PlusLiga: Olsztynianie wywożą z Lubina trzy punkty

PlusLiga: Olsztynianie wywożą z Lubina trzy punkty

132
0
PODZIEL SIĘ

W meczu dwudziestej piątej kolejki PlusLigi ekipa Cuprum Lubin podejmowała zespół Indykpolu AZS-u Olsztyn. W pierwszym secie grę pod swoja kontrolą mieli gospodarze. W kolejnych setach wyraźnie inicjatywę przejęli siatkarze z Olsztyna. Po czterech setach mogli cieszyć się ze zwycięstwa i kompletu punktów do tabeli.

 

Mecz rozpoczęli lubinianie od zagrywki Michała Masnego i to jego zespół zdobył pierwszy punkt (1:0). Szybko powiększyli prowadzenie do czterech „oczek” (4:0), a trener Roberto Santilli nie czekał dłużej z prośbą o czas. Serię po stronie gospodarzy przerwał atak Tomasa Rousseaux (1:4). Olsztynianie przystąpili do gry, ale stale na prowadzeniu utrzymywali się siatkarze z Lubina. Atak Jakuba Kochanowskiego pozwolił gościom złapać kontakt z rywalami (7:8), ale ci nie dopuścili na wyrównanie wyniku. Szybko odzyskali swoją przewagę, utrzymując przyjezdnych na dystans. Atak Tomasa Rousseaux doprowadził w końcu do remisu (11:11), zmuszając do reakcji trenera Patricka Duflos. Między zespołami trwała walka punkt za punkt. Zacięty fragment gry trwał do samego końca pierwszego seta. Ostatecznie zakończyli go na swoją korzyść gospodarze (25:23).

 

Drugi set został zainaugurowany wymianą uderzeń (1:1). Olsztynianie już po pierwszych piłkach wypracowali sobie czteropunktowe prowadzenie (6:2), zmuszając do reakcji trenera Patricka Duflos. Po wznowieniu gry olsztynianie utrzymywali swoje prowadzenie, wykorzystując pomyłki wkradające się w grę przeciwników. Punktowy blok Dawida Guni zminimalizował straty jego zespołu do jednego punktu (9:10) i natychmiast o czas poprosił trener Roberto Santilli. Po tej reakcji szkoleniowca goście nie pozwolili na wyrównanie wyniku. Utrzymywali rywali na dystans, a ci walczyli o odrobienie straconych „oczek”. Przyjezdni nie stracili swojego prowadzenia, wyraźnie zapisując drugą partię na swoim koncie (25:21).

 

Trzeciego seta ponownie zespoły rozpoczęły wymianą uderzeń. Błąd Jana Hadravy w ataku dał gospodarzom dwupunktowe prowadzenie, lecz olsztynianie nie tracili z nimi kontaktu. Szybko wyrównali wynik (3:3), nawiązując wyrównaną walkę. wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie (10:7), zmuszając do reakcji trenera gospodarzy. W dalszej części gry przyjezdni utrzymywali swój dystans. Nie stracili kontroli nad tym setem, zapisując go również na swoim koncie (25:20).

 

Czwarta odsłona miała podobnie dosyć wyrównany początek (3:3). Punkt po zagrywce Adriana Patuchy wyprowadził gospodarzy na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Goście nie tracili z nimi kontaktu i szybko wyrównali wynik (6:6). Kibice w dalszym ciągu mogli obserwować emocjonujący fragment gry, a na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis. W decydującej fazie seta olsztynianie osiągnęli trzypunktowe prowadzenie (17:14), a następnie konsekwentnie powiększali swój dorobek punktowy. Nie wypuścili z rąk inicjatywy, zapisując na swoim koncie tę partię oraz cały mecz (25:18).

 

Cuprum Lubin – Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (25:23, 21:25, 20:25, 18:25)

MVP: Tomas Rousseaux

 

Składy drużyn:

 

Cuprum Lubin: Łukasz Kaczmarek, Robert Taht, Dawid Gunia, Filip Biegun, Michał Masny Piotr Hain, Marcin Kryś (libero), Bartosz Makoś (libero) oraz Adrian Patucha, Maciej Gorzkiewicz, Milos Terzić

 

Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Daniel Pliński, Robbert Andringa, Jakub Kochanowski, Paweł Woicki, Tomas Rousseaux, Michał Żurek (libero) oraz Łukasz Makowski, Mateusz Kańczok, Miłosz Zniszczoł,

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY