PlusLiga: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonuje PGE Skrę

PlusLiga: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonuje PGE Skrę

17
0
PODZIEL SIĘ

W szóstej kolejce PlusLigi doszło do hitowego starcia pomiędzy mistrzami Polski a drużyną z Bełchatowa. Spotkanie to zakończyło się w trzech setach na korzyść Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która po tym meczu zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Najlepszym zawodnikiem tego starcia został wybrany Kamil Semeniuk.

 

Premierowa odsłona spotkania w Kędzierzynie-Koźlu otwarta została przez punktowy blok gości na Aleksandrze Śliwce (1:0), lecz chwilę później kędzierzyński przyjmujący zanotował pierwszy punkt na konto gospodarzy z lewego skrzydła (1:1). Oba zespoły miały zacięty fragment gry, nie pozwalając przeciwnikowi oddalić się na więcej niż jeden punkt przewagi. Nie potrwało to jednak długo, bowiem najpierw Simone Parodi zapunktował z lewej strony (6:5), a później Aleksander Śliwka wykorzystał kontrę (7:5), wysuwając tym swój zespół na dwupunktowe prowadzenie. Od tego momentu zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla utrzymywali komfort bezpieczeństwa, a zatrzymanie w bloku Dušana Petkovića poskutkowało powiększeniem zaliczki punktowej do trzech „oczek” (10:7). PGE Skra Bełchatów jednak zanotowała punktową serię za sprawą Jakuba Kochanowskiego, który czuwał na siatce oraz udzielał się w ataku i wysunęła się na prowadzenie (11:10). Wobec wydarzeń mających miejsce na boisku nie mógł obojętnie przejść Nikola Grbić, który sięgnął po pierwszy timeout.  Po powrocie na boisko punktowy atak Łukasza Kaczmarka przerwa znakomita serię gości (11:12). Później gra toczyła się punkt za punkt, lecz krótka Karola Kłosa (15:13) oraz as serwisowy posłany przez Milana Katića (16:13) zaowocował powiększeniem zaliczki punktowej na konto podopiecznych Michała Mieszko Gogola.W tym też momencie na boisku pojawił się Kamil Semeniuk, który zastąpił na nim Aleksandra Śliwkę. Skuteczne wykorzystanie przechodzącej przez Benjamina Toniuttiego (16:16) doprowadził do remisu oraz czasu dla szkoleniowca gości.  Błędy własne bełchatowian poskutkowały utratą kontaktu punktowego oraz dwupunktowym prowadzeniem Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (19:17). Zainterweniował na złą grę swojej drużyny Michał Mieszko Gogol, wykorzystując drugą przerwę. Po kolejnej stracie punktowej na boisku w końcowej fazie seta zameldował się Piotr Orczyk, zastępując w szeregach gości Milada Ebadipoura. Miejscowi wyraźnie górowali w decydującej fazie seta, narzucając rywalowi swój rytm.  Skuteczny atak Karola Kłosa ze środka zmniejszył dystans punktowy do jednego „oczka” (21:22). Momentalnie na to zareagował Nikola Grbić, sięgając po czas.  Po powrocie na plac gry gospodarze postawili kropkę nad i po zepsutym serwisie Dušana Petkovića zamknęli partię na swoją korzyść (25:22).

 

Drugą partię rozpoczął as serwisowy w wykonaniu Kamila Semeniuka (1:0), ale chwilę później jego niecelny serwis oddał pierwsze „oczko” rywalowi (1:1). Uderzenie Simone Parodiego ze skrzydła zaowocowało uzyskaniem komfortu bezpieczeństwa gospodarzy (3:1). Od samego początku kontrolowali oni przebieg partii, a gdy po skutecznej kontrze Łukasza Kaczmarka prowadzenie miejscowych wzrosło do czterech „oczek”(11:7) po czas sięgnął Michał Mieszko Gogol. Na nic się to jednak zdało, bowiem PGE Skra Bełchatów nadal pełniła rolę zespołu goniącego i po dwóch akcjach Kamila Semeniuka (18:15) drugiej przerwy zażądał szkoleniowiec bełchatowian. Tym razem bełchatowianie nieco się przebudzili i z lewej strony zapunktował Artur Szalpuk, zmniejszając dystans punktowy do rywala (17:19). Blok Jakuba Kochanowskiego na Łukaszu Kaczmarku sprawił, że prowadzenie gospodarzy stopniało do jednego „oczka” (19:18). Momentalnie zareagował na to Nikola Grbić, zwołując swoich zawodników.  Faza końcowa toczyła się punkt za punkt, ale ostatecznie autowy atak Karola Kłosa zakończył seta wygraną miejscowych (25:22).

 

Trzeci set zapoczątkowało uderzenie Łukasza Kaczmarka po skosie (1:0), a szybką odpowiedź posłał Piotr Orczyk (1:1). As serwisowy atakującego drużyny z Kędzierzyna-Koźla dał miejscowym minimalne prowadzenie (4:2), lecz nie potrwało ono długo, bowiem zespoły przyjęły system wymiany punkt za punkt. Kamil Semeniuk zanotował „oczko” z prawego skrzydła (8:6), a blokiem zatrzymany został Mariusz Wlazły (9:6), co poskutkowało trzypunktowym prowadzeniem miejscowych.  Gdy po kontrze Kamila Semeniuka (12:8) przewaga kędzierzynian wzrosła do pięciu „oczek” zainterweniować zdecydował się trener bełchatowian. Czas nie przyniósł oczekiwanych efektów i PGE Skra Bełchatów nie była w stanie przeciwstawić się świetnie spisującej się dziś drużynie mistrza Polski.  Piłkę meczową wywalczył Łukasz Kaczmarek (24:18), a spotkanie zamknął punktowy blok gospodarzy na Piotrze Orczyku (25:18).

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:22, 25:22, 25:18)

MVP: Kamil Semeniuk

 

 

Składy zespołów:

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Simone Parodi, Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski, Aleksander Śliwka, David Smith, Paweł Zatorski (libero) oraz Kamil Semeniuk, Arpad Baroti

 

PGE Skra Bełchatów: Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Milan Katić, Milad Ebadipour, Grzegorz Łomacz, Dušan Petković, Kacper Piechocki (libero) oraz Artur Szalpuk, Piotr Orczyk, Mariusz Wlazły

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY