PlusLiga: Podział punktów w Zawierciu. Radomianie z kolejnym zwycięstwem

PlusLiga: Podział punktów w Zawierciu. Radomianie z kolejnym zwycięstwem

206
0
PODZIEL SIĘ

Spotkanie w Zawierciu pomiędzy miejscową ekipą a Cerradem Czarnymi Radom zakończyło ósmą kolejkę PlusLigi. Gospodarze postawili radomianom trudne warunki, chociaż przyjezdni prowadzili już 2:0, to ostatecznie podopieczni trenera Roberta Prygla zwyciężyli dopiero 3:2. MVP tego starcia wybrany został Michał Filip.

 

Pierwszą partię atakiem ze środka otworzył Dmytro Teremienko (1:0), ale gdy na zagrywkę wszedł Wojciech Żaliński, szybko zrobiło się 5:2 i trener Zanini musiał prosić o przerwę. David Smith najpierw popisał się blokiem, a kilka sekund później zaserwował asa, dzięki czemu strata gospodarzy wynosiła tylko punkt (6:5). Błąd w ataku przyjmującego radomian doprowadził do wyrównania (6:6). Punktowa zagrywka Tomasza Fornala i Cerrad Czarni Radom wrócili na prowadzenie (10:8). Trzypunktowe prowadzenie podopiecznych Roberta Prygla, zmusza szkoleniowca gospodarzy do wykorzystania drugiego czasu (12:9). Po powrocie na parkiet przyjezdni nadal utrzymywali trzypunktowa przewagę (14:11), Gdy błąd w ataku popełnił Michał Ostrowski, trener gości wykorzystał pierwszy czas (19:16). Atak Kamila Droszyńskiego kończy tą odsłonę, w której lepsi okazali się radomianie (25:21).

 

Drugiego seta, tak jak poprzedniego rozpoczął środkowy drużyny gości (1:0). Zawiercianie po skutecznym kontrataku Łukasza Swodczyka wyszli na dwupunktowe prowadzenie, które utrzymywali przez dłuższą chwilę (4:2,7:5). Dzięki zagrywkom Dmytro Teremienko, radomianie wrócili na właściwe tory i odzyskali przewagę (12:10), a to oznaczało pierwszą przerwę dla Emanuele Zaniniego. Po stronie gospodarzy najlepiej prezentuje się David Smith, który dokłada kolejny punkt dla swojego zespołu (13:16). Błędy własne zaczęły pogrążać beniaminka, a kapitan dokłada dziewiętnasty punkt dla gości (19:15). Zawiercianie mocno zbliżyli się do przeciwnika, dlatego Robert Prygiel postanowił porozmawiać ze swoimi zawodnikami (20:18). Chwilę później na zagrywkę wszedł Michał Filip przewaga została odbudowana (22:18) i to trener Zanini zażądał czasu. Druga partia kończy się identycznym wynikiem jak pierwsza i radomianie prowadzą już 2:0.

 

Kolejną odsłonę mocnym uderzeniem rozpoczęli goście (3:0). Przy stanie 6:2 trener Emanuele Zanini wykorzystał pierwszy czas. Grzegorz Bociek nieco zniwelował straty, lecz to radomianie nadal mieli przewagę (6:5). Błąd w ataku Michała Filipa doprowadził do wyrównania (9:9), a chwilę później to gospodarze wyszli na prowadzenie (10:9), wobec czego Robert Prygiel wykorzystał przerwę. Błąd w ataku przyjmującego beniaminka sprawił, że goście wyszli na minimalne prowadzenie (15:13). Nie zdołali oni jednak utrzymać przewagi, bo kilka akcji później na tablicy widniał remis (17:17). Drugą czas, szkoleniowiec przyjezdnych wziął, kiedy zawiercianie wychodzą na prowadzenie (18:17). Gospodarze są coraz bliżej zwycięstwa w tej partii (21:18). As serwisowy Davida Smitha daje im pierwszą piłkę setową (24:19). Podopieczni Emanuele Zaniniego zwyciężają 25:19 i przedłużają losy spotkania.

 

Błąd w zagrywce Michała Ostrowskiego otworzył czwartą partię. Goście zaczęli popełniać błędy, co przynosiło korzyści gospodarzom korzyści punktowe. Długą wymianę zakończy Grzegorz Bociek, atakiem z prawej strony (7:5). Pomyłka ze środka Norberta Hubera doprowadziła do stanu 13:10, a podwójne odbicie rozgrywającego radomian, zmusiło ich szkoleniowca do wykorzystania czasu. Po powrocie na parkiet niewiele się zmieniło. Gospodarze zdobywali kolejna „oczka”, a przeciwnicy nie byli w stanie ich zatrzymać. Emanuele Zanini na rozmowę ze swoimi graczami zdecydował się przy wyniku 16:14. Blok Kamila Długosza pozwolił gospodarzom odbudować przewagę (18:15). Dwudziesty pierwszy punkt dla zawiercian i trener Prygiel wykorzystuje drugą przerwę (21:17). Blok Łukasza Swodczyka kończy tego seta i na hali w Zawierciu mamy tie-break.

 

Ostatnią odsłonę zainaugurował atak Grzegorza Boćka (1:0). Wystarczyła jednak chwila, by radomianie prowadzili już 5:2. W tie-breaku taka przewaga ma znaczenie. Wie o tym szkoleniowiec gospodarzy, który prosi o przerwę. Dwa kontrataki Mateja Pataka i już tylko o punkt lepsi przyjezdni i czas dla Roberta Prygla (6:5). As serwisowy Grzegorza Pająka, wyprowadza zawiercian na prowadzenie (8;7). Błąd w ataku Wojciecha Żalińskiego, przybliża beniaminka do zwycięstwa (9:7), jednak chwilę później to radomianie wychodzą na prowadzenie (11:10). Goście nie wykorzystali piłki meczowej, więc ta partia musi zostać rozstrzygnięta na przewagi (14:14). Szkoleniowiec przyjezdnych wykorzystuje ostatnią pauzę. Blok Michała Ostrowskiego kończy piątą partię i całe spotkanie, w którym lepsi okazali się zawodnicy Roberta Prygla.

 

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Cerrad Czarni Radom 2:3 (21:25, 21:25, 25:19, 25:19, 14:16)

MVP: Michał Filip

 

 

Składy zespołów:

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Łukasz Swodczyk, Grzegorz Pająk, Grzegorz Bociek, Dawid Smith, Matej Patak, Hugo de Leon Guimaraes da Silva, Taichiro Koga (libero), Krzysztof Andrzejewski (libero) oraz Łukasz Kaczorowski, Michał Żuk, Maciej Zajder, Kamil Długosz

Cerrad Czarni Radom: Dmytro Terymienko, Michał Ostrowski, Wojciech Żaliński, Kamil Droszyński, Michał Filip, Tomasz Fornal, Dustin Watten (libero) oraz Kamil Kwasowski, Jakub Ziobrowski, Norbert Huber

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY