PlusLiga: Komplet „oczek” dla GKS-u Katowice

PlusLiga: Komplet „oczek” dla GKS-u Katowice

16
0
PODZIEL SIĘ

Podopieczni trenera Dariusza Daszkiewicza podejmowali przed własną publicznością zespół MKS-u Będzin. Spotkanie siódmej kolejki rozpoczęło się od wygranej katowiczan, lecz druga odsłona padła łupem przyjezdnych. Ostatecznie katowiczanie zakończyli spotkanie w czterech setach, a zawodnikiem meczu wybrany został Jakub Jarosz.

 

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany ciosów między zespołami (2:2), lecz kilka chwil później Jakub Szymański posłał punktową zagrywkę (4:2). W kolejnych akcjach katowiczanie utrzymywali prowadzenie, lecz będzinianie nie zamierzali zwieszać głów i zatrzymali atak Jakuba Jarosza (4:5). Między zespołami toczyła się gra punkt za punkt (8:7). Dobrze spisywał się Miłosz Zniszczoł (10:7), lecz kilka chwil później ze środka siatki atakował Purya Fayazi (10:12). Jednak kilka chwil później katowiczanie zwiększyli zaliczkę do czterech „oczek”, a o czas poprosił Jakub Bednaruk (14:10). Po powrocie na plac gry atakował Dawid Dryja (11:14), lecz w kolejnych akacjach to podopieczni Dariusza Daszkiewicza utrzymywali kontrolę nad spotkaniem (16:13). Ręce rywali przełamał jeszcze Jan Fornal (14:17), lecz kolejne błędy po stronie będzinian nie ułatwiały im gry (20:14). W końcówce zatrzymany został Jakub Szymański (16:20), a kilka chwil później punktował Rafał Faryna (18:22). Chodź będziński zespół próbował jeszcze nawiązać walkę z rywalami to kilka chwil później premierową odsłonę zakończył Jakub Jarosz (25:21).

 

Druga partia rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia katowiczan (2:0), a po będzińskiej stronie siatki pewnie atakował po raz kolejny Purya Fayazi (1:2). W kolejnych akcjach między zespołami trwała wymiana ciosów (3:3). W polu zagrywki dobrze spisywał się Grzegorz Pająk (6:3), a o czas poprosił Dariusz Daszkiewicz. Po powrocie na plac gry atakował Jakub Jarosz (4:7), jednak w dalszym ciągu to MKS Będzin utrzymywał kontrolę nad przebiegiem gry (10:4). Podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie składali jednak broni i kończyli swoje ataki (6:11), lecz również Jan Fornal nie zwalniał ręki (12:7). Kilka chwil później asa serwisowego posłał Jakub Jarosz (9:12), a gra ponownie zaczęła toczyć się punkt za punkt (14:14). Wyrównany fragment nie trwał jednak długo bowiem goście szybko zbudowali dwupunktową zaliczkę (16:14). Ze środka siatki dobrze atakował Jan Nowakowski (16:17). W końcówce obie drużyny były bardzo zmotywowane, a swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Jakub Jarosz (22:23). Jednak kilka chwil później sytuacyjną piłkę na korzyść swojego zespołu skończył Grzegorz Pająk (25:23).

 

Trzeci set rozpoczął blok Jana Nowakowskiego (1:0), a kilka chwil później zatrzymany został Kamil Kwasowski (3:2). W kolejnych akcjach na tablicy wyników pojawił się remis (4:4), a w kolejnych fragmentach skutecznie atakował Kamil Kwasowski (6:5). Zespoły wymieniały się ciosami (7:7), lecz kilka chwil później zatrzymany został Purya Fayazi (9:7). Będzinianie nie zwalniali tempa i po raz kolejny doprowadzili do wyrównania wyniku (11:11). W kolejnych fragmentach gra miała wyrównany przebieg, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk (15:14). Atak ze skrzydła skończył Jakub Jarosz (16:16), a po będzińskiej stronie siatki dobrze spisywał się Purya Fayazi (18:17). W końcówce gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie (20:18), a o czas poprosił Jakub Bednaruk. Po powrocie na plac gry będzinianie wrócili jeszcze do gry (21:22), lecz po ataku Jakuba Jarosza gospodarze mieli piłkę setową (24:22). Kilka chwil później seta zakończył punktowy blok po stronie GKS-u Katowice (25:22).

 

Czwarta partia rozpoczęła się od derii dobrych zagrywek Jakuba Szymańskiego (3:0), a serię gospodarzy przerwał blok będzinian (2:4). W kolejnych fragmentach gra toczyła się punkt za punkt, lecz na prowadzeniu utrzymywali się zawodnicy z Katowic (6:3). Między zespołami toczyła się wymiana ciosów, a ręce rywali obił Rafał Faryna (6:8). Punktowe bloki podopiecznych Jakuba Bednaruka doprowadziły do wyrównania gry (9:9). O czas poprosił trener katowiczan, a kilka chwil później atakował Jan Nowakowski (11:10). Kolejne fragmenty przyniosły wiele emocjonujących wymian po obu stronach siatki (14:14). Skutecznie ze skrzydła atakował również Rafał Faryna (17:17), lecz również  dobrze spisywał się Jan Nowakowski (19:18). W końcówce katowiczanie nie tracili koncentracji, a punktowym blokiem popisał się Jan Firlej (22:20). Będzinianie doprowadzili jeszcze do wyrównania (23:23), a losy seta rozstrzygała gra na przewagi (24:24). Więcej szczęścia w tym fragmencie gry mieli katowiczanie, którzy wygrali spotkanie po zagrywce Adriana Buchowskiego (27:25)

 

 

GKS Katowice – MKS Będzin 3:1 (25:21; 23:25; 25:22; 27:25)

MVP: Jakub Jarosz

 

Składy zespołów:

 

GKS Katowice: : Jan Nowakowski, Miłosz Zniszczoł, Jakub Jarosz, Jakub Szymański, Jan Firlej, Rafał Szymura, Kamil Kwasowski, Dustin Watten (libero) oraz Kamil Kwasowski, Maciej Fijałek

 

MKS Będzin: Grzegorz Pająk, Artur Ratajczak, Dawid Dryja, Purya Fayazi, Michał Superlak, Jan Fornal, Michał Potera (libero) oraz Rafał Faryna, Artur Ratajczak

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY