PlusLiga: PGE Skra Bełchatów broni kompletu punktów

PlusLiga: PGE Skra Bełchatów broni kompletu punktów

27
0
PODZIEL SIĘ

Na zakończenie dziewiątej kolejki PGE Skra Bełchatów podejmowała Aluron Virtu CMC Zawiercie. Bełchatowianie od początku meczu narzucili swój rytm gry i pewnie pokonali zawiercian. Najlepszym zawodnikiem spotkania rozegranego w Bełchatowie wybrany został rozgrywający, Grzegorz Łomacz.

 

Spotkanie od ataku ze środka siatki rozpoczął Jakub Kochanowski (1:0), lecz mocnym atakiem odpowiedział Mateusz Malinowski (1:1). Kilka chwil później punkt z pola zagrywki zdobył Dušan Petković (3:1), a w kolejnych akcjach bełchatowianie utrzymywali zaliczkę (4:3). Do wyrównania wyniku doprowadził Alexandre Ferreira (4:4), lecz punktowym blokiem popisali się zawodnicy gospodarzy (6:4). Zawiercianie próbowali nawiązać wyrównaną walkę, a atak Jakuba Kochanowskiego zatrzymał Marcin Kania (7:8). Atak z lewego skrzydła skończył Artur Szalpuk (10:8). Kilka chwil później z szóstej strefy atakował Marcin Waliński (11:12), jednak w kolejnych fragmentach bełchatowianie utrzymywali prowadzenie (14:11) i o czas poprosił Mark Lebedew. Serię gospodarzy przerwał atak Marcina Walińskiego (12:15), lecz kilka chwil później zawierciański przyjmujący musiał uznać wyższość bloku rywali (18:12). PGE Skra Bełchatów nie zwalniała ręki i pewnie wykorzystywała swoje akcje utrzymując przy tym wysokie prowadzenie. W końcówce atakował jeszcze Mateusz Malinowski (14:20),  a dobre zagrywki posyłał Marcin Waliński (16:20). Serię przyjezdnych przerwał atak Dušana Petkovićia (21:17) i kilka chwil później Milad Ebadipour dał piłkę setową (24:20). Ostatecznie premierową odsłonę na swoje konto zapisali zawodnicy PGE Skry (25:21).

 

Druga partia rozpoczęła się od wymiany punktów między zespołami (1:1), a kilka chwil później na czystej siatce atakował Karol Kłos (2:2). Między drużynami trwała wymiana ciosów, lecz po raz kolejny atak skończył Karol Kłos (5:3). Jednak zawiercianie nie zwalniali ręki i jedną z dłuższych akcji skończył Marcin Waliński (5:5). Na lewym skrzydle zameldował się Mateusz Malinowski (6:7), lecz w dalszym ciągu na prowadzaniu pozostawali zawodnicy PGE Skry (9:7). Kontratak na korzyść swoje drużyny skończył Dušan Petković (11:7). O czas poprosił Mark Lebedew, lecz po powrocie na plac gry punktował Milad Ebadipour (12:7). Zatrzymany został atak Karola Kłosa (9:13), jednak kolejne błędy własne nie ułatwiały gry zawiercianom (15:9; 17:9). Złą serię swojego zespołu przerwał Mateusz Malinowski (10:17), lecz ręki nie zwalniał Karol Kłos (19:11).  W końcówce podopieczni Michała Mieszko Gogola nie stracili koncentracji i z przewagą ośmiu „oczek” wygrali kolejną odsłonę (25:17).

 

Trzeciego seta zespoły rozpoczęły od wymiany ciosów (1:1), a atak z przechodzącej piłki skończył Grzegorz Łomacz (3:1). W kolejnych fragmentach Jurajscy Rycerze nie zamierzali szybko zwieszać głów, a atak skończył Mateusz Malinowski (3:4; 5:5). Ponownie kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany (7:7). Na prawym skrzydle po raz kolejny zameldował się Dušan Petković (9:8),  a kilka chwil później w polu zagrywki punktował Artur Szalpuk (12:10; 13:10). Na taki bieg wydarzeń zareagował Mark Lebedew, lecz po przerwie kolejne punkty zdobywał Milad Ebadipour (15:12). Swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Mateusz Malinowski (14:17), lecz na niewiele zdała się dobra postawa atakującego z Zawiercia. Dušan Petković nie zwalniał tempa i  kończył kolejne ataki na skrzydle (19:14).  Ręce rywali obił jeszcze Artur Szalpuk (23:18), a kilka chwil później seta jak i całe spotkanie zakończył atak Artura Szalpuka (25:20).

 

 

PGE Skra Bełchatów – Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:0 (25:21, 25:17, 25:20)

                             MVP: Grzegorz Łomacz

 

 

Składy zespołów:

 

PGE Skra Bełchatów: Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Milad Ebadipour, Artur Szalpuk, Grzegorz Łomacz, Dušan Petković, Kacper Piechocki (libero) oraz Piotr Orczyk

 

Aluron Virtu CMC Zawiercie: Marcin Waliński, Mateusz Malinowski, Alexandre Ferreira, Bartosz Gawryszewski, Marcin Kania, Michal Masny, Taichiro Koga (libero) oraz Arah Dosanjh, Patryk Czarnowski ,

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY