PlusLiga: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mocniejsza od bydgoszczan

PlusLiga: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mocniejsza od bydgoszczan

10
0
PODZIEL SIĘ

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po dłuższej przerwie spowodowanej kwalifikacjami do Igrzysk Olimpijskich wróciła do plusligowej rywalizacji w dobrym stylu i po trzysetowym pojedynku na swoim boisku pokonała BKS Visłę Bydgoszcz. Najlepszym zawodnikiem został wybrany środkowy zespołu gospodarzy, David Smith. 

 

Zgodnie z oczekiwaniami Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozpoczęła z wysokiego „C”, prowadząc 2:0 po atakach Arpada Barotiego. Gospodarze do celnych ataków dodali punktowe bloki, w ekspresowym tempie zostawiając rywali w tyle i zmuszając trenera Michalczyka do reakcji (5:1). Bydgoszczanie nie byli w stanie zatrzymać zagrań Arpada Barotiego, atakujący imponował również regularnością w polu serwisowym (8:4). W szeregach przyjezdnych uaktywnili się Toncek Stern, lider gości nie miał jednak większego wsparcia ze strony swoich kolegów. Cierpliwa gra BKS-u pozwoliła zniwelować nieco stratę, po ataku Jakuba Peszko było już 13:11. Radość podopiecznych Przemysława Michalczyka nie trwała długo, czujność Davida Smitha na siatce i kontrataki w wykonaniu Arpada Barotiego przywróciły czteropunktową zaliczkę (16:12). Niestety kilka nieporozumień i zryw gości doprowadziły do gry na styku (18:17). W kluczowej fazie seta to jednak siatkarze mistrza Polski dyktowali warunki, oczekiwane rezultaty przyniosła przerwa na żądanie Nikoli Grbicia, krótko po wznowieniu rywalizacji do celnych ataków punktowy serwis dodał Olek Śliwka (20:17). Punktowe bloki Smitha i problemy bydgoszczan z przyjęciem zagrywek Barotiego dały pierwszą piłkę setową. Formalności dopełnił Kamil Semeniuk (25:21).

 

Dość niespodziewanie kolejny fragment meczu rozpoczął się po myśli gości, szczęśliwe dla BKS-u okazało się ustawienie z Tomaszem Kalembką w polu serwisowym (0:4). Na odpowiedź mistrzów Polski nie musieliśmy długo czekać, zagrywki Arpada Barotiego dały drużynie szansę na odrobienie strat (4:4). Swoje noty w ataku poprawiał jeszcze Kamil Semeniuk, a kiedy rywale ponownie nieco uciekli pomogły pojedyncze bloki Olka Śliwki na lewym skrzydle i odrzucający przeciwnika od siatki serwis Davida Smitha (9:9). Ten fragment meczu miał nieco inny przebieg niż odsłona premierowa, tym razem na dłuższej przestrzeni seta utrzymywała się gra na styku. Regularnie punktował Aleksander Śliwka i to Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle była o krok dalej (17:16). W decydującej fazie seta dodatkowych emocji pomógł uniknąć Arpad Baroti, dla atakującego Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle blok rywali nie stanowił najmniejszej przeszkody (25:20).

 

W trzecim secie meczu Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozpoczęła od kilku oczek zaliczki, zryw gości i wyrównanie na 9:9 zmusiły do reakcji Nikolę Grbicia. Po raz kolejny w spotkaniu w odzyskaniu kontroli nad rywalizacją pomogło ustawienie z Aleksandrem Śliwką w polu serwisowym. W kontratakach pewnie bydgoski blok obijał Kamil Semeniuk i przy stanie 14:10 to Przemysław Michalczyk przywołał swoich podopiecznych do siebie. Goście zdołali doprowadzić do przerwania tej serii, jednak wciąż to Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle dyktowała warunki. Przy dłuższych wymianach błędów nie ustrzegł się lider gości, Toncek Stern, próbuję omijać blok posłał piłkę w siatkę. Tego typu problemów nie miał Aleksander Śliwka, regularnie poprawiający swoje noty w ataku (19:16). Nadzieję bydgoszczanom mogły jeszcze przywrócić ataki Gałązki, w odpowiedzi na te zagrania Przemysław Stępień posłał kolejne piłki do Davida Smitha (22:19), ale kropkę nad ‚i’ postawił Kamil Semeniuk (25:20).

 

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – BKS Visła Bydgoszcz 3:0 (25:21, 25:20, 25:20)

MVP: David Smith

 

 

 

Składy zespołów:

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Przemysław Stępień, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, Łukasz Wiśniewski, David Smith, Arpad Baroti, Paweł Zatorski (libero) oraz Krzysztof Rejno

 

BKS Visła Bydgoszcz: Dawid Woch, Toncek Štern, Piotr Lipiński, Paweł Gryc, Tomasz Kalembka, Jakub Peszko, Kamil Szymura (libero) oraz Janusz Gałązka, Gonzalo Quiroga

 

 

 

Źródło: zaksa.pl

BRAK KOMENTARZY