PlusLiga: Jastrzębianie pokonują ekipę z Gdańska za trzy punkty

PlusLiga: Jastrzębianie pokonują ekipę z Gdańska za trzy punkty

18
0
PODZIEL SIĘ

W rozgrywanym awansem meczu dwudziestej czwartej kolejki ekipa Jastrzębskiego Węgla po czterech setach pokonała zespół Trefla Gdańsk. Gdańszczanie zapisali na swoim koncie jedynie pierwszą partię, zaś w pozostałych nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie jastrzębian. MVP spotkania został wybrany Lukas Kampa.

 

Mecz rozpoczęli jastrzębianie od błędu Juliena Lyneela na zagrywce (1:0). Stracone „oczko natychmiast odrobił skutecznym atakiem Dawid Konarski (1:1), a następnie między zespołami nawiązała się walka. Gdańszczanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2), lecz gospodarze spotkania nie tracili z nimi kontaktu i momentalnie wyrównali wynik (4:4), zaś błąd w obozie ekipy z Gdańska pozwolił im przejąć prowadzenie (5:4). Po kilku kolejnych akacjach natomiast osiągnęli dwa „oczka” przewagi (10:8) i utrzymywali po swojej stronie minimalną inicjatywę. Gdańszczanie walczyli o ponowne wyrównanie wyniku, a dokonali tego po punktowej zagrywce Bartosza Filipiaka (12:12). Kibice w dalszym ciągu zatem byli świadkami zaciętej walki, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Atak Pablo Crera wyprowadził ekipę z Gdańska na dwupunktowe prowadzenie (16:14), a to poskutkowało przerwą na żądanie trenera Slobodana Kovaca. Ta jednak nie wybiła z rytmu przyjezdnych, którzy zdołali powiększyć swoją przewagę do czterech punktów (19:15). Utrzymywali inicjatywę po swojej stronie, choć gospodarze walczyli o odrobienie strat, a zmniejszenie ich do dwóch „oczek” poskutkowało czasem na żądanie trenera Michała Winiarskiego (18:20). Choć jastrzębianie złapali kontakt z rywalami (19:20), ci nie pozwolili na wyrównanie wyniku. W końcówce jeszcze drugą przerwę na żądanie wykorzystał szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla (22:20), ale i ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Ostatecznie gdańszczanie zapisali inauguracyjną odsłonę na swoją korzyść z przewagą czterech punktów (25:21).

 

Drugiego seta dwupunktowym prowadzeniem zainaugurowali jastrzębianie (2:0). Gdańszczanie przystąpili do gry, lecz prowadzenie utrzymywali po swojej stronie gospodarze (3:1), a z kolei atak Jurija Gladyra powiększył je (4:1). Przyjezdni walczyli o odrobienie strat, ale  jastrzębianie skutecznie im to uniemożliwiali, zaś dwie punktowe zagrywki Jurija Gladyra pozwoliły im na osiągnięcie czterech „oczek” zapasu (8:4). Następnie kontrolowali grę, ale przyjezdni nie zamierzali składać broni w walce o odzyskanie straconych punktów. Zablokowanie ataku Dawida Konarskiego pozwoliło im złapać kontakt punktowy (12:13), lecz jastrzębianie nie pozwalali na więcej. Ponowne trzypunktowe prowadzenie gospodarzy zmusiło do reakcji trenera Michała Winiarskiego (16:13), lecz ta nie przyniosła oczekiwanych efektów. Jastrzębianie wyraźnie kontrolowali grę w końcówce, zaś gdańszczanom nie pomogła także druga przerwa na żądanie szkoleniowca. Drugą partię zapisali na swoim koncie gospodarze z przewagą sześciu punktów (25:19).

 

Trzecia partia została zainaugurowana wymianą „oczek” (1:1). Jastrzębianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2), a następnie powiększali swój dorobek punktowy, udaremniając próby odrabiania strat przez ekipę gości (8:4). Gdańszczanie nie zamierzali poddawać się bez walki. Zdołali zmniejszyć starty do dwóch „oczek” (10:12), lecz gracze z Jastrzębia-Zdroju nie dopuścili do dalszego odrabiana dystansu, zaś ponowne czteropunktowe prowadzenie poskutkowało przerwą na żądanie trenera Michała Winiarskiego (16:12). Po tej interwencji jego podopieczni zdołali złapać kontakt z rywalami (16:17), a na taką sytuację prośbą o czas zareagował trener Slobodan Kovać. Ta nie wybiła z rytmu gdańszczan, którzy wyrównali wynik (17:17). Następnie gospodarze odzyskali minimalny komfort bezpieczeństwa (19:17), ale przyjezdni i ten zdołali zniwelować (19:19). Ostatecznie jednak jastrzębianie nie pozwolili odebrać sobie inicjatywy i trzecią odsłonę zapisali na swoim koncie (25:21).

 

Czwarty set miał wyrównany początek (4:4), ale punt z przechodzącej piłki zdobyty przez Jurija Gladyra dość szybko wyprowadził jastrzębian na dwupunktowe prowadzenie (6:4). Gdańszczanie walczyli o odrobienie straconych „oczek”, ale gospodarze szybko powiększyli swoją przewagę (9:5), zaś kolejny punkt na ich korzyść poskutkował przerwą na żądanie trenera Michała Winiarskiego (10:5). Ta jednak nie przyniosła oczekiwanych efektów. Jastrzębianie w dalszym ciągu wyraźnie kontrolowali grę, powiększając swój dorobek punktowy. Chociaż w końcówce goście jeszcze próbowali powrócić od gry, nie zdołali zatrzymać rywali. Jastrzębianie pięciopunktową wygraną tej odsłony przypieczętowali zwycięstwo w całym meczu (25:20).

 

 

Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 3:1 (21:25, 25:19, 25:21, 25:20)

 

MVP: Lukas Kampa

 

 

Składy drużyn:

 

Jastrzębski Węgiel: Dawid Konarski, Julien Lyneel, Graham Vigrass, Lukas Kampa, Jurij Gladyr, Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak (libero) oraz Christian Fromm, Jakub Bucki, Dominik Depowski

 

Trefl Gdańsk: Bartosz Filipiak, Marcin Janusz, Ruben Schott, Paweł Halaba, Pablo Crer, Wojciech Grzyb, Maciej Olenderek (libero) oraz Kewin Sasak, Łukasz Kozub, Mateusz Janikowski, Bartłomiej Mordyl

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY