PlusLiga: Mistrzowie Polski z dziewiętnastym zwycięstwem w lidze

PlusLiga: Mistrzowie Polski z dziewiętnastym zwycięstwem w lidze

156
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w ramach dwudziestej kolejki PlusLigi podejmowali przed własną publicznością zespół z Lubina. Podopieczni trenera Andrei Gardiniego potrzebowali jedynie trzech partii, aby pokonać rywali, którzy mieli swoje szanse w drugiej odsłonie, ale ich nie wykorzystali i w konsekwencji czego przegrali mecz.

 

Po falstarcie mistrzowie Polski szybko przejęła kontrolę nad rywalizacją. Swoje szanse w ataku wykorzystywał Maurice Torres, a na środku siatki regularnie punktował Mateusz Bieniek. Podopieczni trenera Andrei Gardiniego nie marnowali szans w zagraniach z pierwszej akcji, co sprzyjało utrzymywaniu dwupunktowej zaliczki w początkowej fazie seta (8:6). Do skutecznych zagrań w ataku Mateusz Bieniek dodał celne zagrywki i przy ustawieniu ze środkowym w polu serwisowym kędzierzynianie zwiększyli przewagę. Również rywale pomagali mistrzom Polski, coraz częściej popełniając błędy na siatce. Pojedyncze skuteczne zagrania Łukasza Kaczmarka na niewiele się zdały, czujna gra ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w obronie i kontry wykorzystywane przez skrzydłowych mistrzów Polski miały swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników. I tak przy stanie 13:9 Patrick Duflos zdecydował się przerwać rywalizację. Szkoleniowiec lubinian nie zdołał jednak wybić z rytmu rozpędzonych kędzierzynian, zagraniem z drugiej linii po raz kolejny odpowiedział rywalom Sam Deroo, poprawiając sytuację swojego zespołu. Dla belgijskiego skrzydłowego przeszkodą nie był nawet podwójny blok rywali. Czteropunktowy dystans zniwelował nieco Kaczmarek, ale w końcówce seta wciąż kilka kroków dalej byli mistrzowie Polski (18:15). W dłuższych wymianach ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mogła liczyć na Sama Deroo, regularnością imponowali również środkowi kędzierzyńskiego zespołu. Kluczowa część seta to jeszcze zryw gości i niezły serwis Roberta Tähta, ale również w atakach z sytuacyjnych piłek podopieczni Andrei Gardiniego byli niezawodni, prowadząc 21:18. Chwilę później trener gospodarzy musiał reagować (21:20), przerwa uspokoiła nieco grę ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i po chwili atak Mateusza Bieńka dał miejscowym pierwszą piłkę setową (24:21). Kropkę nad „i” postawił drugi z kędzierzyńskich środkowych – Łukasz Wiśniewski (25:22).

 

Od błędu Łukasza Kaczmarka w ataku rozpoczęliśmy kolejny fragment meczu. Problemy z wyprowadzeniem skutecznego ataku miał również Robert Täht, ale była to zasługa szczelnie ustawionego bloku ZAKSY Kędzierzyn-Koźle na prawym skrzydle. Błędy rywali przeplatały celne zagrania po kędzierzyńskiej stronie siatki i przewaga utrzymywała się po stronie mistrzów Polski (3:2). W tej części spotkania utrzymywała się gra punkt za punkt, przyjezdni zdołali nawet odebrać gospodarzom minimalną zaliczkę (5:8). Tym razem jako pierwszy zareagował Andrea Gardini, pauza przyniosła oczekiwane rezultaty i miejscowy zespół przerwał serię lubinian. Kędzierzynianie zdołali jeszcze odrobić nieco stratę, m.in. dzięki zagraniom Rafała Szymury z drugiej linii, ale wciąż to lubinianie byli w lepszej sytuacji. Czujni w obronie goście nie marnowali szans w kontrach i strata do odrobienia wzrosła do czterech „oczek” (8:12). Na skuteczności zyskał Łukasz Kaczmarek i to właśnie atakujący Cuprum Lubin był najpewniejszym punktem swojego zespołu w tej części spotkania. Przyjezdni mogli też liczyć na zagrywki Roberta Tähta i Andrea Gardini po raz kolejny przywołał swoich podopiecznych do siebie (9:15). ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie zamierzała rezygnować, ataki Rafała Szymury i Sama Deroo zmniejszały nieco stratę (11:16). W trudnych chwilach to właśnie Belg wziął ciężar gry w ataku na siebie (13:17). Nie było to ostatnie słowo mistrzów Polski, atak Maurice Torresa i kontra zwieńczona zagraniem Sama Deroo zniwelowały stratę do trzech „oczek” (16:19). Dobra zmianę w kluczowej części seta dał jeszcze Krzysztof Rejno, środkowy mistrzów Polski szybko zameldował się w polu rywali celnym atakiem, po chwili punktując również zagrywką i doprowadzając do remisu (21:21). Nawet przerwa na żądanie gości nie wybiła środkowego z rytmu, utrzymując koncentrację ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyszła na prowadzenie (23:21). Tej szansy mistrz Polski nie pozwolił sobie odebrać, wygrywając 25:22. Decydujący punkt na konto naszego zespołu zapisał Mateusz Bieniek (25:23).

 

W odsłonie trzeciej kędzierzyński zespół nie pozwolił rywalom rozwinąć skrzydeł. Podopieczni trenera Andrei Gardiniego przystąpili do ataku od pierwszych akcji. W ataku swoje noty poprawiali Sam Deroo z Maurice Torresem, szczęśliwe dla mistrzów Polski okazało się ustawienie z Rafałem Szymurą w polu serwisowym (6:2). Przyjezdni wciąż jednak nie byli w stanie dokładnie przyjąć zagrywki przyjmującego, a Benjamin Toniutti również w kontratakach uaktywniał grę przez środek. Niestety w tej części meczu mieliśmy również pechową sytuację i ze względu na uraz plac gry musiał opuścić Sam Deroo, w jego miejsce pojawił się Rafał Buszek. Lubinianie nie ustrzegli się błędów, jak chociażby zerwany atak Keitha Puparta i to kędzierzynianie utrzymywali sześciopunktowe prowadzenie (12:6). W tej części partii nie brakowało błędów popełnianych w polu serwisowym po obu stronach siatki. Wciąż jednak zespołem dyktującym warunki była ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, dobre noty zbierał Krzysztof Rejno, a przy kolejny błędach gości w końcówce było już 19:14 dla miejscowej ekipy. Reagując na niemoc swojego zespołu Patrick Duflos przywołał jeszcze swoich podopiecznych do siebie (14:21). Na skuteczne zagrania mistrzów Polski odpowiadał Łukasz Kaczmarek. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na skrzydłach mogła liczyć na Rafała Buszka i wszystko wskazywało an to, że mistrzowie Polski pewnie zmierzają do końca partii (23:18). Kolejne przebudzenie przyjezdnych doprowadziło do nerwowej końcówki seta, dwukrotnie w tej części rywalizacji trener Andrea Gardini musiał interweniować (24:23), ale to gospodarze wygrali tę partię 25:23 i cały mecz 3:0.

 

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cuprum Lubin 3:0 (25:22, 25:23, 25:23)

 

MVP: Benjamin Toniutti

 

 

Składy zespołów:

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Benjamin Toniutti, Rafał Szymura, Łukasz Wiśniewski, Maurice Torres, Mateusz Bieniek, Sam Deroo, Paweł Zatorski (libero) oraz Sławomir Jungiewicz, Krzysztof Rejno, Rafał Buszek

 

Cuprum Lubin: Łukasz Kaczmarek, Keit Pupart, Robert Taht, Dawid Gunia, Michal Masny, Piotr Hain, Marcin Kryś (libero) oraz Maciej Gorzkiewicz, Bartosz Makoś (libero)

 

 

 

Źródło: www.zaksa.pl

BRAK KOMENTARZY