PlusLiga: Komplet punktów dla lubinian

PlusLiga: Komplet punktów dla lubinian

107
0
PODZIEL SIĘ

Po zwycięstwie w Rzeszowie MKS Będzin w szóstej kolejce zmagań zmierzył się na własnym boisku z drużyną Cuprum Lubin. Pierwsze dwa sety rozstrzygnęli na swoją korzyść lubinianie, ale w trzeciej partii do walki powrócili gospodarze, przedłużając swoje szanse w meczu. W czwartej odsłonie jkropkę nad ‚i’ postawili jednak gospodarze, dopisując do tabeli trzy punkty.

 

Mecz rozpoczął się trzypunktowym prowadzeniem ekipy z Lubina (3:0). Serię przerwał błąd Igora Grobelnego w ataku (1:3) i będzinianie przystąpili do gry. Na prowadzeniu utrzymywali się jednak goście, a czteropunktowa strata do nich poskutkowała przerwą dla trenera Gido Vermeulena (7:3). To nie przyniosło oczekiwanych efektów, gdyż w dalszym ciągu grę utrzymywali pod swoją kontrolą lubinianie. Będzinianie rozpoczęli odrabianie strat, a skuteczny atak Jakuba Peszko pozwolił na kontakt punktowy (8:9). Siatkarze z Lubina szybko jednak odrobili swoją przewagę (15:11) i nie trzeba było czekać na kolejny czas dla szkoleniowca gospodarzy. Ta interwencja początkowo także nie zdała się na wiele. W końcówce jednak będzinianie zmniejszyli straty do jednego punktu (19:20) i między zespołami trwał dosyć zacięty fragment inauguracyjnej odsłony, którą statecznie rozstrzygnęli na swoją korzyść przyjezdni (25:23).

 

Drugiego seta  lepiej rozpoczęli lubinianie, którzy po pierwszej akcji dla gospodarzy zdobyli kolejno trzy punkty (4:1). Gospodarze próbowali odrobić straty, ale goście nie pozwolili na to, powiększając swoje prowadzenie do czterech „oczek” (6:2). Na taki obrót spraw zareagował szkoleniowiec Gido Vermeulen. Goście utrzymywali swoje prowadzenie, ale siatkarze z Będzina nie składali broni w walce o odrobienie start. Błąd Damiana Borucha w ataku zmniejszył prowadzenie lubinian do dwóch punktów, lecz będzinianin nie wykorzystali sytuacji. Ich rywale ponownie odskoczyli na czteropunktową przewagę (9:13), a miejscowym nie pomógł także drugi czas na prośbę trenera. Lubinianie kontrolowali przebieg gry i powiększali swój dorobek punktowy. Ostatecznie zwyciężyli z przewagą jedenastu punktów (25:14).

 

Trzecią partię zespoły rozpoczęły dosyć wyrównanie, a dwupunktowy komfort bezpieczeństwa spoczywał po stronie będzinian (3:1, 5:3). Siatkarze z Lubina utrzymywali kontakt z rywalami, próbując wyrównać wynik. As serwisowy Adriana Buchowskiego poskutkował czasem dla trenera Marcelo Fronckowiaka (9:6), jednak ta nie przyniosła oczekiwanych efektów. Gospodarze utrzymywali przewagę po swojej stronie, choć rywale nie składali broni w walce o odzyskanie straconych „oczek”. As serwisowy Michała Gorzkiewicza pozwolił na kontakt punktowy (14:15) i między zespołami trwała walka punkt za punkt, choć inicjatywę utrzymywali po swojej stronie gracze z Będzina. Dopiero atak Igora Grobelnego wyrównał wynik, zmuszając do reakcji trenera Gido Vermeulena (21:21). Ostatecznie trzecią partię rozstrzygnęli na swoją korzyść gospodarze (25:23).

 

Czwarty set rozpoczął się wyrównaną walką obu drużyn (3:3). Przez dłuższą chwilę żadna z ekip nie mogła objąć wyższej przewagi niż jeden punkt, a dopiero as serwisowy Jakuba Peszko pozwolił gospodarzom na dwupunktowy komfort bezpieczeństwa (7:5). Lubinianie natychmiast odrobili straty (7:7), a błąd Lincolna Williamsa w ataku wyprowadził ich na prowadzenie (8:7). Kibice w dalszym ciągu mogli obserwować walkę punkt za punkt, a na prowadzenie wychodziła raz jedna, a raz druga drużyna. Atak Masahiro Yanagidy ponownie wyprowadził gości na dwupunktową przewagę (12:10) i ten komfort bezpieczeństwa utrzymywali w kolejnych akcjach. W końcówce powiększali swoją przewagę, choć gospodarze jeszcze walczyli. Ostatecznie gracze z Lubina nie wypuścili z rąk inicjatywy (25:21).

 

 

MKS Będzin – Cuprum Lubin 1:3 (23:25, 14:25, 25:23, 21:25)

 

MVP: Masahiro Yanagida

 

 

Składy drużyn:

 

MKS Będzin: Łukasz Kozub, Artur Ratajczak, Mateusz Kowalski, Jakub Peszko, Lincoln Williams, Adrian Buchowski, Michał Potera (libero) oraz Rafał Faryna, Tomasz Kowalski, Jan Fornal, Szymon Gregorowicz

 

Cuprum Lubin: Mariusz Marcyniak, Damian Boruch, Marcin Gorzkiewicz, Igor Grobelny, Jakub Wachnik, Masahiro Yanagida, Jędrzej Gruszczyński (libero) oraz Adrian Patucha, Bartłomiej Zawalski, Jakub Ziobrowski, Przemysław Smoliński

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY