PlusLiga: Gdańskie Lwy pokonują PGE Skrę Bełchatów!

PlusLiga: Gdańskie Lwy pokonują PGE Skrę Bełchatów!

4
0
PODZIEL SIĘ

W dwudziestej kolejce PGE Skra Bełchatów podejmowała Trefl Gdańsk, a zwycięsko z tego starcia wyszli podopieczni Michała Winiarskiego. Mecz miał wyrównany przebieg, jednak ostatecznie trzy punkty do ligowej tabeli mogą dopisać Gdańskie Lwy. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Bartłomiej Lipiński.

 

 

Spotkanie rozpoczęło się od technicznego ataku Bartłomieja Lipińskiego (1:0), a kilka chwil później na prawym skrzydle zameldował się Dusan Petković (1:2). Gdańszczanie od pierwszych piłek budowali zaliczkę zatrzymując atak Norberta Hubera (5:2). W kolejnych fragmentach zespoły toczyły wyrównany bój, a z drugiej linii punktował Milad Ebadipour (6:8). Natomiast kilka chwil później z pola zagrywki punktował Mateusz Bieniek (8:9), a jedną z dłuższych akcji zakończył Bartłomiej Lipiński (10:8). Gdańskie Lwy ponownie zaczęły budować zaliczkę, dokładając kolejny punkt zdobyty blokiem, co skutkowało przerwą dla trenera PGE Skry (13:9). Po powrocie na parkiet na prawym skrzydle zameldował się Dusan Petković (10:13). Jednak w kolejnych fragmentach podopieczni Michała Winiarskiego pewnie wykorzystywali swoje szanse (16:11), natomiast serię gości przerwał kontratak Mateusza Bieńka (12:16). Po raz kolejny bełchatowianie wyprowadzili atak z szóstej strefy, a tym razem punktował Taylor Sander (14:18). W końcówce gdańszczanie nie tracili koncentracji, natomiast bełchatowianie oddawali kolejne punkty popełniając błędy własne (22:17). Pierwszą piłkę setową goście mieli po ataku Bartłomieja Lipińskiego (25:18), a seta zakończył Moritz Reichert (25:18).

 

 

Drugą odsłonę drużyny rozpoczęły od wymiany punktów (1:1), a kilka chwil później po raz kolejny gdańszczanie punktowali blokiem zatrzymując Milada Ebadipoura (3:2). Jednak z pola zagrywki punktował Dusan Petković (4:3), a wyższość bełchatowskiego bloku musiał uznać Mariusz Wlazły (5:4). W kolejnych fragmentach drużyny toczyły emocjonujące wymiany punkt za punkt (8:8), natomiast po kolejnym skutecznym bloku gdańszczanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (10:8). Jednak ręki na lewy skrzydle nie zwalniał Milad Ebadipour (11:11), i ponownie bełchatowianie zatrzymali atak Mariusza Wlazłego (14:12). Na taki bieg wydarzeń kilka chwil później zareagował Michał Winiarski, lecz po powrocie na boisko kolejną dłuższą akcję skończył Milad Ebadipopur (16:12). Serię gości przerwał atak Moritza Reicherta (13:16). Jednak w dalszym ciągu kontrolę nad przebiegiem gry utrzymywali zawodnicy z Bełchatowa, którzy wykorzystywali kolejne ataki (19:15). W końcówce gdańszczanie, pomimo prób, nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, gdzie najlepiej punktującym zawodnikiem był Milad Ebadipour (24:18). W kolejnej akcji seta zakończył autowy atak Moritza Reicherta (25:18).

 

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia Trefla Gdańsk (2:0), a technicznym atakiem popisał się Taylor Sander (1:2). Po raz kolejny Karol Kłos skutecznie zamknął kierunek ataku Mariuszowi Wlazłemu (4:3). W kolejnych akcjach zespoły ponownie toczyły wyrównaną walkę, jednak błąd Mariusza Wlazłego dał gospodarzom dwupunktowe prowadzenie (6:4). Do wyrównania gdańszczanie doprowadzili kilka chwil później, kiedy zatrzymali Tayolra Sandera (7:7), a kilka chwil później przepychankę na siatce wygrał Bartłomiej Lipiński (11:9). O czas poprosił Michał Mieszko Gogol, natomiast ze środka siatki po raz kolejny punktował Mateusz Bieniek (10:12), a do wyrównania wyniku doprowadził Milad Ebadipour (12:12). Po obu stronach siatki zawodnicy nie zwalniali tempa, a kolejną trudną akcję skończył Karol Kłos (16:15). Natomiast w kolejnej akcji po raz kolejny zatrzymany został Taylor Sander (16:16). Jednak kilka chwil później amerykański przyjmujący pewnie umieścił piłkę w boisku rywali (18:16), a sytuacyjną piłkę na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Mariusz Wlazły (17:18). Po bełchatowskiej stronie siatki ciężar gry na swoje barki brał Milad Ebadipour (21:19). W końcówce o czas poprosił jeszcze Michał Winiarski (22:20), jednak po powrocie na plac gry po raz kolejny z pola zagrywki punktował Dusan Petković (23:20). Natomiast ręki nie zwalniał również Moritz Reichert, który doprowadził do remisu (22:23; 23:23). Ostatecznie o losach seta decydowała gra na przewagi (24:24). W wyrównanym fragmencie gry obie drużyny popełniły sporo błędów własnych (29:29), jednak więcej koncentracji zachowali zawodnicy Trefla Gdańsk (31:29).

 

 

Czwarty set lepiej rozpoczął się dla bełchatowian, gdzie w polu zagrywki dobrze spisywał się Taylor Sander (3:0). Kilka chwil później gdańszczanie zaczęli odrabiać starty punktując blokiem (3:4), a w kolejnych akcjach zespoły toczyły grę punkt za punkt (6:5). Jednak kilka akcji później po raz kolejny wyższość bełchatowskiego bloku musiał uznać Mariusz Wlazły (8:5). Na lewym skrzydle po raz kolejny punktował Bartłomiej Lipiński (7:9), lecz bełchatowianie wykorzystywali swoje akcje i pewnie powiększali zaliczkę (12:8). Po raz kolejny o przerwę poprosił Michał Winiarski, a gdańszczanie zaczęli odrabiać straty, po zagrywce Bartłomieja Lipińskiego na tablicy wyników pojawił się remis (13:13). Po raz kolejny drużyny nawiązały wyrównaną walkę (16:16). Po zagrywce Moritza Reicherta na prowadzenie wyszli przyjezdni, a o czas poprosił szkoleniowiec bełchatowian (19:17). W końcówce ręce rywali przełamywał Taylor Sander (18:20), jednak pomimo prób bełchatowianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali (23:19). Na środku siatki zameldował się jeszcze Karol Kłos (20:24), jednak seta oraz cały mecz zakończył błąd po bełchatowskiej stronie siatki (25:21).

 

 

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 1:3 (18:25; 25:18; 29:31; 21:25)

MVP: Bartłomiej Lipiński 

 

 

Składy zespołów

 

PGE Skra  Bełchatów: Taylor Sander, Milad Ebadipour, Dusan Petković, Grzegorz Łomacz, Mateusz Bieniek, Norbert Huber, Kacper Piechocki (libero) oraz Bartosz Filipiak, Mihajlo Mitić, Karol Kłos

 

Trefl Gdańsk: Bartłomiej Lipiński, Mariusz Wlazły, Marcin Janusz, Moritz Reichert, Bartłomiej Mordyl, Pablo Crer, Maciej Olenderek (libero) oraz Kewin Sasak, Łukasz Kozub

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY