PlusLiga: Niespodzianka w Suwałkach. PGE Skra bez punktu

PlusLiga: Niespodzianka w Suwałkach. PGE Skra bez punktu

21
0
PODZIEL SIĘ

Ślepsk Malow Suwałki podejmował przed własną publicznością dobrze dysponowaną w ostatnim czasie PGE Skrę. Mimo słabego początku i dość gładko przegranej pierwszej partii gospodarze wrócili do gry. W kolejnych setach byli skuteczniejsi i wygrali całe spotkanie 3:1, czym zrewanżowali się za porażkę w pierwszej rundzie.

 

Pierwszy punkt po błędzie rywala zdobyli bełchatowianie. W kolejnych akcjach także punktowali siatkarze PGE Skry, którzy już na samym początku spotkania uzyskali spore prowadzenie (7:2). Zespół z Suwałk musiał odrabiać straty (4:9), ale ciągle to goście byli górą, głównie za sprawą dobrej zagrywki. Rozpędzona PGE Skra Bełchatów utrzymywała skuteczną grę i koncentrację (19:11). Podopieczni Michała Mieszka Gogola bez większych problemów wygrali pierwszą odsłonę 25:16.

 

Drugi set zaczął się remisem (1:1). W kolejnych minutach spotkania zespoły na zmianę zdobywały punkty (4:4). W końcu trzypunktową serię zanotowali gracze PGE Skry Bełchatów (9:7), którzy długo nie cieszyli się z tego prowadzenia. Ślepsk Malow Suwałki dzięki dobrej zagrywce odrobił straty i wyszedł na minimalne prowadzenie (12:11). Od tego momentu gra znowu się wyrównała (15:15). W końcówce jednak skuteczniejsi byli gospodarze (21:19). Błędy własne nie pomogły PGE Skrze Bełchatów i to drużyna z Suwałk wygrała drugą partię 25:22.

 

Początek trzeciej odsłony należał do graczy Ślepska Malow Suwałki (6:4), którzy utrzymywali dwupunktowe prowadzenie w kolejnych minutach (10:8). Bełchatowianom ciężko szło odrabianie strat, a nakręceni dobrą grą gospodarze prezentowali coraz skuteczniejsze zagrania, powiększając przewagę (17:13). Zespół z Suwałk był coraz bliżej wygrania tej partii i objęcia prowadzenia w meczu (22:16). PGE Skra Bełchatów w końcówce wykorzystała kilka kontr i zbliżyła się na dwa „oczka” do rywala (20:22). To nie wystarczyło jednak i set zakończył się asem Bartłomieja Bołądzia (25:21).

 

Od pierwszych akcji czwartej odsłony zespoły grały równo (5:5), akcje toczyły się punkt za punkt. Żadna z ekip nie wyszła na większe prowadzenie (11:11). Gra obu drużyn była bardzo wyrównana i zacięta (15:15). W końcu na kilka punktów odskoczyła drużyna Ślepska Malow Suwałki (19:17). Bełchatowianie zaczęli punktować zagrywką (21:21), a kolejny as dał im prowadzenie w ważnym momencie seta (22:21). Końcówka była rozgrywana na przewag (24:24). PGE Skra Bełchatów wybroniła trzy piłki meczowe, dopiero za czwartym razem Kevin Klinkenberg wykorzystał okazję (28:26).

 

 

Ślepsk Malow Suwałki – PGE Skra Bełchatów (16:25, 25:22, 25:21, 28:26)

 

MVP: Nicolas Szerszeń

 

 

Składy zespołów:

 

Ślepsk Malow Suwałki: Bartłomiej Bołądź, Nicolas Szerszeń, Kevin Klinkenberg, Cezary Sapiński, Andreas Takvan, Josua Tuaniga, Paweł Filipowicz (libero) oraz Patryk Szwaradzki, Kacper Gonciarz, Jakub Rohnka, Wojciech Siek

 

PGE Skra Bełchatów: Grzegorz Łomacz, Norbert Huber, Jakub Kochanowski, Milan Katić, Mariusz Wlazły, Milad Ebadipur, Kacper Piechocki/Robert Milczarek (libero) oraz Kamil Droszyński, Dusan Petković, Piotr Orczyk

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY