PlusLiga: PGE Skra Bełchatów z kolejną porażką

PlusLiga: PGE Skra Bełchatów z kolejną porażką

37
0
PODZIEL SIĘ

Mecze Asseco Resovii Rzeszów z PGE Skrą Bełchatów od zawsze wzbudzały wiele emocji. W tym sezonie obie ekipy rozczarowują i grają poniżej poziomu do jakiego przyzwyczaiły kibiców. W dzisiejszym spotkaniu emocji jednak nie brakowało. Starcie było bardzo zacięte, a ostatecznie zwycięstwo zanotowała drużyna z Rzeszowa. 

 

Pierwszy punkt na swoje konto zapisali bełchatowianie po ataku ze środka (1:0), po błędach rywala prowadzenie gości wynosiło cztery „oczka” (4:0), a rzeszowianie od samego początku musieli gonić wynik (3:7). Skuteczne zagrywki Marcina Możdżonka pozwoliły Asseco Resovii Rzeszów zbliżyć się na jeden punkt (7:8). Długo taki stan rzeczy się nie utrzymał, kolejne akcje należały już do graczy PGE Skry Bełchatów, którzy ponownie objęli większe prowadzenie (12:7). Podopieczni Roberto Piazzy w kolejnych minutach spotkania utrzymywali zaliczkę (18:14). W końcówce Asseco Resovia Rzeszów znowu za sprawą dobrej zagrywki odrobiła straty (18:19), a po chwili na tablicy wyników mieliśmy remis po 22. Seta po ataku Piotra Orczyka wygrała PGE Skra Bełchatów (25:23).

 

Asseco Resovia Rzeszów dużo lepiej rozpoczęła drugą partię niż poprzednią (3:1). Siatkarze PGE Skry Bełchatów mieli spore problemy z dokładnym przyjęciem zagrywki i wyprowadzeniem skutecznego ataku, co powiększało jej straty (3:7). Gra rzeszowskiej drużyny była coraz bardziej skuteczna (14:7), dzięki czemu gospodarze budowali zaliczkę. Gościom grało się ciężko goniąc tak dużą przewagę (11:19), a siatkarze z Rzeszowa grali konsekwentnie. Dopiero w końcówce seta PGE Skra Bełchatów zdołała zdobyć kilka punktów z rzędu (17:22), ale partię ostatecznie dosyć wysoko wygrali siatkarze z Rzeszowa (25:17).

 

Równo zaczął się trzeci set (5:5). Już na początku PGE Skra Bełchatów uzyskała dwupunktową przewagę (7:5), ale szybką ją straciła. Po chwili na prowadzeniu byli podopieczni Gheorghe Cretu (10:8), którzy z każdą akcją powiększali swój dorobek punktowy (15:11). Po okresie dobrej gry w szeregi rzeszowian wdarły się błędy własne (16:14), cały czas jednak o kilka „oczek” lepsi byli gracze Asseco Resovii Rzeszów (20:17). W końcówce dwa punktowe bloki pojawiły się po stronie bełchatowian (21:23), ale po błędzie to siatkarze z Rzeszowa mieli piłkę setową (24:22) i ostatni punkt w tej partii zdobył Rafał Buszek.

 

Asseco Resovia Rzeszów zaczęła od prowadzenia 4:2, by po paru minutach powiększyć je do czterech punktów (7:3). PGE Skra Bełchatów szybko odrobiła straty (9:9) i gra toczyła się punkt za punkt (12:12). Walka na boisku w środkowej fazie tej odsłony była bardzo zacięta i wyrównana (18:18), a w końcówce to Asseco Resovia Rzeszów była minimalnie lepsza (21:20). Zagrywki Kawiki Shojiego dały rzeszowianom przewagę 23:20 w bardzo ważnym momencie meczu. Zagrywka Jakuba Kochanowskiego w siatkę dała siatkarzom Asseco Resovii Rzeszów zwycięstwo w tej odsłonie, jak i w całym meczu.

 

Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 3:1 (23:25, 25:17, 25:23, 25:22)

MVP: Thibault Rossard

 

Składy zespołów:

 

Asseco Resovia Rzeszów: Łukasz Kozub, Damian Schulz, Marcin Możdżonek, David Smith, Thibault Rossard, Rafał Buszek, Mateusz Masłowski (libero) oraz Jakub Jarosz, Kawika Shoji, Bartłomiej Lemański

 

PGE Skra Bełchatów: Grzegorz Łomasz, Renee Teppan, Piotr Orczyk, Milan Katić, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Kacper Piechocki (libero) oraz Robert Milczarek, Mariusz Wlazły, Kamil Droszyński

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY