PlusLiga: Po pięciu setach jastrzębianie mocniejsi od zawiercian

PlusLiga: Po pięciu setach jastrzębianie mocniejsi od zawiercian

74
0
PODZIEL SIĘ

Aluron Virtu Warta Zawiercie w drugiej kolejce PlusLigi ponownie zagrała w swojej hali, tym razem podejmując Jastrzębski Węgiel. Spotkanie zakończyło się dopiero po pięciu setach, chociaż obydwie drużyny grały bardzo nierówno. Dwa punkty do swojego konta po tym pojedynku może dopisać sobie drużyna z Jastrzębia.

 

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Marcina Walińskiego (1:0), a kilka chwil później między drużynami nawiązała się wyrównana walka (3:3). Kibice już od początku seta mogli obserwować emocjonujące wymiany, a w zawierciańskim zespole wyróżniał się Mateusz Malinowski (6:6). Po skutecznych akcjach na dwupunktowe prowadzenie wyszła ekipa Jastrzębskiego Węgla (10:8), kilka minut później o czas dla swojego zespołu zmuszony był poprosić Mark Lebedew (12:8). Po powrocie na boisko zawiercianie zaczęli odrabiać straty, ale jastrzębianie utrzymywali swój rytm gry i kilkupunktową zaliczkę (14:10). Skutecznie dla swojego zespołu akcję zakończył Kamil Semeniuk (11:14), kilka akcji później zawiercianie zniwelowali stratę do dwóch „oczek” (15:17). W końcówce, po raz kolejny, o przerwę poprosił trener gospodarzy (21:16). Czas zaczął przynosić oczekiwany rezultat, a w miejscowym klubie zaczął funkcjonować blok (19:21). Jastrzębianie nie pozwolili jednak rywalom na odrobienie strat i zachowali koncentrację do końca rozstrzygając pierwszą odsłonę na swoją korzyść (25:20).

 

Druga partia rozpoczęła się od zdecydowanych uderzeń z obu stron siatki (2:2), po raz kolejny na skrzydle pokazał się Marcin Waliński (3:2). Między zespołami nawiązała się walka, a na tablicy wyników raz po raz widniał remis (4:4).                 Zawiercianie do tego seta przystąpili bardziej zmotywowani i niesieni dopingiem kibiców wyszli na prowadzenie (7:4). W polu serwisowym dobrze spisywał się Michał Masny, który wbił z uderzenia rywali (11:6). Rosnąca przewaga gospodarzy spowodowała przerwę na żądanie opiekuna Jastrzębskiego Węgla (13:7). Po powrocie na boisko w dalszym ciągu wyraźnie lepsi byli gospodarze, którzy podjęli ryzyko w polu serwisowym (14:8). Podopieczni Marka Lebedewa od początku narzucili swój rytm gry dobrze grając w obronie co znacznie utrudniło rywalom możliwość zdobywania punktów (18:12). Mocne zagrywki Dawida Konarskiego, a potem Salvadora Hidalgo Olivy odrzuciły rywali od siatki i pozwoliły na częściowe odrobienie strat (20:23). Szybka reakcja trenera pozwoliła gospodarzom odzyskać spokój i rozstrzygnąć seta na swoją korzyść (25:21).

 

Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęli zawodnicy Aluronu Virtu Warty Zawiercie, którzy szybko zbudowali przewagę (5:1). Taki rozwój wydarzeń zmusił Ferdinando de Giorgiego do szybkiej reakcji w postaci przerwy. Jastrzębianie zaczęli odrabiać straty (4:6), ale nie pomagały w tym popsute zagrywki Lukasa Kampy (8:4). Zawiercianie od początku grali swoją siatkówkę, a po raz kolejny na skrzydle zameldował się Kamil Semeniuk (11:6), a po chwili przewaga gospodarzy wzrosła do siedmiu „oczek” (13:6). Pomimo reakcji trenera i wprowadzonych przez niego zmian jastrzębianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, których przewaga rosła z każdą akacją (17:8). W końcówce zespół gospodarzy przy zagrywkach Michała Masnego powiększał zaliczkę, a o czas poprosił Ferdinando de Giorgi (23:12). Przerwa nie pomogła zespołowi natomiast kilka chwil później Kamil Semeniuk zakończył seta (25:13).

 

Na początku czwartej partii zespoły zanotowały mocne wymiany ciosów (2:2), ale po chwili na minimalne prowadzenie wyszli zawiercianie (4:2). Zespoły grały punkt za punkt, mimo tego w dalszym ciągu to gospodarze kontrolowali przebieg gry (7:6). Szybka reakcja trenera gości nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, natomiast miejscowy klub powiększał swój dorobek punktowy (13:10). Kilka minut później jastrzębianie wrócili do gry, a gospodarze stracili kontrolę nad przebiegiem seta (16:13). Podopieczni Marka Lebedewa nie zamierzali jednak spuszczać głów i po ataku Kamila Semeniuka tracili już tylko jedno „oczko” (17:18). W końcówce zawiercianie nie zdołali doprowadzić do wyrównania i w tym secie musieli uznać wyższość rywali (25:22).

 

Po dobrych zagrywkach Kamila Semeniuka już na początku tie-breaka opiekun gości poprosił o czas (2:0). Po powrocie na boisko zespoły nawiązały wyrównaną walkę, a jastrzębianie tracili tylko punkt do rywali (3:4). Kilka chwil później przyjezdni doprowadzili do remisu, a na tablicy wyników raz po raz widniał remis (6:6). Po zmianie stron, w decydującym momencie seta większą koncentracją wykazywali się zawodnicy Jastrzębskiego Węgla (10:8). Pomimo, że zawiercianie doprowadzili do wyrównania (12:12), to jednak nie zdołali rozstrzygnąć końcówki na swoją korzyść i przegrali seta 13:15.

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Jastrzębski Węgiel 2:3 (20:25, 25:21, 25:13, 22:25, 13:15)

MVP: Piotr Hain

 

 

Składy zespołów:

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Marcin Waliński, Łukasz Swodczyk, Mateusz Malinowski, Bartosz Gawryszewski, Kamil Semeniuk, Michal Masny, Taichiro Koga (libero)

 

Jastrzębski Węgiel: Dawid Konarski, Lukas Kampa, Grzegorz Kosok, Piotr Hain, Julien Lyneel, Christian Fromm, Jakub Popiwczak (libero)

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY