PlusLiga: Pięciosetowy pojedynek na korzyść Trefla Gdańsk

PlusLiga: Pięciosetowy pojedynek na korzyść Trefla Gdańsk

46
0
PODZIEL SIĘ

W spotkaniu dziewiętnastej kolejki, w Olsztynie, doszło do spotkania miejscowego Indykpolu AZS-u z zespołem Trefla Gdańsk. Mecz, podobnie jak w pierwszej rundzie, zakończył się dopiero po tie-breaku zwycięstwem podopiecznych trenera Andrei Anastasiego. Gdańszczanie odnieśli siódme zwycięstwo w sezonie, a najlepszym zawodnikiem został wybrany Piotr Nowakowski.

 

Od mocnego uderzenia z drugiej linii spotkanie rozpoczął Robbert Andringa (1:1), a kilka chwil później przyjmujący musiał uznać wyższość bloku Piotra Nowakowskiego (3:2). Po skutecznych atakach w wykonaniu Macieja Muzaja na dwupunktowe prowadzenie wyszli gdańszczanie (5:3). W kolejnych akcjach między zespołami nawiązała się wyrównana wymiana ciosów, a do wyrównania doprowadził Marcel Lux (7:7). Obie drużyny nie zamierzały odpuszczać i przez dłuższy czas utrzymywał się wyrównany poziom oraz wynik (13:13). Błąd ataku Macieja Muzaja dały dwa „oczka” zaliczki gospodarzom, a o czas poprosił Andrea Anastasi (15:13). Po powrocie na plac gry gdańszczanie nie zamierzali łatwo się poddawać i zaczęli odrabiać straty. Do wyrównania wyniku doprowadził Maciej Muzaj (16:16), lecz wyrównany stan rzezy nie trwał długo. Zagrywki Pawła Pietraszko utrudniały przyjezdnym rozgrywanie swoich akcji, a olsztynianie pewnie wykorzystywali swoje szanse (19:16). W końcówce Indykpol AZS Olsztyn utrzymywał czteropunktową zaliczkę (22:17), a seta kilka minut później zakończył Paweł Pietraszko (25:20).

 

Druga odsłona rozpoczęła się od serii błędów własnych gospodarzy, a dodatkowo w polu zagrywki punktował Piotr Nowakowski (4:0). Po szybkiej reakcji trenera olsztynianie zaczęli rozgrywać swoje akcje (4:6), lecz po bloku na Janie Hadravie gdańszczanie wrócili do czteropunktowej zaliczki (9:5). Między zespołami nawiązała się wyrównana wymiana ciosów i gra toczyła się punkt za punkt lecz w dalszym ciągu na prowadzeniu byli przyjezdni. Drugi set toczył się pod kontrolą Trefla Gdańsk, a kolejne „oczka” zdobywał Maciej Muzaj (14:8). Pomimo prób olsztynianie nie byli w stanie zatrzymać rywali, którzy punktowali w każdym z elementów (17:11). W końcówce na środku siatki zameldował się Paweł Pietraszko (14:20; 16:23), ale podopieczni Andrei Anastasiego utrzymywali koncentrację i po punktowej zagrywce Piotra Nowakowskiego wygrali seta (25:16).

 

Trzecią partię lepiej otworzyli zawodnicy z Gdańska, którzy po ataku Macieja Muzaja mieli dwa „oczka” zaliczki (3:1). Olsztynianie nie kończyli swoje akcje, a kolejne punkty zdobywali po błędach rywali. Wyróżniającym się zawodnikiem w ekipie przyjezdnych był Maciej Muzaj (6:3), a pierwszy punkt dla gospodarzy zdobył Jan Hadrava (5:7). Po kolejnym ataku Piotra Nowakowskiego o czas poprosił trener Indykpolu AZS-u Olsztyn (9:5), ale przerwa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a po powrocie na plac gry gdańszczanie powiększali prowadzenie (11:5). Podopieczni Andrei Anastasiego od początku narzucili swój rytm gry i kontrolowali przebieg seta (14:8). Olsztynianie jednak nie zamierzali się poddawać i próbowali wrócić do równej gry (10:14). Lecz w kolejnych fragmentach w dalszym ciągu wysokie prowadzenie utrzymywali przyjezdni (19:12). W końcówce skutecznie akcję zakończył Miłosz Zniszczoł, a wyższość olsztyńskiego bloku musiał uznać Miłosz Hebda (16:21). Jednak zawodnicy z Gdańska utrzymali koncentrację i pewnie wygrali seta (25:18).

 

Czwarty set  ponownie rozpoczął się od mocnego uderzenia gdańszczan (3:0), ale błędy własne przyjezdnych pozwoliły olsztynianom na zminimalizowanie strat (2:3). Po punktowym bloku w wykonaniu gdańskiego zespołu o czas poprosił opiekun gospodarzy (6:2). Po powrocie na boisko dobrze atakował Jan Hadrava (5:8), a kilka chwil później atakujący doprowadził do remisu (9:9). Gra między zespołami wyrównała się i po ataku Marcela Luxa na prowadzenie wyszli gospodarze (12:10). Zawodnicy Indykpolu AZS-u Olsztyn w kolejnych fragmentach utrzymywali prowadzenie (15:12). Między zespołami zawiązała się emocjonująca wymiana ciosów. Po ataku Jana Hadravy prowadzenie olsztynian wzrosło do czterech „oczek”, a o czas poprosił Andrea Anastasi (18:14). W końcówce gdańszczanie próbowali odrabiać starty i po ataku Macieja Muzaja tracili do rywali dwa „oczka” (18:20). Lecz zespół z Olsztyna nie stracił koncentracji i po punktowej zagrywce Marcela Luxa miał piłkę setową (24:19). Kilka chwil później Miłosz Hebda musiał uznać wyższość olsztyńskiego bloku, co zakończyło seta (25:19).

 

Decydująca odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia Macieja Muzaja (1:0), a kolejne „oczka” zdobywał też Ruben Schott (3:0). Pierwszy punkt dla miejscowego zespołu zdobył Miłosz Zniszczoł (1:3), a po chwili olsztynianie tracili tylko punkt (3:4). Jednak po autowym ataku Jana Hadravy gdańszczanie odbudowali przewagę (6:3), a po chwili wyższość bloku rywali musiał uznać Miłosz Zniszczoł (7:3). Po zmianie stron swój zespół do walki próbował poderwać Sebastian Warda (6:8), a po ataku Jana Hadravy o czas poprosił Andrea Anastasi (8:9). Po powrocie na plac gry skutecznie atakował Maciej Muzaj (10:8), a kilka chwil później gdańszczanie dobrze zagrali blokiem (12:9). Między zespołami trwała wymiana ciosów, ale po ataku Macieja Muzaja piłkę meczową mieli przyjezdni (14:11). Spotkanie zakończył atakiem ze skrzydła Ruben Schott (15:11).

 

Indykpol AZS Olsztyn -Trefl Gdańsk 2:3 (25:20, 16:25, 18:25, 25:19, 11:15)

 

MVP: Piotr Nowakowski

 

 

Składy zespołów:

 

Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Marcel Lux, Miłosz Zniszczoł, Robbert Andringa, Paweł Pietraszko, Paweł Woicki, Michał Żurek (libero) oraz Mateusz Kańczok, Radosław Gil, Jakub Urbanowicz, Sebastian Warda

 

Trefl Gdańsk: Piotr Nowakowski, Marcin Janusz, Patryk Niemiec, Nikola Mijailović, Maciej Muzaj, Ruben Schott, Maciej Olenderek (libero) oraz Miłosz Hebda, Szymon Jakubiszak, Michał Kozłowski

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY