PlusLiga: Podział punktów w Katowicach. Stal Nysa z pierwszym punktem w sezonie

PlusLiga: Podział punktów w Katowicach. Stal Nysa z pierwszym punktem w sezonie

3
0
PODZIEL SIĘ

Drugą kolejkę spotkań zakończył mecz w Katowicach, gdzie miejscowy GKS podejmował Stal Nysę. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha prowadzili już 2:0, jednak ostatecznie katowiczanie doprowadzili do tie-breaka. Piąty set miał wyrównany przebieg, jednak w decydującym momencie lepsi okazali się podopieczni Grzegorza Słabego. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Jakub Jarosz.

 

 

Spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy GKS-u Katowice (2:0), jednak kilka chwil później z przechodzącej piłki punktował Moustapha M’Baye (1:2). W kolejnych fragmentach do wyrównania wyniku doprowadził Michał Filip (4:4). Wyższość pojedynczego bloku Miłosza Zniszczoła musiał uznać Bartłomiej Lemański (6:4), a wraz z rozwojem gry katowiczanie powiększali prowadzenie (10:7). O czas poprosił szkoleniowiec beniaminka, a po powrocie na plac gry zespół z Nysy zatrzymał atak Jakuba Jarosza (9:10). Między zespołami toczyła się wyrównana wymiana ciosów, jednak na minimalnym prowadzeniu pozostawali podopieczni Grzegorza Słabego (12:11). Dobrym atakiem na czystej siatce popisał się Zbigniew Bartman (13:14), a po kolejnym bloku gości o czas na żądanie poprosił szkoleniowiec GKS-u Katowice (15:14). Z pola zagrywki punktował Łukasz Łapszyński (16:14), a ze środka siatki punktował Miłosz Zniszczoł (15:16). Katowiczanie przestali kończyć swoje pierwsze akcje, natomiast przyjezdni pewnie wykorzystywali kontrataki (19:17). Do kolejnego wyrównania wyniku                doprowadził Jakub Jarosz (19:19). W końcówce punktował jeszcze Kamil Kwasowski (22:23), jednak mniej błędów własnych popełnili zawodnicy Stali Nysa, którzy wygrali pierwszego seta w sezonie (25:23).

 

 

Druga odsłona rozpoczęła się od wymiany punktów między drużynami (3:3), a kilka chwil później na dwupunktowe prowadzenie swój zespół wyprowadził Michał Filip (6:4). W kolejnych akcjach katowiczanie próbowali odrabiać straty, lecz z przechodzącą piłkę skończył Zbigniew Bartman (10:7). Z szóstej strefy atakował Kamil Kwasowski (8:10), natomiast kilka chwil później z pola zagrywki punktował Jakub Szymański (10:11). O chwilę przerwy poprosił Krzysztof Stelmach, a po powrocie na plac gry z pola zagrywki odpowiedział Łukasz Łapszyński (14:12). W kolejnych fragmentach zespoły toczyły wyrównaną walkę punkt za punkt, dodatkowo kolejne ataki kończył Jakub Jarosz (15:15). Jednak na minimalnym prowadzeniu pozostawała drużyna z Nysy (19:17). W końcówce piłkę w aut posłał Kamil Kwasowski, co skutkowało przerwą na żądanie Grzegorza Słabego (22:19). Po powrocie do gry z prawego skrzydła mocno atakował Jakub Jarosz (20:22), lecz kilka chwil później zatrzymany został Kamil Kwasowski (24:20). W kolejnej akcji atak z sytuacyjnej piłki skończył Łukasz Łapszyński (25:20).

 

 

Trzecią odsłonę od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęli zawodnicy GKS-u Katowice (2:0), lecz po chwili atakował Zbigniew Bartman (1:2). Skutecznie punktował Jakub Szymański (4:1), a w kolejnych fragmentach katowiczanie pewnie wykorzystywali swoje szanse (6:2). Na taki bieg wydarzeń zareagował Krzysztof Stelmach, wykorzystując pierwszą przerwę. Po powrocie na plac gry jedną z dłuższych akcji skończył Michał Filip (3:7), jednak w dalszym ciągu kontrolę nad grą utrzymywali gospodarze (9:4). W kolejnych fragmentach ze środka siatki raz po raz atakował Emanuel Kohut (11:6), a wyższość katowickiego bloku musiał uznać Michał Filip (13:6). Z drugiej linii atakował Łukasz Łapszyński (9:14), a kilka chwil zawodnik z Nysy zatrzymał Jakuba Jarosza (11:15). Jednak pomimo prób przyjezdni nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, lecz gospodarze utrzymywali zaliczkę (21:17). Z pola zagrywki punktował jeszcze Zbigniew Bartman (18:21), jednak w końcówce ręki nie zwalniał Jakub Szymański (23:19). Natomiast seta zakończył Kamil Kwasowski (25:21).

 

 

Czwarta partia rozpoczęła się od wymiany punktów (1:1), lecz po autowym ataku Jakuba Szymańskiego na dwupunktowe prowadzenie wyszli przyjezdni (3:1). W kolejnych akcjach między zespołami nawiązała się wymiana ciosów, jednak na prowadzeniu pozostawali zawodnicy z Nysy (6:4). Po raz kolejny dobrze pokazał się Kamil Kwasowski (8:9), a w kolejnej akcji na tablicy wyników pojawił się remis (9:9). Natomiast kilka chwil później Kamil Kwasowski punktował z pola zagrywki (12:10; 13:10). W kolejnych fragmentach GKS Katowice powiększał prowadzenie (16:10), a kolejne „oczka” dokładał Jakub Jarosz (17:10). Na prawym skrzydle zameldował się jeszcze Bartosz Bućko (12:19), a kilka minut później dobrze zagrywał Łukasz Łapszyński (16:21). O czas poprosił Grzegorz Słaby, i po przerwie kolejne akcje kończył Jakub Szymański (23:17). Kilka chwil później seta zakończył Kamil Kwasowski (25:18).

 

 

Już na początku decydującej odsłony zatrzymany został atak Jakuba Szymańskiego (2:1), jednak po chwili punkt zdobył Jakub Jarosz (2:2). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, a jedną z dłuższych akcji na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Łukasz Łapszyński (5:3). W kolejnych fragmentach zespoły toczyły emocjonujące wymiany, a przepychankę na siatce wygrał Kamil Kwasowski (7:7). W końcówce na środku siatki zameldował się Emanuel Kohut (12:11). Kilka chwil później długą akcję zakończył  Kamil Kwasowski, a o czas poprosił Krzysztof Stelmach (14:12). Po powrocie na plac gry piłkę w aut posłał Michał Filip, co zakończyło cały mecz (15:12).

 

 

GKS Katowice – Stal Nysa 3:2

(23:25; 20:25; 25:21; 25:18; 15:12)

MVP: Jakub Jarosz

 

 

Składy zespołów

 

GKS Katowice: Jan Nowakowski, Miłosz Zniszczoł, Jakub Jarosz, Adrian Buchowski, Jan Firlej, Kamil Kwasowski, Dustin Watten (libero) oraz Dawid Ogórek (libero), Jakub Szymański, Emanuel Kohut,

 

Stal Nysa: Marcin Komenda, Zbigniew Bartman, Moustapha M’Baye, Bartłomiej Lemański, Łukasz Łapszyński, Michał Filip, Kamil Dembiec (libero) oraz Michał Ruciak (libero), Patryk Szczurek, Maciej Zajder, Wassim Ben Tara, Bartosz Bućko,

 

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY