PlusLiga: Jastrzębianie dołączyli do grona półfinalistów

PlusLiga: Jastrzębianie dołączyli do grona półfinalistów

46
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w drugim spotkaniu o wejście do półfinału pokonali PGE Skrę Bełchatów, dzięki czemu zapewnili sobie prawo gry o medale PlusLigi. Starcie w Bełchatowie zakończyło się po trzech partiach zwycięstwem gości, którzy o awans do finału zagrają z ONICO Warszawa, a statuetka MVP powędrowała do Grzegorza Kosoka.

 

Spotkanie w bełchatowskiej Energii otwarte zostało od punktowego bloku na Julienie Lyneelu (1:0). W ten sam sposób pierwsze „oczko” zdobyli jastrzębianie z tym, że oni w ataku powstrzymali Mariusza Wlazłego (1:1). Własny rytm gry szybko narzucili goście, którzy po zablokowaniu atakującego PGE Skry Bełchatów uzyskali czteropunktowe prowadzenie (7:3). Momentalnie na wydarzenia na boisku zareagował Roberto Piazza. Miejscowi nie radzili sobie w przyjęciu serwisu Jastrzębskiego Węgla, a po skutecznym ataku Christiana Fromma (11:6) przyjezdni powiększają dorobek punktowy. Punktowy blok podopiecznych Roberto Santilliego (17:11), który sprawia, że przewaga gości wzrasta do sześciu „oczek” popycha szkoleniowca bełchatowian do sięgnięcia po drugi time-out. Przy stanie 14:19 dla gości na podwójną zmianę zdecydował się trener klubu z Bełchatowa, sięgając po Kamila Droszyńskiego i Renee Teppana, a chwilę później na parkiecie pojawił się także Piotr Orczyk, zastępując Artura Szalpuka. Francuski atakujący wybił piłkę po bloku rywala, starając się zmniejszyć dystans punktowy (15:20). Dobrą zmianę dał także Piotr Orczyk, który zaatakował skutecznie z drugiej linii (16:21). Bełchatowianie w końcowej fazie seta poderwali się do walki i zanotowali dobrą passę. Najpierw z powodzeniem w ataku zameldował się Jakub Kochanowski (18:23), chwilę później Dawid Konarski nadział się na blok gospodarzy (19:23). Uczynił to dwukrotnie (20:23), co poskutkowało czasem dla opiekuna jastrzębian. Po pomyłce bełchatowian w ataku, piłkę setowa zyskali przyjezdni (24:20). Christian Fromm przypieczętował zwycięstwo w premierowej odsłonie spotkania (25:20).

 

Druga partia rozpoczęta została od ustrzelenia z serwisu Kacpra Piechockiego, co dało bezpośredni punkt jastrzębianom (1:0). Z lewej flanki skutecznie jednak odpowiedział rywalom Milad Ebadipour (1:1). Początek tego seta jednak różnił się od poprzedniej partii. Bełchatowianie starali się utrzymać kontakt punktowy z przeciwnikiem, co pokazywała wymiana cios za cios. Posłana za plac gry zagrywka irańskiego przyjmującego dała jastrzębianom dziesiąte „oczko”, powiększając przewagę gości do trzech punktów (10:7). Po punktowym zagraniu Christiana Fromma (13:8) na zwołanie zawodników na czas zdecydował się Roberto Piazza. Nie przyniósł on jednak natychmiastowych efektów, ale po chwili bełchatowianie poderwali się do walki. Linię przy serwisie przekroczył niemiecki przyjmujący (12:16), a Milad Ebadipour powstrzymał blokiem Dawida Konarskiego (13:16). Pięknym za nadobne po chwili odwdzięczyli się przyjezdni, powiększając przewagę do pięciu „oczek” (18:13). Po widowiskowym ataku Grzegorza Kosoka jastrzębianie wywalczyli piłkę setową (24:15). Nieodpowiednie przyjęcia bełchatowian zadecydowało o zamknięciu seta (25:15).

 

Trzecia odsłona meczu zapoczątkowana została od efektownego zagrania Dawida Guni ze środka (1:0). Milad Ebadipour szybko posłał jastrzębianom odpowiedź (1:1). Pomiędzy zespołami nawiązał się wyrównany fragment gry. Dopiero as serwisowy Dawida Guni (9:8) oraz mocny cios z prawej strony oddany przez Dawida Konarskiego (10:8) przerwały wymianę uderzeń obu drużyn i wyprowadziły jastrzębian na prowadzenie. Podrażniony wynikiem trener bełchatowian poprosił o czas, który przyniósł on oczekiwane efekty i gospodarze poprawili swoją grę. Błąd popełnił Dawid Konarski, wpadając w siatkę (12:11), wysuwając tym samym na prowadzenie przeciwnika, a Renee Teppan powiększył je po udanym ataku (13:11). Tym razem o chwilę przerwy poprosił Roberto Santilii.  Po chwilowej wymianie punkt za punkt na fotel lidera ponownie powrócili mistrzowie Polski. Irańczyk popisał się atakiem ze środka (15:14), a Artur Szalpuk obił dłonie rywali w bloku (16:14), sprawiając, że gospodarze ponownie uzyskali komfort bezpieczeństwa. Błąd w rozegraniu Renee Teppana doprowadził do stopnienia prowadzenia i tym samym remisu (16:16). Od tego momentu zespoły nie pozwoliły sobie na zdobycie więcej niż jednego punktu przewagi. Obicie bloku przez Juliana Lyneela poskutkowało uzyskaniem dwóch „oczek” przewagi na konto jastrzębian (21:19). Roberto Piazza nie mógł przejść obok tego obojętnie i wykorzystał drugi time-out. Po powrocie na boisko kolejny punkt przewagi dołożył Dawid Konarski (22:19). Lukas Kampa blokiem punktowym zapewnił piłkę meczową dla swojego zespołu (24:20). Jakub Kochanowski odpowiedział tym samym, przedłużając szanse bełchatowian (21:24). Dawid Konarski solidnym uderzeniem zwieńczył awans do półfinału ligi i zakończył mecz triumfem nad drużyną z Bełchatowa 3:0 (25:21).

 

 

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (20:25, 15:25, 21:25)

MVP:  Grzegorz Kosok

 

 

Składy zespołów:

 

PGE Skra Bełchatów: Mariusz Wlazły, Grzegorz Łomacz, Jakub Kochanowski, Karol Kłos, Artur Szalpuk, Milad Ebadipour, Kacper Piechocki (libero) oraz Kamil Droszyński, Teppan, Renee Orczyk, Robert Milczarek (libero)

 

Jastrzębski Węgiel: Dawid Konarski, Lukas Kampa, Grzegorz Kosok, Dawid Gunia, Julien Lyneel, Christian Fromm, Jakub Popiwczak (libero) oraz Paweł Rusek

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY