PlusLiga: PGE Skra wywozi z Gdańska komplet punktów

PlusLiga: PGE Skra wywozi z Gdańska komplet punktów

3
0
PODZIEL SIĘ

W siódmej kolejce PGE Skra Bełchatów zmierzyła się na wyjeździe z osłabioną drużyną Trefla Gdańsk. Gdańszczanie tylko w pierwszych dwóch setach postawili rywalom trudne warunki i ostatecznie po czterosetowym meczu lepsi okazali się podopieczni Michała Mieszko Gogola. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Milan Katić.

 

 

Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia bełchatowian (2:0), a po chwili z prawego skrzydła pierwszy punkt zdobył Kewin Sasak (1:2). Jednak ręki nie zwalniał Bartosz Filipiak (4:1), jednak kilka chwil później bełchatowski atakujący musiał uznać wyższość bloku rywali (4:5). W kolejnych fragmentach to zespół gości w dalszym ciągu nadawał swój rytm gry (8:5). Atak z sytuacyjnej piłki na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Mateusz Janikowski (7:9). W kolejnych fragmentach między drużynami trwała wymiana ciosów, a kolejne akcje kończył Norbert Huber (12:8). Gdańskie Lwy nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, a po zagrywce Bartosza Filipiaka o czas poprosił Roberto Rotari (15:11). Po powrocie na plac gry gdańszczanie pojedynczym blokiem popisał się Łukasz Kozub (14:16). Natomiast po drugiej stronie siatki rywale również pewnie wykorzystywali swoje szanse, a na środku siatki po raz kolejny punktował Norbert Huber (19:15). Cierpliwa gra Gdańskich Lwów i atak Mateusza Miki z przechodzącej piłki spowodowały, że na tablicy wyników pojawił się remis (19:19). W końcówce kontratak skończył Kewin Sasak (21:19), a o czas poprosił Michał Mieszko Gogol. Choć bełchatowianie doprowadzili jeszcze do remisu (21:21), to po ataku Kewina Sasaka Trefl Gdańsk miał piłkę setową (24:22). Natomiast seta zakończyła kiwka Łukasza Kozuba (25:23).

 

 

Druga odsłona rozpoczęła się od wymiany punktów między zespołami (2:2), a kilka chwil później dobrym atakiem popisał się Mateusz Janikowski (4:3). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, a w kolejnych fragmentach raz po raz pojawiał się remis (6:6). Ze środka siatki atakował Norbert Huber (7:7), jednak po drugiej stronie ręki nie zwalniał Bartłomiej Modryl (9:9). Wyrównany fragment gry przyniósł wiele emocji, jednak po skutecznym ataku Karola Kłosa na prowadzenie wyszli bełchatowianie (12:10). Lecz przy zagrywkach Bartłomieja Modryla gospodarze odrobili straty, a po kolejnym pojedynczym bloku Karola Urbanowicza o czas porosił szkoleniowiec PGE Skry (14:12). Po powrocie na plac gry bełchatowianie przerwali serię gdańszczan i kilka chwil później na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (15:15). Na lewym skrzydle zameldował się Kewin Sasak (18:18). W końcówce po raz kolejny zatrzymany został Milan Katić (21:20), lecz  z pola zagrywki punktował Bartosz Filipiak (22:21; 23:21). W kolejnych akcjach bełchatowski zespół nie tracił koncentracji i zapisał seta na swoje konto (25:23).

 

 

Trzeciego seta od dobrych zagrywek rozpoczął Milad Ebadipour (3:0), a serię gości przerwał atak Mateusza Miki (1:3). Natomiast w kolejnej akcji zatrzymany został Dusan Petković (2:3), jednak w kolejnych fragmentach w dalszym ciągu rytm gry nadawali zawodnicy PGE Skry (6:3). Gdańszczanie po raz kolejny zagrali blokiem i zatrzymali atak Milada Ebadipoura (7:7). Natomiast ze środka siatki punktował Karol Urbanowicz (10:10), a kilka chwil później bełchatowianie zatrzymali atak Mateusza Miki (12:10). Zespoły ponownie toczyły wyrównaną walkę punkt za punkt (13:13), jednak wyrównany fragment gry nie trwał długo. Po zagrywce Karola Kłosa bełchatowianie powiększyli prowadzenie, a o czas poprosił Roberto Rotari (17:14). Czas nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów, dodatkowo ręki nie zwalniał Milad Ebadipour (20:15). Kilka chwil później serię gości przerwał atak Kewina Sasaka (16:20), lecz zatrzymany został Mateusz Mika (23:17). Bełchatowianie popełnili jeszcze błędy własne (20:24), natomiast w kolejnej akcji seta zakończył Kewin Sasak, który posłał piłkę w aut (25:20).

 

 

Czwarta partia rozpoczęła się od wymiany ciosów między drużynami (1:1), lecz kilka chwil później Milan Katić zatrzymał atak Kewina Sasaka (3:1). Ze środka siatki atakował Bartłomiej Modryl (3:4), lecz ręki nie zwalniał również Norbert Huber (7:4). W kolejnych fragmentach bełchatowianie utrzymywali wysokie prowadzenie (10:5). Gdańskim Lwom gry nie ułatwiały błędy własne (12:6), lecz z prawego skrzydła ponownie atakował Kewin Sasak (9:13). Jednak zawodnicy PGE Skry Bełchatów nie zwalniali tempa i pewnie wykorzystywali swoje szanse (17:10). W końcówce skutecznie kiwał Dusan Petković (21:12), a z prawego skrzydła odpowiedział jeszcze Mateusz Janikowski (13:21). Jednak kilka chwil później błąd Karola Urbanowicza dał przyjezdnym piłkę meczową (24:14), a seta i cały mecz zakończył Milan Katić (25:15).

 

 

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 1:3 (25:23; 23:25; 20:25; 15:25)

MVP: Milan Katić 

 

 

Składy zespołów

 

Trefl Gdańsk:  Łukasz Kozub, Kewin Sasak, Mateusz Janikowski, Karol Urbanowicz, Mateusz Mika, Bartłomiej Modryl, Maciej Olenderek (libero)

 

PGE Skra Bełchatów: Bartosz Filipiak, Karol Kłos, Milan Katić, Milad Ebadipour, Grzegorz Łomacz, Norbert Huber, Kacper Piechocki (libero) oraz Dusan Petković, Mikołaj Sawicki

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY