PlusLiga: Jastrzębianie wracają na zwycięską ścieżkę, pokonując PGE Skrę

PlusLiga: Jastrzębianie wracają na zwycięską ścieżkę, pokonując PGE Skrę

18
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze PGE Skry Bełchatów przed własną publicznością podejmowali Jastrzębski Węgiel. O ile dwa pierwsze sety rozstrzygały się dopiero w końcówce na korzyść przyjezdnych, to w trzeciej odsłonie jastrzębianie zdominowali przeciwników, wygrywając 3:0, a MVP spotkania został wybrany Dawid Konarski.

 

Pierwszy punkt meczu zdobył dla rywali Mariusz Wlazły, przekraczając linię trzeciego metra przy ataku (0:1). Kapitan Jastrzębskiego Węgla popisał się asem serwisowym w sam narożnik i gości wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Na lewym skrzydle atak skończył Piotr Orczyk, który pojawił się w wyjściowej szóstce w miejsce kontuzjowanego Milada Ebadipoura (6:7). Początek meczu był wyrównany, a w ekipie gospodarzy na lidera wyrastał Orczyk, który popisał się pojedynczym blokiem na środkowym rywali (11:10).Atakujący gospodarzy został zablokowany i przewaga zmieniła się na korzyść Jastrzębskiego Węgla (13:12). Christian Fromm nie poradził sobie w przyjęciu i przechodzącą piłkę zakończył Jakub Kochanowski (14:15). Orczyk kończył wszystkie piłki posyłane mu przez Grzegorza Łomacza i doprowadził do remisu atakiem z lewej strony (17:17). Lukas Kampa przekroczył linię dziewiątego metra przy wykonywaniu zagrywki i przewaga jastrzębian stopniała do jednego punktu (22:21). Seta zakończył Graham Vigrass atakiem z przechodzącej piłki (25:22).

 

Druga odsłona zaczęła się korzystnie dla bełchatowian, głównie dzięki dwóm atakom Kochanowskiego ze środka (3:2). Jastrzębianie mieli szansę wyjść na dwupunktowe prowadzenie, jednak Fromm wpadł w siatkę i oddał punkt przeciwnikom (5:4). Kampa wyczyścił siatkę Dawidowi Konarskiemu, który zapisał kolejny punkt na swoim koncie (10:9). Atakujący gości w następnej akcji dopisał do konta pojedynczy blok na Wlazłym i drużyna Slobodana Kovaca uzyskała dwupunktową przewagę (12:10). Mariusz Wlazły nie był dzisiaj w optymalnej formie i po kolejnym ataku w aut na pozycji zastąpił go Dusan Petković (15:17). Konarski skończył dwa ataki z rzędu z prawego skrzydła i w kluczowym momencie seta goście zyskali dwa punkty przewagi (20:18). Łomacz nieczysto odbił piłkę o po kolejnym błędzie gospodarzy jastrzębianie byli coraz bliżej wygrania drugiej odsłony (19:23). Skra próbowała jeszcze bronić się w tym secie, jednak nie pomogła nawet mocna zagrywka Kochanowskiego (21:24). Fromm zakończył seta udanym atakiem po przekątnej (25:23).

 

Trzecia partia rozpoczęła się wyrównanie, w ten sam sposób jak dwie poprzednie. Petković nabił się na podwójny blok, a piłka wylądowała na linii 9. metra (2:4). Po długiej akcji punkt na koncie zapisała drużyna gości, a Konarski rósł na najlepszego zawodnika w swojej ekipie (8:5). Skra zdobyła trzy punkty z rzędu w dużej mierze dzięki zagrywce Kochanowskiego i przewaga gości zmalała do jednego punktu (9:10). Kochanowski został zablokowany przez Jurija Gladyra jedną ręką i prowadzenie ekipy ze Śląska powiększało się (16:12). Bełchatowianie zaczęli popełniać coraz więcej błędów własnych. Po ataku w aut Orczyka rywale zyskali największe w tym meczu, pięciopunktowe prowadzenie (14:19). Niewidoczny dotąd Vigrass dołożył punkt do korzystnego wyniku swojej drużyny i Jastrzębski Węgiel stanął przed szansą wygrania spotkania za 3 punkty (24:18). Partię zakończył najlepszy zawodnik meczu, Dawid Konarski (25:19).

 

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (22:25, 23:25, 19:25)

MVP: Dawid Konarski

 

Składy zespołów:

 

PGE Skra Bełchatów: Mariusz Wlazły, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Milan Katić, Grzegorz Łomacz, Piotr Orczyk, Kacper Piechocki (libero) oraz Kamil Droszyński, Dušan Petković, Robert Milczarek

 

Jastrzębski Węgiel: Christian Fromm, Dawid Konarski, Graham Vigrass, Lukas Kampa, Jurij Gladyr, Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak (libero) Paweł Rusek

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY