego wydawała się już bardziej skoncentrowana, jednak nadal walka była nadal wyrównana. Kwolek zdobył wracał do formy i zdobył trzy punkty z rzędu (9:5). Kwolek wyrastał na lidera przyjezdnych w tej partii. Skończył atak ze środka z drugiej linii i VERVA Warszawa ORLEN Paliwa powiększała swoją przewagę (14:9). Tillie został zablokowany przez Włodarczyka i drużyna Roberta Prygla powoli odrabiał straty (13:16). Piotr Nowakowski najpierw zaliczył blok na Ostrowskim, a później dopisał do konta asa serwisowego (20:16). Tillie skończył ważną piłkę z lewego ataku (22:18). Po kolejnym ataku Nowakowskiego zespół z Warszawy stanęła przed szansą zwycięstwa w drugiej partii (24:21). Odsłonę zakończył Jan Król, a setach był już remis 1:1.

 

W trzeciego seta zdecydowanie lepiej wszedł zespół z Radomia. Po puncie z zagrywki prowadzili już 3:0. Warszawianie znów nie byli z stanie poradzić sobie z mocną zagrywką gospodarzy (3:5). Kwolek wziął sprawy w swoje ręce na lewym ataku i jego drużynie został jedynie punkt straty do Radomian (6:5). Podopieczni Prygla nie pozwalali jednak gościom na doprowadzenie do remisu. Po długiej akcji i imponujących wymianach z obu stron, akcję wygrali gospodarze i prowadzili już 11:8. Włodarczyk kiwał z lewej strony po raz kolejny i drużyna ze stolicy nie była w stanie podbić piłki (15:10). Król skutecznie zaatakował po prostej, jednak to nie wystarczyło, by chociaż zbliżyć się do wyniku rywali (12:16).  Brizard z Kwolkiem wykonali książkowego pipe’a i przewaga Radomian stopniała do 1 punktu (17:18). Butryn skończył kolejny ważny atak w kontrze i gospodarze wrócili do swojego dawnego prowadzenia (22:19). Pajenk z łatwością zapisał kolejny punkt na swoim koncie (24:21). Butryn zakończył seta pojedynczym blokiem na prawym skrzydle (25:21).

 

Wyrównana gra od początku partii nie była zaskoczeniem, ponieważ obydwie drużyny od początku meczu już nas do tego przyzwyczaiły. VERVA Warszawa ORLEN Paliwa wyszła na dwupunktowe prowadzenie, jednak w tym meczu żadne prowadzenie nie mogło być bezpieczne. Kwolek wszedł na zagrywkę i zdobył dwa asy serwisowe z rzędu (7:3). Robert Prygiel był zmuszony do wzięcia czasu dla swojej drużyny. Ostrowski posłał piłkę za 9. metr przy zagrywce (7:10). Wojtaszek grał świetnie w obronie i po raz kolejny wybronił piłkę, którą skończył Kevin Tillie (12:8). Gospodarze nie byli w stanie zbliżyć się wynikiem do rywali, nie kończyli swoich ataków. Za to kolejny atak skończył Kwolek, który był liderem w swojej drużynie podczas dzisiejszego meczu (16:10). Na podwójny blok nabił się Król na lewym ataku i przewaga przyjezdnych stopniała do dwóch punktów (18:16). Igor Grobelny zmienił Tillie na pozycji i zdobył pierwsze „oczko” z lewego ataku (20:18). Protopsaltis popisał się asem serwisowym w boczną linię i na tablicy widniał już remis (20:20). Nowakowski został zablokowany przez Ostrowskiego i Radom wyszedł na prowadzenie w kluczowym momencie seta (22:21). Brizard posłał piłkę w siatkę i gospodarze stanęli przed szansą wygrania całego meczu (22:24). Protopsaltis zakończył mecz atakiem z lewego skrzydła (25:23).

 

Cerrad Enea Czarni Radom – VERVA Warszawa ORLEN Paliwa 3:1 (25:19; 22:25; 25:21; 25:23)

MVP: Karol Butryn

 

Składy drużyn:

 

Cerrad Enea Czarni Radom: Alen Pajenk, Michał Ostrowski, Michał Kędzierski, Brenden Sander, Wojciech Włodarczyk, Karol Butryn, Michał Ruciak (L) oraz Athanasios Protopsaltis, Damian Boruch, Mateusz Masłowski (L), Bartłomiej Grzechnik

 

Verva Warszawa ORLEN Paliwa: Bartosz Kwolek, Antoine Brizard, Andrzej Wrona, Piotr Nowakowski, Kevin Tillie, Artur Udrys, Damian Wojtaszek (L) oraz Dominik Jaglarski, Jan Król, Igor Grobelny, Patryk Niemiec

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY