PlusLiga: Piąta z rzędu wygrana radomian

PlusLiga: Piąta z rzędu wygrana radomian

47
0
PODZIEL SIĘ

Do czterosetowego starcia doszło w Bydgoszczy, gdzie miejscowa drużyna podejmowała siatkarzy Cerradu Czarnych Radom. Spotkanie lepiej rozpoczęli radomianie, ale druga odsłona należała do gospodarzy. Kolejne partie potoczyły się jednak po myśli podopiecznych trenera Roberta Prygla, którzy wygrali i dopisali do swojego dorobku komplet punktów.

 

Spotkanie rozpoczęło się od mocnych uderzeń po obu stronach siatki (2:2). Między drużynami trwała wymiana mocnych ataków (4:4). Wyrównany stan  gry nie trwał jednak długo, bo już po kilku minutach podopieczni Roberta Prygla wyszli na prowadzenie (10:8). Atak ze środka siatki skończył Alen Pajenk, a o czas poprosił Jakub Bednaruk (13:9). Po powrocie na boisko atak z drugiej linii skończył Bartłomiej Lipiński (10:15), a po chwili dołączył do niego Bartosz Filipiak (11:16). Pomimo wysokiego prowadzenia rywali bydgoszczanie starali się odrabiać straty (13:16), lecz większą koncentrację zachowywali radomianie (17:14). Zawodnicy Cerradu Czarnych Radom utrzymywali kilkupunktową przewagę (19:15), a Norbert Huber po raz kolejny skończył atak na środku siatki (20:16). W końcówce po raz kolejny skutecznie atakował Alen Pajenk (23:18),  a po chwili tym samym odpowiedział Maksim Morozow (19:23). Pomimo prób bydgoszczanie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali (24:19), a seta zakończył skuteczny blok na Bartoszu Filipiaku (25:19).

 

Druga odsłona ponownie rozpoczęła się od zdecydowanych uderzeń (1:1), a w ekipie gospodarzy wyróżniającym się zawodnikiem był Bartosz Filipiak (2:1). Kilka chwil później Bartłomiej Lipiński posłał asa serwisowego (3:1), ale radomianie szybko doprowadzili do remisu (3:3). Między zespołami nawiązała się wyrównana walka przez co kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany (7:7). Atak ze skrzydła, w zespole z Radomia, skończył Wojciech Żaliński (9:8). Radomianie po ataku Maksima Zhigalova prowadzili dwoma punktami (13:11). Między zespołami toczyła się gra punkt za punkt, a po zagrywce Pawła Gryca wynik się wyrównał (14:14). Wyrównany stan rzeczy nie trwał długo, a na prowadzenie wyszli zawodnicy Chemika Bydgoszcz (16:14), a po chwili blok obił Bartłomiej Filipiak (18:15). Kilka minut później Bartłomiej Lipiński posłał asa serwisowego (21:17), a o czas poprosił Robert Prygiel. Czas nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, a bydgoski zespół w pełni kontrolował przebieg gry (24:19). Drugą partię zakończył atak Bartosz Filipiak (25:19).

 

Na początku trzeciej odsłony wyższość bydgoskiego bloku musiał uznać Maksim Zhigalov (2:1), lecz już po chwili na tablicy wyników widniał remis (2:2). Między zespołami nawiązała się wyrównana walka, ale na dwupunktowe prowadzenie wyszli przyjezdni (5:3). Bydgoszczanie nie zamierzali zwieszać głów i nie pozwolili rywalom na powiększanie przewagi (7:7). Między zespołami nawiązała się wyrównana walka, a na tablicy wyników raz po raz widniał remis (12:12). Kilka chwil później bydgoski blok zatrzymał Norberta Hubera (15:13), lecz już po kilku minutach atak skończył Michał Filip i na prowadzenie wyszli radomianie (16:15). Ponownie zespoły grały punkt za punkt, ale w dalszym ciągu o „oczko” lepsi byli radomianie (20:19). W wyrównanej końcówce większą koncentracją wykazali się radomianie i z przewagą dwóch punktów wygrali seta 25:23.

 

Trzecią odsłonę od mocnego uderzenia rozpoczęli zawodnicy Chemika Bydgoszcz (3:0), co skutkowało przerwą dla Roberta Prygla. Po powrocie na boisko pierwszy punkt dla swojego zespołu zdobył Tomasz Fornal (1:3). Radomianie byli bardzo zmotywowani i po kilku minutach doprowadzili do remisu (5:5), a po zagrywce Alena Pajenka wyszli na prowadzenie (7:5). Bartłomiej Lipiński skutecznie obił blok rywali (8:10), ale kilka chwil później przewaga radomian wzrosła do czterech „oczek” (13:9). Taki stan rzeczy zmusił Jakuba Bednaruka do wzięcia czasu dla swojego zespołu, a po powrocie na boisko gra toczyła się punkt za punkt, lecz w dalszym ciągu na prowadzeniu pozostawali radomianie (15:11). W kolejnych fragmentach gry zespół z Radomia kończył kolejne akcje, a po skutecznym bloku na Janie Lesiuku przewaga wzrosła do siedmiu punktów (19:12). W końcówce bydgoszczanie próbowali utrudniać grę rywalom, jednak po ataku Tomasza Fornala piłkę meczową mieli przyjezdni (24:15). Patryk Akala przedłużył spotkanie (18:24), ale po chwili przechodzącą piłkę i całe spotkanie skończył Tomasz Fornal (25:18).

 

Chemik Bydgoszcz – Cerrad Czarni Radom 1:3 (19:25, 25:19, 23:25, 18:25)

MVP: Dejan Vinčić

 

 

Składy zespołów:

 

Chemik Bydgoszcz: Raphael Margarido, Bartosz Filipiak, Maksim Morozau, Michał Szalacha, Bartłomiej Lipiński, Paweł Gryc, Adam Kowalski (libero) oraz Kacper Bobrowski, Jan Lesiuk, Patryk Akala, Piotr Sieńko

 

Cerrad Czarni Radom: Alen Pajenk, Wojciech Żaliński, Dejan Vinčić, Norbert Huber, Maksim Zhigalov, Tomasz Fornal, Michał Ruciak (libero) oraz Kamil Kwasowski, Michał Ostrowski, Reto Giger, Michał Filip

 

 

 

*więcej informacji wkrótce

BRAK KOMENTARZY