PlusLiga: Dwa punkty jadą do Bielska-Białej

PlusLiga: Dwa punkty jadą do Bielska-Białej

102
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała odnieśli piąte zwycięstwo w sezonie. W tegorocznych rozgrywkach PlusLigi po raz drugi okazali się lepsi od podopiecznych Michała Gogola. Spotkanie obfitowało w nieoczekiwane zwroty akcji i długie wymiany. Ostatecznie bielszczanie do zwycięstwa potrzebowali pięciu setów, a MVP spotkania został wybrany Viacheslav Tarasov.

 

Pierwszy punkt w spotkaniu zdobywa Bartosz Gawryszewski (1:0), ale trzy asy serwisowe atakującego gospodarzy spowodowały, że na tablicy wyników był wynik 5:1 i przerwę prosi szkoleniowiec Espadonu Szczecin. Bartłomiej Kluth pomyslił się w ataku (3:5), a chwilę później został zablokowany (6:4). Bielszczanie wykorzystali kontrę i pozostał im już tylko punkt straty (7:8). Marcin Wika został zablokowany przez Olega Krikuna (11:10), ale drużyna przyjezdnych mimo szans nie potrafiła doprowadzić do wyrównania. Dopiero długa akcja, którą kończy Viacheslav Tarasov przełamała złą passę bielszczan w kontrataku (14:14) i czas wykorzystał Michał Gogol. Blok Wojciecha Sieka daje prowadzenie bielszczanom (16:15), które po chwili zostało zniwelowane (18:18). Marcin Wika atakuje w aut i znów dwa punkty więcej mieli bielszczanie (21:19), lecz Mateusz Malinowski punktuje z zagrywki (21:21).  Podwójne odbicie Michała Ruciaka i to goście mieli piłkę setową, którą wykorzystali (25:22).

 

Blok Bartłomieja Klutha otworzył kolejną odsłonę (1:0), a swoje błędy z poprzedniej partii naprawił Michał Ruciak, który popisał się asem serwisowym (2:0). Skuteczna kontra w wykonaniu bielszczan i na tablicy wyników pojawił się remis (2:2). Ze środka zapunktował Janusz Gałązka (5:6), a po asie serwisowy Bartosza Cedzyńskiego i gracze z Bielska zaczęli odskakiwać rywalom (8:5). Bielszczanie za wszelką cenę nie chcieli dopuścić, by przeciwnicy zmniejszyli dystans punktowy i Viacheslav Tarasov był skuteczny na kontrze (12:9). Mateusz Malinowski odrabia nieco strat (12:13), a błąd atakującego drużyny z Bielska dał remis (14:14), a chwilę później Michał Ruciak wyprowadza swój zespół na prowadzenie (15:14). Trener BBTS-u Bielsko-Biała postanawia poprosić o czas, a trzypunktowa przewaga gospodarzy zmusza szkoleniowca niżej notowanego zespołu do wykorzystania ostatniej przerwy. Szczecinianie byli lepsi już tylko o punkt i to Michał Gogol musi prosić o pauzę (19:18). Mateusz Malinowski po raz kolejny bierze sprawy w swoje ręce i powiększa przewagę swojego zespołu (21:18). Skutecznie z krótkiej atakuje Bartosz Cedzyński (19:22), ale as serwisowy atakującego szczecinian kończy druga partię (25:20).

 

Krótka w wykonaniu Bartosza Gawryszewskiego dała szczecinianom pierwszy punkt (1:0), ale tym razem w początkowej fazie seta żadna z ekip nie wyszła na wyraźne prowadzenie (3:3, 5:5). Kontratak w wykonaniu Mateusza Malinowskiego dał dwa punkty przewagi gospodarzom (7:5). Po chwili Bartosz Cedzyński zatrzymuje Marcina Wikę i na tablicy wyników pojawia się remis (9:9), a po kilku akcjach o czas prosi szkoleniowiec Espadonu Szczecin. Viacheslav Tarasov powiększa przewagę swojego zespołu (15:12), co zmusza Michała Gogola do kolejnej rozmowy z zawodnikami, ponieważ bielszczanie kontrolują przebieg tej partii (18:13). Dopiero błąd Olega Krikuna daje gospodarzom chwilę odpoczynku (14:18). Australijski rozgrywający popisuje się asem serwisowym (20:14), a chwilę później goście stawiają szczelne bloki (22:14). Bartosz Gawryszewski próbuje poderwać swoich kolegów do walki posyłając punktową zagrywkę (16:22), ale trzeciego seta kończy atak Bartosza Cedzyńskiego (25:19).

 

Bielszczanie szybko wypracowali sobie dwupunktową przewagę (3:1), ale sytuację ratował Mateusz Malinowski, który popisał się trudną zagrywką (5:4) i o czas poprosił szkoleniowiec gości (4:7). Janusz Gałązka był skuteczny na kontrze(10:5), podobnie jak Bartosz Gawryszewski (13:6), a bielszczanie zaczynają popełniać coraz więcej błędów. Gospodarze cały czas utrzymują wysoką przewagę i pewnie zmierzają w kierunku tie-breaka (16:8). Szkoleniowiec gości wymienił niemal cały skład, by ratować obraz tej partii, a po chwili pojawił się as serwisowy Bartosz Janeczka (13:18). Mateusz Malinowski znów punktuje (20:14). Rozgrywający ekipy ze Szczecina także posyła trudną zagrywkę w kierunku rywala (21:14). Blok Mariusza Gacy podrywa bielszczan do walki (17:22), ale Marcin Wika daje swojemu zespołowi piłkę setową (24:18). Szczecinianie pewnie wygrywają tę odsłonę i doprowadzają do tie-breaka.

 

As serwisowy Harrisona Peacocka otwiera piątą partię (1:0), a stan rywalizacji wyrównuje Bartosz Gawryszewski (1:1). Mariusz Gaca zatrzymuje Mateusza Malinowskiego, a chwilę później punktuje w zagrywce (4:2). 5:2 dla bielszczan i Michał Gogol prosi o czas, po którym skutecznie uderza Bartosz Janeczek (6:3). Przy zmianie stron siatkarze drużyny przyjezdnej podtrzymują prowadzenie (8:5). Punktowa zagrywka Viacheslava Tarasova (9:5) i kolejny czas dla szkoleniowca gospodarzy. Dystans między drużynami cały czas się utrzymuje. Trener drużyny gości także postanawia porozmawiać z zawodnikami (11:9). Bielszczanie coraz bliżej triumfu (13:10). As serwisowy Olega Krikuna daje piłkę meczową. Ostatnia przerwa dla trenera przyjezdnych. Spotkanie kończy błąd gospodarzy.

 

 

Espadon Szczecin-BBTS Bielsko-Biała 2:3 (22:25,25:20,19:25,25:20,13:15)

MVP: Viacheslav Tarasow

 

 

Składy zespołów:

Espadon Szczecin: Bartłomiej Kluth, Eemi Tervapotti, Bartosz Gawryszewski, Janusz Gałązka , Michał Ruciak, Marcin Wika, Dawid Murek (libero), Adrian Mihułka (libero) oraz Mateusz Malinowski,Tomasz Kowalski , Justin Duff

BBTS Bielsko-Biała: Oleg Krikun, Harrison Peacock, Wojciech Siek, Bartosz Cedzyński, Piotr Łukasik, Viacheslav Tarasow, Kajetan Marek (libero)oraz Jakub Bucki, Mariusz Gaca, Tomasz Piotrowski, Bartosz Janeczek

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY