PlusLiga: Pięciosetowy pojedynek na korzyść olsztynian

PlusLiga: Pięciosetowy pojedynek na korzyść olsztynian

43
0
PODZIEL SIĘ

W dziewiątej kolejce PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów podejmowała drużynę z Olsztyna. Dwie pierwsze partie należały do gości, lecz potem rzeszowianie zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do piątego seta. W decydującej odsłonie skuteczniej zagrali olsztynianie i to oni zapisali na swoje konto dwa „oczka”.

 

Spotkanie rozpoczęło się wyrównanej walki punkt za punkt (3:3) i przez pierwsze minuty premierowej odsłony toczyła się zacięta rywalizacja, a zespoły nie były w stanie zapewnić sobie zaliczki (9:9). Żadna z ekip nie była w stanie wypracować przewagi (14:14), w końcu ta sztuka udała się drużynie Indykpolu AZS Olsztyn, która po udanym bloku uzyskała dwupunktowe prowadzenie (16:14). Olsztynianie bardzo szybko stracili przewagę za sprawą błędów własnych (16:17), ale po dotknięciu siatki przez siatkarzy z Rzeszowa, w korzystniejszej sytuacji ponownie byli olsztynianie (21:19). Asseco Resovia Rzeszów w końcówce musiała gonić wynik i udało im się doprowadzić do remisu po 23. Kolejne dwie akcje należały już do Indykpolu AZS-u Olsztyn, który wygrał 25:23.

 

Olsztynianie już na samym starcie drugiej partii objęli dwupunktowe prowadzenie (5:3), ale po chwili sytuacja się odwróciła i przewagę mieli rzeszowianie (8:6). Asseco Resovia Rzeszów dobrze czytała grę rywala, do tego dodała dobrą zagrywkę i prowadzenie gospodarzy wyniosło już pięć punktów (15:10). Po okresie dobrej gry rzeszowskiej drużynie przydarzyła się seria błędów własnych i jej przewaga zmalała (18:16). Po kolejnym złym zagraniu z prowadzenia podopiecznych Gheorghe Cretu nic już nie zostało (20:20). W decydującym momencie tej partii toczyła się gra punkt za punkt (23:23) i zakończyła się takim samym wynikiem jak poprzednia na korzyść siatkarzy z Olsztyna (25:23).

 

Gracze z Rzeszowa dobrze otworzyli trzecią partię i szybko zapewnili sobie zaliczkę (4:1). Indykpol AZS Olsztyn błyskawicznie zniwelował straty (6:6), a po kolejnym udanym bloku wyszedł na prowadzenie (10:8). Dobre wejście dał Kawika Shoji, dzięki któremu rzeszowianie zanotowali serię punktową i ich przewaga wyniosła aż sześć „oczek” (16:10). Olsztynianie pogubili się w grze i ich strata wzrosła (13:21), natomiast rozpędzona drużyna gospodarzy pewnie zmierzała po zwycięstwo w tej partii. Autowa zagrywka Radosława Gila dała rzeszowianom wygraną (25:18).

 

Kolejna odsłona zaczęła się od stanu 4:4, a po kilku punktach jako pierwsi przewagę uzyskali siatkarze z Olsztyna (9:7). Zespół Asseco Resovii Rzeszów próbował odrobić stracone punkty, po wykorzystaniu kontry doprowadzili do remisu (14:14). Gra gospodarzy się nakręciła i potrzebowali kilku akcji, by wyjść na prowadzenie (18:16). Olsztynianie mieli problem ze skończeniem ataku i ich strata wynosiła już cztery punkty (16:20). Rozpędzeni siatkarze z Rzeszowa pewnie wygrali 25:16.

 

Olsztynianie narzucili swoje tempo gry już w pierwszych minutach tie-breaka (4:1). Indykpol AZS Olsztyn utrzymał trzypunktowe prowadzenie przy zmianie stron (8:5). Zespół prowadzony przez trenera Cretu robił wszystko, by odrobić straty (10:12), ale popełniał za dużo prostych błędów (10:14). Mecz zakończył się udanym blokiem na Mateuszu Mice (11:15).

 

Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (23:25, 23:25, 25:18, 25:16, 11:15)

MVP: Serhiy Kapelus

 

Składy zespołów:

 

Asseco Resovia Rzeszów: Rafael Redwitz, Thibault Rossard, Damian Schulz, Rafał Buszek, Bartłomiej Lemański, Marcin Możdzonek, Luke Perry (libero) oraz Mateusz Mika, David Smith, Jakub Jarosz, Kawika Shoji

 

Indykpol AZS Olsztyn: Paweł Woicki, Jan Hadrava, Paweł Pietraszko, Robbert Andringa, Serhiy Kapelus, Miłosz Zniszczoł, Michał Żurek (libero) oraz Mateusz Kańczok, Radosław Gil, Marcel Lux, Jakub Urbanowicz

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY